Najlepsze wyjazdy taneczne! Salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia, Sylwester w Kolumbii i słynny festiwal w Cali oraz bachata na Dominikanie 6 - 18 lutego 2020! »

Kraina porto płynąca - podróż z winem

Termin: 12 - 19 października 2019
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: hotele 3* i 4*, butikowa quinta w winnicy

Północna Portugalia słynie z dobrych win, wytwarzanych już od czasów Rzymian. Podróż statkiem w górę rzeki Douro i nocleg w tradycyjnej winnicy oraz rejs na małże i ostrygi to niezapomniane chwile i smaki. Samo Porto to jedno z miast, które intrygują już swoją nazwą. Jest w nim najpiękniejsza księgarnia świata, sporo pagórków, siedem mostów i fantastyczne płytki azulejos na fasadach domów.

Rezerwuję…

Program dzień po dniu

Portowe porto
Beata Radecka

Dzień 1. Na kraniec Europy

Bezpośredni przelot do Porto z Warszawy - Modlina. Portugalia leży na krańcu Europy. Niby o tym wiemy, ale dopiero podróż przekona nas, że trochę czasu spędzimy w samolocie. Z lotniska dojedziemy do centrum miasta w około pół godziny. W hotelu spędzimy 2 noce.

Dzień 2. Mosty, zaułki i kościoły Porto

Sceny z historii Portugalii odmalowane na azulejos na …. dworcu kolejowym w Porto.
Beata Radecka

Są takie miasta, które intrygują samą nazwą. Porto jest jednym z nich. Nie bez powodu znalazło się na liście Światowego Dziedzictwo Kultury i Nauki UNESCO. Najważniejszymi zabytkami są romańska katedra i kościół świętego Franciszka, ale prawdziwe serce miasta bije w ciasnych zaułkach wijących się wzdłuż i poprzek stromego brzegu rzeki Douro (W Polsce oficjalnie przyjmuje się hiszpańską nazwę Duero). Z miejscowym przewodnikiem dojdziemy do rzeki. Niegdyś transportowano nią wino, teraz równie dochodowe dla mieszkańców są malownicze rejsy po rzece Duero. Dzięki temu obejrzymy sześć mostów łączących oba brzegi oraz dzieło Eiflle’a. Pomyłka w programie? Nie. Najważniejszy most Porto skonstruował słynny architekt .

Piosenka o Porto: na lewo most, na prawo most, a dołem Douro płynie...
Beata Radecka

Uwagi: Porto jest malownicze ale zaskakująco pagórkowate. Przydają się dobre buty i trochę kondycji do pokonywania wielu schodów. Można skorzystać z wind lub kolejki górskiej (Vila Nova de Gaia) - opcjonalnie.

Dzień 3. Winny rejs w górę rzeki

Rejs w górę rzeki Duoro. Podziwiamy widoki na wysokich brzegach. Portugalia.
Beata Radecka

Po aktywnym dniu spacerów czas na kilka chwil relaksu. Znowu popłyniemy  statkiem, ale tym razem dalej - w górę rzeki Douro. To z tych winnic  pochodzi porto. Swój niepowtarzalny charakter zawdzięcza angielskim  marszandom. Aby przetrwało długą drogę w transporcie morskim dolano do  beczek nieco brandy. Tak wzmocnione i zakonserwowane idealnie trafiło w  gusta siedemnastowiecznych Anglików. Winnice obecnie także są wpisane na  listę UNESCO. Najwięcej winnych tarasów znajdziemy między Foz da Regua a  Pinhao, gdzie zatrzymamy się na nocleg w jednej z tradycyjnych quint. To  po portugalsku nazwa gospodarstwa - w tym przypadku winnego. Od około 20  lat niektóre z nich mogą produkować własne porto. Przedtem tym mianem  można było nazywać wino które leżakowało w Vila Nova de Gaia.

Dzień 4. Nie samym porto słynie Douro

Dzień spędzimy pośród winnic. Najpierw zwiedzimy muzeum wina porto oraz  miasteczko Lamego, od którego zaczęła się państwowość portugalska. Ale  nie na tym polega trudność tego dnia. Odwiedzimy bowiem, wraz z degustacją  kilka malowniczych quint – czyli tradycyjnych portugalskich posiadłości ziemskich. Gospodarze byliby bardzo rozczarowani gdybyśmy nie spróbowali ich wyrobów. Na nocleg zostaniemy w jednej z winnic w Dolinie Douro.

Degustacja może zadziwić...
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 5. Stolica duchowa i barokowa

Z pierwszej “stolicy” ruszymy do stolicy duchowej Portugalii. Nawet w  lokalnym przysłowiu wspomina się, iż “Braga się modli”. Ale z 35  zabytkowych kościołów najbardziej znany jest ten na obrzeżach miasta.  Bom Jesus do Monte widoczny jest z daleka, ze swoją kaskadą białych  schodów. Dla chętnych możliwe wejście na piechotę. Zwykle jednak warto  skorzystać z kolejki terenowej, niewiele młodszej od  neoklasycystycznej świątyni. Ma już 130 lat! Po drodze krótki przystanek na jedną z najsłynniejszych quint produkujących vinho verde. Nocleg w Bradze.

Barokowy kościół w Bradze góruje nad okolicą
Beata Radecka

Dzień 6. Czas na mule i ostrygi

Wprawdzie w programie mamy Portugalię, ale w strefie Schengen możemy  przekraczać granice bez problemu. Po przekroczeniu rzeki Minho trafiamy  do Galicji. Hiszpańskiej nie polskiej. Okolice Vigo słyną z zatok zwanych riasami. Tu prowadzone są hodowle ostryg i  małży. W czasie rejsu statkiem przekonamy się jak smakują - a nawet na  targach rybnych nie będa tak świeże. Najlepiej komponują się z winem  albarino. Ma ono posmak lekko brzoskwiniowy i jodowany, co wynika z  osadzania się soli morskiej na uprawianych tu gronach. W zależności od  pogody relaks na plaży lub w winiarni. Na noc powrócimy do Bragi.

Degustujemy mule i wino Albarino podczas rejsu po riasach na Atlantyku
Beata Radecka

Dzień 7. Powrót do porto i tramwajem na koniec świata

Porto to zabytkowa starówka, ale także nowoczesna dzielnica Boavista. Po  przyjeździe z Bragi zakwaterujemy się w hotelu, który leży bliżej ujścia  Douro. Zabytkowymi tramwajami dojedziemy do znanej nam starówki, a potem  przespacerujemy się po lewym brzegu Douro. Oficjalnie to nie jest już  Porto, ale Vila Nova de Gaia. Stąd rozpościera się najpiękniejszy widok  na Starówkę Porto. Podsumowaniem dnia będzie koncert tradycyjnej muzyki  fado (dla chętnych, opcjonalnie).

Dzień 8. Czas powrotu do złotej polskiej jesieni

Przed południem czas wolny na ostatnie wizyty na targowisku lub spacer  po plaży. Przejazd na lotnisko i odlot do Warszawy.

Krótka relacja z naszego poprzedniego wyjazdu do Porto i doliny Douro:

Smakołyki w Porto. Mostów siedem, śluzy dwie i tramwajem na koniec świata

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 1600 PLN + 990 EUR

Kalkulacja dla grupy liczącej min.8 osób. Maksymalnie w grupie będzie 12 osób!

Cena zawiera:

  • przeloty Warszawa – Porto - Warszawa*,
  • transfery i przejazdy busami,
  • noclegi (hotele 3 - 4*), pokoje dwuosobowe (dopłata do pokoju jednoosobowego 390 euro),
  • śniadania (na pozostałe posiłki chodzimy wspólnie i każdy wybiera to, na co ma akurat ochotę),
  • rejs w górę rzeki Douro z obiadem,
  • opiekę polskiego pilota,
  • ubezpieczenie kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków,
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 PLN/os.

*Cena imprezy została podana w oparciu o przelot w najniższej dostępnej taryfie w klasie ekonomicznej. Istnieje możliwość rezerwacji biletu w innej, wyższej taryfie lub klasie za odpowiednią dopłatą, w przypadku niedostępności najniższej taryfy lub w przypadku indywidualnego życzenia.

Cena nie zawiera:

  • biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, degustacji, pozostałych rejsów, lokalnych przewodników (250 euro/os, obligatoryjnie płatne na miejscu),
  • napiwków.
Wino
Mieczysław Pawłowicz

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Więcej o: zwiedzanie · winnice · wino · rejs

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Dolina rzeki Douro, vinho verde i hiszpańskie Albarino... - Co myślisz o podróżach dla miłośników wina? - spytał mnie niedawno Tomek. Poznaliśmy się na wyprawie do Argentyny jakieś dziesięć lat temu i od tej pory mieliśmy wiele okazji, żeby skosztować regionalnych szczepów w różnych miejscach świata. Tomasz działa prężnie w zupełnie innej branży, ale ostatnio z pasji do wina zajął się organizowaniem kursów wprowadzających w ten świat. Prowadzone przez sommeliera kursy okazały się strzałem w dziesiątkę. Dlatego chcemy wspólnie zaprosić Was do podróży, gdzie oprócz poznawania zabytków, przyrody i ciekawostek będziemy degustować lokalne wina w gronie koneserów. »
Blog 05-07-2019 Beata Radecka z zespołem
W najbliższą niedzielę wybieram się do Winnicy Dwórzno.Cały weekend będzie tam trwał piknik - i dla koneserów wina, i dla rodzin. Dostałam zaproszenie od Wiesława Gowina, z którym kilka lat temu przemierzaliśmy winnice w Chile. Okazuje się, że w tym czasie mój znajomy stworzył największą winnicę na Mazowszu! Bardzo jestem ciekawa, jak wygląda „mazowiecka Toskania”. »
Blog 27-06-2019 Beata Radecka
Team GoTravel powoli żegna się z Ugandą. Jesteśmy jeszcze w Lake Mburo National Park, ale już jutro wracamy na półkulę północną. Odwiedziliśmy szkołę średnią usytuowaną na wyspie na środku jeziora Bunyonyi, na plantacji herbaty kupowaliśmy świeże liście, aby zabrać je do Polski, na lokalnym targu wybieraliśmy ananasy prosto z pola. Powiemy jutro Ugandzie "Pa pa", ale każdy z nas chciałby tu kiedyś wrócić :) »
Blog 12-06-2019 Donata Jończyk
Rodzina 10 zwierząt w tym 4 malutkie, 5 samic i jeden wielki silverback! Zanim dojechaliśmy do Bwindi widzieliśmy lwy na drzewach w Ishasha. »
Blog 11-06-2019 Donata Jończyk
Team GoTravel dojechał do serca Ugandy! Przekroczyliśmy dziś równik i nocujemy w Queen Elisabeth National Park. Za nami trekking z szympansami, kilka safari, a nawet lot balonem nad sawanną! Były lwy, słonie, żyrafy, wiele gatunków małp i ptaków. Odwiedziliśmy sierociniec Window of Life w Masindi, a w Bigodi podglądaliśmy jak z bananów wytwarzany jest dżin oraz jak wygląda proces przygotowania kawy - od zebrania owoców, przez prażenie aż do gorącego naparu - najlepsza kawa w naszym życiu! »
Blog 07-06-2019 Donata Jończyk
Nie są to nadzwyczajne osiągnięcia, każdy może je powtórzyć - a warto choćby dla przepięknych widoków! Wróciliśmy właśnie z Neapolu, Capri, Sorreto i romantycznego Wybrzeża Amalfitańskiego. Potwierdzam – widoki są oszałamiające, a Ravello to najpiękniejsze miejsce na ślub! Ta trasa jest tak ciekawa, że na prośbę kilku osób, które nie mogły teraz z nami jechać, powtarzamy ją we wrześniu. »
Blog 18-05-2019 Beata Radecka