Dance trips - English version Dance trips to Cuba and Dominicana - click here. »

Szwajcaria zachodnia pociągiem: sztuka i czekolada

Termin: 5 - 13 lipca 2020
Czas trwania: 9
Zakwaterowanie: hotele 3-4*

W czasie zeszłorocznej kolejowej wyprawy do Szwajcarii ułożyliśmy już plan kolejnej Jest w nim wszystko, co "szwajcarscy weterani" chcą zobaczyć. - Szlaki wczesnej architektury Le Corbusiera przemierzymy w towarzystwie profesor historii sztuki. Genewa, Lozanna, Berno, Bazylea, okraszone paroma zamkami i degustacją szwajcarskich win. Znacie je? Są pyszne, ale Szwajcarzy ich nie eksportują, bo ... wypijają! Zegarki, sery, kultowy Golden Pass i pociąg czekoladowy. Gratka dla koneserów!

Rezerwuję…

Program

1 dzień

Bazylea

Przylot do Zurychu i przejazd do Bazylei lub przylot bezpośrednio na lotnisko Mulhausen. Zaczniemy od sztuki przez duże S. Położona na granicy trzech państw Bazylea jest prawdziwą stolicą kultury. Czy to Fundacja Beleyera czy “zwykłe” Muzeum Sztuki zadowoli każdego miłośnika malarstwa: Kandinsky, Picasso, Warhol czy Holbein… lista artystów, których prace tu znajdziemy jest długa. A trzeba jeszcze dodać Jeana Tinguely’ego, którego awangardowa fontanna jest symbolem miasta. Nocleg w Bazylei

2 dzień

Przejedziemy do Neuchatel, które będzie naszą bazą przez kilka dni. Po zameldowaniu w hotelu ruszymy na zwiedzanie południowej części jeziora i najpiękniejszego w tej części Szwajcarii zamku Grandson. Jak przystało na średniowieczną budowlę znajdziemy tu imponujący zbiór zbroi ale także…. Muzeum Samochodów z białym Rolls-Royce’m Grety Garbo na czele. Nocleg w Neuchatel

3 dzień

Położone o pół godziny miasteczko La Chaux de Fonds słynie z zegarków i kilku znaczących projektów wybitnego architekta Corbusiera. Obejrzymy zarówno wille jak i muzeum zegarków. Po południu zobaczymy niegrzeczną twarz poukładanej Szwajcarii. W pobliskim Motiers znajduje się Dom Absyntu opowiadający o czasach gdy ten trunek był zakazany, ze względu na -potencjalne - działanie halucynogenne. Teraz jest legalny, a muzeum znajduje się w… dawnym posterunku policji ścigającej niegdyś bimbrowników. Nocleg w Neuchatel

4 dzień

Berno

Zwiedzimy stolicę Konfederacji Helweckiej. Berno nie jest największym miastem kraju, ale to tutaj znajdziemy wszystkie rządowe instytucje. Obejrzymy starówkę z Zegarem Astronomicznym oraz misiami, które znajdziemy w herbie miasta a także na logo najsłynniejszych szwajcarskich czekoladek Toblerone. Po południu miłośnicy sztuki odwiedzą centrum Paul Klee a opcjonalnie możemy zrobić krótką wycieczkę do Solothurn/Solury, w której zmarł Tadeusz Kościuszko. Nocleg w Neuchatel

5 dzień

GoldenPass

Pobudka wczesnym rankiem by zdążyć na pociąg Golden Pass odjeżdżający z Zweisimmen. Ta trasa często jest nazywana “biletem w jedną stronę”, gdyż wielu Szwajcarów z północy raz przejechawszy i zobaczywszy Jezioro Genewskie wyrzucają bilety powrotne i zostają nad Lac Leman, jak jezioro nazywa się po francusku. Po dotarciu do Montreux zameldujemy się w hotelu i zrobimy krótki wypad do kantonu Valais. Martigny słynie z ruin rzymskiego teatru, muzeum psów Bernardynów oraz gruszkowego likieru Williamins. Niektóre butelki już są na drzewach. Nocleg w Montreux

6 dzień

Dziś kwintesencja szwajcarskich stereotypów. Zwiedzimy fabryki sera i czekolady. Specjalny pociąg czekoladowy zabierze nas do Gruyeres, gdzie produkuje się słynne sery. Potem zwiedzimy starówkę tego uroczego miasteczka. Na deser - jakżeby inaczej - czekolada! A dokładnie fabryka Caillers. Tego dnia prosimy zapomnieć o diecie! Nocleg w Montreux

7 dzień (piątek 12 lipca)

Chillon

Czas na riwierę. Zamek Chillon mijaliśmy już dwa razy, ale dziś będziemy mieli go okazję zwiedzić. To jeden z najbardziej bajkowo położonych zamków świata, zachwycił także samego lorda Byrona. W podróży stateczkiem po Jeziorze Genewskim dopłyniemy do Vevey, które było domem Chaplina i Sienkiewicza. Popołudnie możemy ponownie spędzić z Corbusierem zwiedzając Villę de Lac (dla chętnych). A dzień zakończymy degustacją win z regionu Lavaux w którym przebywamy. To unikatowe doświadczenie nie tylko dlatego, że znajduje się na liście UNESCO. Jedynie 2 procent win szwajcarskich jest eksportowanych, więc jest to niemal jedyna okazja, żeby ich skosztować: właśnie tu, na miejscu. Nocleg w Montreux

8 dzień

Po nadaniu bagaży ruszymy pociągiem wśród winnic Lavaux do Lozanny. Miasto słynące z katedry Notre-Dame oraz pierwszego na świecie podziemnego metra. Dodatkowo jest siedzibą Komitetu Olimpijskiego, dzięki czemu możemy zwiedzić Muzeum Olimpijskie. Po południu przejedziemy do kosmopolitycznej Genewy. Nocleg w Genewie

9 dzień

Genewa

Genewa jest siedzibą wielu międzynarodowych organizacji z ONZ i Czerwonym Krzyżem na czele. Ich siedziby możemy obejrzeć w czasie porannej przejażdżki tramwajem. Potem zaś udamy się na starówkę by obejrzeć pomniki reformacji, olbrzymią fontannę będącą symbolem miasta a także zegar kwiatowy. W Genewie swoje przedstawicielstwa mają wszyscy najwięksi producenci zegarków. A jedna z najsłynniejszych marek to Patek-Philippe. Jej współzałożycielem był polski emigrant. Ważne, by wśród otaczających nas superdokładnych czasomierzy nie spóźnić się na powrotny samolot z lotniska w Genewie.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Cena

CENA: 1790 EUR/os. + 1900 PLN/os.

Cena zawiera:

  • bilety lotnicze z Warszawy do Zurychu i z Genewy do Warszawy z bagażem podręcznym* (możliwy dolot z dowolnego miejsca Polski lub świata, wtedy cena do potwierdzenia),
  • noclegi w eleganckich, dobrze położonych hotelach 3-4* w pokoju 2 - osobowym (dopłata do pokoju 1 os. 650 euro),
  • obfite i smaczne śniadania,
  • wszystkie przejazdy pociągami, autobusami, rejs statkiem,
  • piękne widoki i szwajcarski porządek,
  • opiekę troskliwego pilota,
  • ubezpieczenie KL i NNW,
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 zł/os.
  • Cena imprezy została podana w oparciu o przelot w najniższej dostępnej taryfie w klasie ekonomicznej. Istnieje możliwość rezerwacji biletu w innej, wyższej taryfie lub klasie za odpowiednią dopłatą, w przypadku niedostępności najniższej taryfy lub w przypadku indywidualnego życzenia.

Cena nie zawiera:

  • kwoty przeznaczonej na realizację programu i wstępy (290 CHF, płatne obligatoryjnie na miejscu),
  • dopłaty do pokoju jednoosobowego 650 euro,
  • wycieczek fakultatywnych,
  • usług tragarzy.

Cena skalkulowana jest w oparciu o grupę 10-osobową.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Żegnamy się z palemką - po 16 latach nadszedł czas na zmiany. A że specjalizujemy się w wyjazdach do Ameryki Łacińskiej, chcieliśmy żeby zagościła nie tylko w naszych sercach, ale i w nowym logo. Jak Wam się podoba? »
Blog 15-11-2019 Beata Radecka
Dlaczego Polacy chętnie jeżdżą na Kubę? Jak Kubańczycy czują się w Polsce? Ambasador Jorge Marti Martinez łatwo dał się skłonić do rozmowy na te pytania, bo bardzo podobaja mu się nasze salsowe wyjazdy na Kubę, ostatnio tańczył z nami pełen radości. Żeby obejrzeć wywiad Beaty Radeckiej z ambasadorem Kuby zapraszamy tutaj : »
Blog 22-10-2019 Redakcja
Zapraszamy na stoisko Kuby – gości nas Jego Ekscelencja Ambasador Jorge Marti Martinez oraz przedstawiciel Ministerstwa Turystyki Kuby David Lobaina. Atmosfera bardzo radosna, gorąca, a w tle towarzyszą nam nieustająco dźwięki salsy! »
Blog 18-10-2019 Redakcja
Czy pasję do poznawania ludzi na Karaibach przez taniec można przekazać przez radio?... Nie jestem pewna, ale próbowałam! Do studia zaprosił mnie znany dziennikarz i autor przewodników National Geographic Sergiusz Pinkwart. »
Blog 16-10-2019 Beata Radecka
Julio Acanda przyjeżdża! Znajomych Kubańczyków zelektryzowała ta wiadomość. Okazało się, że chce nakręcić w Warszawie reportaż jak Polacy tańczą salsę kubańską. Moja ulubiona kubańska instruktorka, Yuleydi Alba, aż skakała z radości, kiedy dowiedziała się, kto do nas zawita. »
Blog 13-10-2019 Beata Radecka
Po każdym powrocie z wyjazdu obiecuję sobie solennie, że wybiorę najlepsze zdjęcia, przytnę stosownie, żeby kadry były dobre, podbiję nieco kolory, i najlepsze z dumą pokażę znajomym. Rezultat? Wychodzi jak zwykle.... Czyli dyski puchną od mnogości folderów smutno nieprzebranych fotografii. Taki stan potrafi trwać latami! Z rozmów wiem, że nie tylko ja mam z tym problem. I dlatego proponujemy Wam zupełnie nową usługę - wybór i edycję zdjęć. Zajmie się tym fotoreporter podróżniczy z dużym doświadczeniem. Zobacz szczegóły i cenę: »
Blog 28-09-2019 Beata Radecka