Kuba prawdziwa: dwa oblicza rajskiej wyspy

Termin: 26 marca - 8 kwietnia 2020
Czas trwania: 14
Zakwaterowanie: słynne kubańskie casas particulares

Przejedziemy wyspę od niesamowitej, dekadenckiej Hawany, przez słynące z najlepszych cygar świata Vinales, po kolonialny Trynidad i karaibskie plaże. Zajrzymy do miejsc, gdzie nie bywają turyści. Zwiedź wyspę tak, ja lubisz. Masz ochotę na trekking, przejażdżkę konną, zwiedzanie muzeów, rezydencji baronów cukrowych czy leniwe plażowanie? Na wszystko będzie czas!

Rezerwuję…

O wyprawie

Kabrioletem po Hawanie - obowiązkowo! Kuba
Beata Radecka

Nie odkładaj podróży na Kubę - ta fascynująca wyspa zmienia się w szybkim tempie!

  • podróżuj z przyjaciółmi: jeździmy kameralną ekipą , więc zaprzyjaźniamy się już pierwszego dnia popijając mojito na dachu;
  • zobacz zakamarki Hawany i urokliwego, kolonialnego Trynidadu, zapal cygaro w kraju, gdzie jest najlepszy tytoń świata;
  • zamieszkaj z Kubańczykami, żeby będąc w ich domach poznać jak żyją na co dzień i z jakimi abstrakcyjnymi dla nas problemami się borykają;
  • pojedź do sennego miasteczka, gdzie nie docierają grupy turystów. To świat jak sprzed stu lat: bryczek i jazdy na oklep;
  • jeśli chcesz to zatańcz salsę, bo to najlepsze na świecie miejsce! Wolisz posłuchać muzyki albo przejść się słynnym Maleconem przy akompaniamencie szumu fal? Jest na to przestrzeń…
  • zwiedź wyspę tak, jak lubisz. Będzie na to czas! Masz ochotę na trekking, przejażdżkę konną, zwiedzanie muzeów, rezydencji baronów cukrowych czy leniwe plażowanie? Ty wybierasz!

A my podpowiadamy: z grupą jedzie doświadczona polska podróżniczka, dziennikarka, która była na Kubie już 10 razy, zjeździła całą wyspę i chętnie podzieli się obserwacjami i odkryciami, a na miejscu towarzyszy rodowity Kubańczyk.

Jak wygląda prawdziwa Kuba? Dlaczego ją kocham i nienawidzę? Zdjęcia i relacja Beaty Radeckiej, dziennikarki, od ośmiu lat organizującej kameralne, autorskie wyprawy na Kubę – także tę eskapadę. Kliknij tutaj koniecznie!

Wspólne śpiewanie od rana - gitara, marakasy, i czego chcieć więcej

Program dzień po dniu

Dzień 1. Lecimy do Hawany, jedynego takiego miasta na świecie

Lecimy na Kubę! Po przelocie przez Atlantyk lądujemy w gorącej Hawanie. Już na lotnisku wchodzimy w inny świat: komunistyczny budynek, celniczki w perłach, kusych mundurach i kabaretkach… Po kontroli paszportowej czekamy na bagaże (bywają skrupulatnie kontrolowane), wymieniamy pieniądze (euro na peso convertible, czyli CUC), a potem jedziemy na nocleg. Zakwaterujemy się w casas particulares (kwatery – pensjonaty), w samym autentycznym sercu miasta, parę minut piechotką od starówki. Będziemy mieszkać w typowej dzielnicy, gdzie życie się po prostu toczy.

Kuba

Dzień 2: Hawańska mozaika

Dzień zaczniemy od zwiedzania z przewodnikiem zabytkowej, lecz mocno nadgryzionej zębem czasu stolicy. Stara Hawana zmienia się ostatnio w szybkim tempie i pięknieje z każdym dniem. Ale niszczejące rezydencje mają swój dekadencki urok. Zobaczymy odremontowany Kapitol - dawny parlament, który jest kopią amerykańskiego Kapitolu, Park Centralny z teatrem Garcia Lorca, zbudowanym w 1837 roku w którym oklaskiwano takie znakomitości jak Enrico Caruso czy Sarah Bernhardt i gdzie występuje światowej sławy Ballet National de Cuba. Ruszamy na starówkę – Havana Vieja. Na Plaza de Armas, czyli Placu Broni (tak nazywa się główny plac miasta) przywita nas potężna forteca, najstarsza budowla stolicy: Castillo de la Real Fuerza. Tam też zobaczymy bukinistów, handlujących wypłowiałymi książkami.

Można kupić też stare medale, płyty i czapkę z Che Guevarą. Można kupić zielony kokos, który usłużny sprzedawca rozłupie nam maczetą, żebyśmy mogli napić się orzeźwiającego mleczka. Będziemy podziwiać falującą fasadę katedry. Porozmawiamy z babciami palącymi ogromne cygara. Pójdziemy do sklepu, wyglądającego jak po małym bombardowaniu, gdzie sprzedają towar na kartki, a bez przydziału można kupić rum i cygara spod lady.

Żeby popatrzeć na miasto z góry, wjedziemy stareńką, skrzypiącą windą na dach kultowego hotelu Ambos Mundos, przy deptaku Obispo. Podziwianie panoramy Hawany z Cuba Libre w dłoni – bezcenne!W tym hotelu pomieszkiwał Ernest Hemingway, któremu Kuba bardzo przypadła do gustu. Na parterze są zdjęcia pisarza z pobytu na wyspie i słynnych połowów marlinów Chwalił sobie tę lokalizację, bo miał niedaleko do ulubionego baru Bodeguita del Medio. Maleńki lokal z tysiącami podpisów na ścianach i wyposażeniem z lat czterdziestych słynie z mojito, ale zawsze jest pełen turystów i osobiście wolę wypić mojito gdzie indziej.

Wieczorem opcjonalnie wieczór w słynnym kabarecie Tropicana (ok. 90 euro). Barwny, show z tradycjami (działa od 1939 roku!) naprawdę wciąga. Na dodatek mamy do wypicia butelkę rumu, co niewątpliwie pomaga kontemplować sztukę. Podziwiamy smukłe tancerki z ogromnymi świecznikami na głowach, a potem… Potem wszyscy tańczą na scenie, bez względu na narodowość i kolor skóry!

Kuba, kuba roztańczona

Dzień 3: Prom, forteca i przejażdżka barwnymi kabrioletami

Ruszamy na najstarszy plac Hawany – Plaza Vieja, czyli dawny rynek. Znajdziemy tam browar, gdzie do tej pory warzą piwo, a dla chętnych rzut oka z góry na Hawanę z Camera Obscura. Popłyniemy promem na drugą stronę zatoki do Casablanki. Hawańskiej, nie tej w Maroku. Casa blanca znaczy po prostu biały dom. Wśród bujnej roślinności i kwitnących drzew wejdziemy na wzgórze, gdzie spod stóp ogromnej rzeźby Chrystusa będziemy podziwiać panoramę miasta. Przejdziemy do twierdzy Castillo El Morro, górującej po drugiej stronie zatoki. Widać stamtąd całą starą Hawanę: wysoką kopułę Capitolio, Malecon, czyli nadmorski bulwar z wyniosłościami hotelu National i Edificio Focsa, czyli wyglądającego jak otwarta książka najwyższego budynku Hawany – ma 130 metrów.

Kuba
Beata Radecka

Zabytkowe forty po obu stronach zatoki przypominają o czasach dawnej świetności, kiedy właśnie z Hawany wypływały hiszpańskie galeony wypełnione po brzegi srebrem i złotem a wejście do portu zamykano na noc przeciąganym przez zatokę kutym łańcuchem. Potężne mury i działa witały niegdyś niepożądanych przybyszów. Teraz tworzą fantastyczną scenografię do zdjęć. Ale nawet te masywne, kamienne forty nie uchroniły Hawany przed atakiem Anglików, którzy od tyłu zajęli El Morro, i stamtąd spalili miasto.

Dzień zakończymy przejażdżką kolorowymi kabrioletami z lat pięćdziesiątych: wiatr we włosach, piękne ujęcia z panoramą Hawany w tle - bezcenne!

Kabrioletem po Hawanie - obowiązkowo! Kuba
Beata Radecka

Dla chętnych – wieczór w rytmach Buena Vista Social Club (30 euro).

Dzień 4 . Samodzielna eksploracja Hawany lub wyjazd na plażę

Dzień do dyspozycji na samodzielną eksplorację Hawany. Można przechadzać się długą na 8 kilometrów słynną nadmorską promenadą Malecon, gdzie wędkarze łowią ryby, zakochane pary patrzą w morze a grupki młodzieży rozmawiają. Wybrać się do Pałacu Gubernatora albo nowego Muzeum Historycznego czy Muzeum Rewolucji i spędzić tam tyle czasu, ile się tylko chce. Spacerować eleganckim Paseo del Prado, gdzie często ktoś gra, tańczy lub … odbywa się giełda nieruchomości. Pobłąkać się uliczkami, robiąc zdjęcia architekturze jak z filmu apokaliptycznego. Zajrzeć na lokalny targ i kupić pysznego ananasa lub słodziutkie banany. Zagrać w domino z miejscowymi dzieciakami lub sącząc najlepsze mojito na Plaza Cristo przyglądać się jak rozmawiają ze sobą Kubańczycy.

Po południu przejść deptakiem Obispo, słuchając świetnych zespołów, a może i potańczyć chwilę… A na pewno warto spędzić czas w kolejnym ulubionym barze laureata nagrody Nobla: Floridita przy calle Obispo. Tam możemy zrobić sobie fotkę z Hemingwayem (tylko jakiś chłodny i sztywny…) i koniecznie spróbować jego ulubionego drinka, czyli daiquiri.

Można też wybrać się na piękną plażę pół godziny jazdy od Hawany. Potem dla chętnych jeśli sił starczy wieczorne, a właściwie nocne wyjście do najsłynniejszego lokalu salsowego w Hawanie: Casa de la Musica. Cena biletu 10 – 20 euro w zależności od grupy, która będzie danej nocy występowała.

Dzień 5. Hołd Gaudiemu i kawa prosto z krzaka

Dziś pojedziemy do prowincji Pinar del Rio i Doliny Tytoniowej Viñales - z pięknymi lasami piniowymi, słynącej z plantacji tytoniu oraz produkcji znanych na świecie cygar. Zaczniemy od Fusterlandii, czyli dzieła jednego artysty - całej dzielnicy z barwnych mozaik. Hołd złożony sztuce Antonio Gaudiego, oraz idealne miejsce na zdjęcia. Po drodze zatrzymamy się w Las Terazzas, gdzie pospacerujemy i pooddychamy czystym powietrzem w pięknych okolicznościach przyrody. Zobaczymy jak rośnie kawa – będzie można jej też spróbować! Odwiedzimy też dom Polo Montaneza, przedwcześnie zmarłego słynnego barda oraz galerie miejscowych artystów.

Piesze wycieczki wśród krzaków kawy, po zielonych wzgórzach i nad jeziorem. Potem czas na kąpiel w rzece ( koniecznie trzeba wziąć kostium i ręcznik) i obiad. Przed wjazdem do Vinales zatrzymamy się na sesję zdjęciową z szerokim widokiem na mogoty, czyli strome ostańce. Nocleg na głębokiej prowincji, w pięknych okolicznościach przyrody.

Wyjście na występy i potańcówkę w lokalnym domu kultury – Casa Polo Montanez.

Kuba
Beata Radecka

Dzień 6 . Łodzią w jaskini i cygara z plantacji

Pojedziemy do jaskini słynnej z pięknych stalaktytów i stalagmitów. Eksploracja podziemi i rejs podziemną rzeką. Wizyta na plantacji tytoniu, gdzie zobaczymy, jak suszy się liście tytoniu, oraz jak się skręca cygara. Będzie możliwość zakupu cygar "prosto od chłopa". Poznawanie odmian lokalnych drzew i owoców w Ogrodzie Botanicznym.

Kuba
Beata Radecka

Dla chętnych opcjonalnie możliwość wycieczki konnej (nawet dla zupełnie początkujących) lub wyjazdu na przepiękną, dziewiczą plażę Cayo Jutias.

Dzień 7. Świat małych miasteczek i krokodyle

Ruszamy na południe. Po drodze odkryjemy świat kubańskich małych miasteczek, do których nie docierają turyści. Przejdziemy się dziurawymi drogami, usiądziemy na skwerze przed kościołem, żeby obserwować dzieci biegające za piłką, flirtującą młodzież w szkolnych mundurkach, sprzedawców czosnku i awokado. W Bejucal zobaczymy pomnik miejscowego bohatera i najstarszą stację kolejową w Ameryce Łacińskiej.

Kuba

Po drodze czeka nas wizyta w ośrodku hodowli krokodyli. Nocleg niedaleko słynnej z kontrrewolucyjnej inwazji Amerykanów Zatoki Świń.

Dzień 8. Pływanie w cenocie i Perła Południa

Zwiedzanie Zatoki Świń, możliwość wejścia do małego muzeum.

Potem wykąpiemy się w cenocie, czyli jeziorku krasowym wypełnionym słonawą wodą. Pierwsze spotkanie z Morzem Karaibskim! Kąpiele w szmaragdowej wodzie, dla chętnych nurkowanie (trzeba mieć certyfikat).

Przejazd wzdłuż karaibskiego wybrzeża do miasteczka Cienfuegos. Krótkie oglądanie portowego miasta, nazywanego Perłą Południa. Zobaczymy park Martí i teatr Thomasa Ferry oraz oryginalny Palacio del Valle w stylu mudejar, zbudowany przez bogatego przemysłowca jako prezent dla żony.

Zachód słońca na dachu Palacio del Valle
Beata Radecka

Docieramy do kolonialnego Trynidadu.

Dzień 9. Kolonialny Trynidad

Poznajemy urok kolonialnego miasteczka i pałace baronów cukrowych, w których teraz są muzea. Wąskie, brukowane uliczki, po których jeżdżą konno kowboje sprawiają wrażenie, jakby czas się zupełnie zatrzymał. Odwiedzimy muzeum w dawnym pałacu. Będziemy podziwiać panoramę miasta, okolicznych gór i morskiej zatoki z wysokiej wieży. Wejdziemy do świątyni Yemaya – bogini morza w afrokubańskiej religii santeria. Spróbujemy lokalnego koktajlu z miodem i lionką, serwowanego w kamionkowych czarkach w najsłynniejszym lokalu Canchanchara. Przepyszny! Choć nazwę trudno zapamiętać..

W malutkim miasteczku jest kilka popularnych miejsc, gdzie tańczy się pod chmurką. Najsłynniejsze to Casa de la Musica, mieszczące się na …. schodach! Niepozornych w dzień, które zapełniają się roztańczonym tłumem w nocy.

Trynidad z dachu naszego domu. Fotke zrobiłam wieszając pranie...
Beata Radecka

Dzień 10. Wierzchem do wodospadu

Dzień do dyspozycji – możemy wypoczywać na plaży lub (opcjonalnie) urządzić wycieczkę wierzchem, póki na Kubie koń jest wciąż popularnym środkiem lokomocji. Pojedziemy do pobliskiego parku narodowego, gdzie będzie można ochłodzić się w wodach jeziorka pod małym wodospadem. Po drodze zjemy obiad na rancho, a potem kosztujemy kawy prosto z krzaka i miodu od pszczelarza.

Wierzchem przez Trynidad
Beata Radecka

Z Trynidadu świetnie widać niedalekie góry Sierra de Escombray – niewysokie, ale bardzo malownicze. Kto będzie chciał, możemy pokusić się o zdobywanie górskich ścieżek. Nie są trudne, a widoki bajeczne! Na końcu drogi czeka kąpiel pod wspaniałym wodospadem.

Dzień 11. Wypoczynek lub wypad ciuchcią do Doliny Młynów Cukrowych

Dzień wypoczynku na plaży na ładowanie akumulatorów promieniami karaibskiego słońca. Można też pojechać na wycieczkę zabytkową ciuchcią do wpisanej na listę UNESCO Doliny Cukrowni, Valle de Ingenios. Zobaczymy, jak wyglądały olbrzymie hacjendy, i dowiemy się, jak produkowało się cukier. Po stromych schodach wejdziemy na Torre de Iznaga, wieżę z której rozpościera się wspaniały widok na okolicę, a dawniej obserwowano pracujących niewolników.

Kuba
Beata Radecka

Dzień 12. Ekologia, ceramika i mojito

Ruszamy w kierunki interioru. Zatrzymamy się w Finca La Coincidencia. To połączenie ekologicznego gospodarstwa z ceramicznym plenerem rzeźbiarskim, niezwykłe dzieło niezwykłego człowieka – Hectora Correa. To dumny geniusz sztuki i ekologii, który na 9 hektarach uprawia wszystko, czego potrzebuje: drzewa owocowe, kukurydzę, fasolę, banany i mango. Będziemy mieć tam warsztaty ceramiki oraz nauczymy się, jak zrobić mojito.

Potem dojedziemy do rzeki Canimar, gdzie chętni będą mogli przepłynąć się szybkimi motorówkami aż do ruin starego magazynu, wybudowanego za czasów Hiszpanów. Na nocleg dojedziemy do Matanzas.

Dzień 13. Pożegnanie z Kubą

Ostatni dzień na Kubie! Samodzielna eksploracja Matanzas, miasta mostów, uważanego za kubańskie Ateny. Czas na ostatnie przechadzki i zakupy rumu oraz cygar. Jedziemy na lotnisko i wylatujemy w kierunku Europy.

Dzień 14. Czas powrotu

Lądowanie w Polsce.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów. Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 1570 euro za osobę

Cena zawiera:

  • zakwaterowanie w klimatycznych kwaterach prywatnych, pokoje 2-3 osobowe,
  • śniadania, a na nie między innymi świeże owoce, pyszne soki i jajka,
  • transfery i przejazdy samochodem lub busem,
  • zwiedzanie Hawany, Vinales i Trynidadu z przewodnikiem,
  • opiekę polskiego pilota wycieczek,
  • opłatę za wizę (tarjeta de turista) wraz z obsługą wizową,
  • bilety wstępu do zwiedzanych obiektów,
  • przejazd kabrioletami po Hawanie,
  • ubezpieczenie w Signal Iduna (KL 50 000 Eur, NNW 15 000 PLN, bagaż 1000 PLN) z możliwością rozszerzenia,
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 13 zł/osoba.

Cena nie zawiera:

  • przelotów (cena od 2500 zł),
  • pozostałych posiłków (ceny różnorodne, od 4 do 20 CUC, a CUC to ciut mniej niż euro),
  • napiwków,
  • wycieczek fakultatywnych.

Dla chętnych możliwość pobytu w Trynidadzie w hotelu 4* all inclusive przy pięknej karaibskiej plaży – dopłata 190 euro/os.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Wiemy, że się martwicie czy u nas wszystko ok, bo u południowych wybrzeży Kuby właśnie było trzęsienie ziemi o sile 7 stopni i zbliża się fala tsunami. »
Blog 31-01-2020 Redakcja
Zostaliśmy gwiazdami telewizji kubańskiej! Zaraz lecimy znów na Kubę, ciekawe, czy będą prosić o autografy na ulicy? Żartuję sobie oczywiście :) Julio Acanda kęcił reportaż o Polsce w październiku. Zabraliśmy go do Salsa Libre, żeby zobaczył jak salsę tańczą Polacy. Był pod wrażeniem. Zrobiliśmy sporo wywiadów, niektóre tłumaczyłam - co w czasie imprezy nie było łatwe! Zapraszam do oglądania tego programu - kliknijcie proszę w zdjęcie lub tytuł i obejrzyjcie film poniżej, pod tekstem. »
Blog 20-01-2020 Beata Radecka
- Chcę wrócić już do Kolumbii! - napisała mi smsa Magda, ledwo wylądowała w Polsce. Kolejny raz wróciliśmy z Kolumbii zauroczeni. Szczególnie ludźmi: miłymi, życzliwymi, uprzejmymi. Znów spędziliśmy Sylwestra w przygodnej małej wiosce, tańcząc z Kolumbijczykami. A lekcje tańca wycisnęły z nas siódme poty! I dały bardzo dużo radości. »
Blog 12-01-2020 Beata Radecka
Często pytacie, czy nie dziwnie jest być w grudniu w ciepłych krajach, gdzie bałwanki i Mikołaje prażą się w słońcu pod palmami. Niedawno wróciłam z Karaibów, pełnych świątecznych dekoracji. I tak przyszło mi do głowy, że Jezus przecież narodził się w ciepłym kraju, pod palmami, a nie na śniegu. Uśmiechu, optymizmu i poczucia humoru gorąco Wam życzę - łatwiej z nimi żyć! »
Blog 24-12-2019 Beata Radecka
Gosia i Piotr wymyślili, że zabiorą młodzież i będą spędzać rodzinne święta... ale w Argentynie i Brazylii. Zahaczyli tez o Montevideo w Urugwaju. Serce rośnie, kiedy przysyłają piękne zdjęcia z moich ulubionych krajów. »
Blog 22-12-2019 Beata Radecka
Kuba szumi w głowie i nie chce wyparować. Właśnie wróciliśmy z kolejnego wyjazdu tanecznego i już szykujemy się na kolejny, 23 stycznia! Ekipa była doborowa, pomogła przetwać chwile, które były dla nas wszystkich niełatwe. Bardzo dziękuję za wiatr we włosach, sesje zdjęciowe w kolorowych kabrioletach z kierowcami – dżentelmenami. Uczenie oberka trynidadzkich rumberos. Śniadania na tarasie z widokiem na morze i na góry jednocześnie, kolację pod kilkusetletnią ceibą i tańce z kelnerami. Nurkowanie. Cygar popalanie. Mojito i Cuba Libre. Do następnego! »
Blog 12-12-2019 Beata Radecka