Przeżyj przygodę życia! Prawdziwa Uganda - śladami górskich goryli: 31 maja - 14 czerwca, ostatnie 2 miejsca! Najlepsze taneczne wyjazdy: bachata na Dominikanie 21 listopada - 3 grudnia, salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia. »

Albania z Macedonią i Kosowem: majówka na Bałkanach - brak miejsc

Termin: 26 kwietnia - 4 maja 2019
Czas trwania: 9
Zakwaterowanie: hotele 3-4*

Albania - perełka Bałkanów przyciąga bogatą kulturą, wspaniałymi krajobrazami i wymarzoną pogodą. Macedonia urzeka dziką przyrodą, a Kosowo gościnnością.

Rezerwuję…

Program

Dzień 1

Wylot do Skopje. Transfer do hotelu i w zależności od godziny przylotu, spacer po mieście.

Nocleg w Skopje.

Dzień 2

Kamienny most

Po śniadaniu wyruszymy na zwiedzanie stolicy Macedonii leżącej nad rzeką Wardar. Odwiedzimy stary turecki bazar i Mahmut Pasha Hammam, twierdzę cara Samuela, Dom Pamięci Matki Teresy, główny plac i kamienny most.

Następnie wyruszymy do Ochrydy. Po drodze zobaczymy stanowisko archeologiczne Stobi – niegdyś ważne centrum administracyjne, handlowe i religijne imperium rzymskiego i bizantyjskiego, uważane obecnie za najważniejsze wykopalisko w Macedonii. Można podziwiać tu pozostałości po teatrach, synagogach, pałacach, bazylikach i łaźniach. Pierwsze wzmianki o Stobi pojawiły się w dokumentach w II w. p.n.e., jednakże archeolodzy wierzą, że miasto było zamieszkane co najmniej 400 lat wcześniej. Stało się bogatym i dobrze prosperującym miastem ze względu na swoje położenie na skrzyżowaniu szlaków handlowych.

Nocleg w Ochrydzie.

Dzień 3

Berat

Przed odjazdem do Albanii zobaczymy jeden z najważniejszych zabytków Macedonii - cerkiew św. Zofii z zachowanymi freskami, zbudowaną między XI a XIV wiekiem oraz cerkiew św. Klemensa będącą główną świątynią Macedońskiego Kościoła Prawosławnego w Skopje.

Następnie pojedziemy do Berat – miasta tysiąca okien, będącego jednym z najczęściej odwiedzanych i charakterystycznych miast w Albanii i znajdującego się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. W zależności od godziny przyjazdu, zobaczymy kilka kościołów i meczetów.

Nocleg w Berat.

Dzień 4

Zwiedzimy zamek i największe albańskie muzeum poświęcone twórcy ikon Onufremu. Kolekcja muzeum składa się ze 173 wybranych eksponatów z cerkwi i klasztorów z Albanii i Beratu. 106 z nich to ikony, a 67 to obiekty sztuki sakralnej. Muzeum posiada zbiory z okresu średniowiecza, głównie związane z bizantyjską i post-bizantyjską sztuką chrześcijańską.

Dla chętnych tradycyjny domowy obiad, po którym zobaczymy Meczet Ołowiany, Meczet Królewski i Meczet Kawalerów. Odwiedzimy też miejscową rodzinę, aby zobaczyć jak aktualnie wygląda życie w starej dzielnicy miasta.

Pojedziemy do Gjirokastry również wpisanej na Listę UNESCO. Miasto jest jednym z dwóch albańskich (oprócz Beratu) miast-muzeów. Zobaczymy górującą nad miastem średniowieczną twierdzę, w podziemiach której mieściło się niegdyś więzienie dla więźniów politycznych, Muzeum Etnograficzne zlokalizowane w dawnym domu komunistycznego dyktatora Envera Hodży oraz znajdujący się obok liczący 300 lat dom.

Gjirokastra

Nocleg w Gjirokastrze w zaadaptowanym na hotel domu.

Dzień 5

Butrint

W drodze do Vlory zobaczymy ruiny teatru w Sofratike oraz prawosławny kościół św. Mikołaja w Mesopotam.

Pojedziemy do starożytnego miasta Butrint, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i najważniejszego odkrycia archeologicznego w Albanii. W starożytności istniała tu osada iliryjska (według mitu założona przez uciekinierów z Troi). W Butrincie odkryto resztki murów obronnych, starożytny amfiteatr z III wieku p.n.e., ruiny domów, baptysterium z VII wieku, ruiny łaźni rzymskich i kaplicy z V wieku.

Nocleg we Vlorze.

Dzień 6

Apollonia

Jadąc do Tirany, odwiedzimy starożytne miasto Apollonia będące obecnie stanowiskiem archeologicznym.

Następnie pojedziemy do Durres - jednego z najstarszych miast w Albanii założonego w 627 roku p.n.e. w czasach greckich kolonizacji pod nazwą Epidamnos na cześć swego założyciela. Zwiedzimy amfiteatr, Muzeum Archeologiczne i będziemy kontynuować podróż do Tirany, gdzie zobaczymy meczet Ethem Beja, który był jedynym czynnym meczetem w kraju w czasach rządów Envera Hodży, jednakże jedynie dla obcokrajowców. Jego wnętrze zdobią bogate freski i sztukaterie. W 1948 roku meczet został wpisany na listę religijnych zabytków kulturowych Albanii. Zobaczymy m.in. wieżę zegarową, Plac Skanderbega, rynek i Narodowe Muzeum Historyczne.

Nocleg w Tiranie.

Tirana

Dzień 7

Pojedziemy do Szkodry będącej największym ośrodkiem gospodarczym i kulturalnym w północnej części Albanii. Zobaczymy Zamek Rozafa. Według legendy nazwa twierdzy pochodzi od imienia kobiety – Rosaphy (Rozafy), którą żywcem zamurowano w murach zamku, aby jego mury nie zawaliły się po raz kolejny. Odwiedzimy Muzeum Archeologiczne mieszczące się w tradycyjnym domu będącym przykładem osmańskiej architektury. Następnie przespacerujemy się po odrestaurowanym deptaku i zjemy posiłek w charakterystycznej dla tego miejsca restauracji (opcjonalnie).

Nocleg w Szkodrze.

Dzień 8

Graczanica

Pojedziemy do Prizren – drugiego co do wielkości miasta w Kosowie. Zobaczymy budynek Ligi Prizreńskiej, kamienny most oraz meczet Sinana Paszy.

Zwiedzimy stanowisko archeologiczne położone w miejscu dawnego rzymskiego miasta Ulpiana i zobaczymy średniowieczny klasztor prawosławny w Graczanicy wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Monastyr został ufundowany przez króla Milutina i wzniesiony w II połowie XIV wieku w miejscu XII-wiecznego kościoła, który stanął w miejscu VI-wiecznej bazyliki wczesnochrześcijańskiej.

Nocleg w Prisztinie.

Dzień 9

Przejazd na lotnisko w Skopje i wylot do Warszawy.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Cena

Cena 980 EUR + 1200 PLN

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób.

Cena zawiera:

  • noclegi w hotelach 3-4* w pokojach dwuosobowych
  • przelot na trasie Warszawa - Skopje z bagażem podręcznym*
  • wyżywienie: 2 posiłki dziennie (śniadania i obiady lub kolacje)
  • opiekę doświadczonego pilota oraz anglojęzycznego przewodnika specjalizującego się w archeologii
  • przejazdy minibusem lub autobusem
  • ubezpieczenie w Signal Iduna
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 PLN/os.
  • Cena imprezy została podana w oparciu o przelot w najniższej dostępnej taryfie w klasie ekonomicznej. Istnieje możliwość rezerwacji biletu w innej, wyższej taryfie lub klasie za odpowiednią dopłatą, w przypadku niedostępności najniższej taryfy lub w przypadku indywidualnego życzenia.

Cena nie zawiera:

  • dopłaty do pokoju jednoosobowego w wysokości 180 EUR (opłata obowiązuje przy zgłoszeniu się jednej osoby w przypadku nieparzystej liczby uczestników wyjazdu)
  • bagażu rejestrowanego (możliwość dokupienia)
  • opłat na realizację programu (lokalnych przewodników, biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, opłat klimatycznych i administracyjnych - obowiązkowa dopłata na miejscu 160 EUR/os.)
  • napiwków do zapłaty na miejscu (35 EUR/os.)

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Osiemdziesięciolatka z kwiatem za uchem tańcząca na ulicy? Puszysta dziewoja z dumą prezentująca swe XXL kształty w jaskrawych, kwiecistych legginsach? Czemu nie! Na Kubie każda kobieta jest kobieca, i stara się to eksponować. A legginsy są bardzo popularne, to niemalże narodowy strój … Duma z bycia kobietą, poczucie własnej wartości i kobiecości, brak kompleksów i proste cieszenie się życiem – moim zdaniem tego możemy uczyć się od Kubanek. »
Blog 08-03-2019 Beata Radecka
Jutro Kubańczycy będą głosować - czy są za, czy przeciw nowemu projektowi konstytucji. Ale odnoszę wrażenie, że to głosowanie za lub przeciw systemowi. Tylko że na Kubie raczej nikt nie ma wątpliwości co do uczciwego liczenia głosów. - I co z tego, że zagłosujemy?- zżyma się tęga Kubanka obsługująca w barze – wynik i tak będzie wiadomy. Właśnie wróciłam z mojego dziesiątego pobytu na Kubie. Plakaty nawołujące do głosowania na tak (yo voto si) są wszędzie. Choćby w państwowych sklepach między wędzonym ryjem świni (jedynym akurat dostępnym towarem w dziale mięsnym) a ryżem i czarną fasola na wagę. A o co chodzi z głosowaniem na konstytucję? – pytam znajomych Kubańczyków. – Nie wiem, nie interesuję się polityką – wszyscy jak jeden mąż odwracają głowy. »
Blog 23-02-2019 Beata Radecka
Najlepsze wyjazdy taneczne we wszechświecie i okolicach - robimy je właśnie my! Wczoraj skończyliśmy wesoły i roztańczony objazd Dominikany. Jeszcze brzmią nam w głowie rytmy bachaty i merengue, a z częścią grupy dziś lecimy na Kubę, gdzie doleci pojutrze reszta ekipy. Będziemy nie tylko oglądać dekadencką Hawanę i kolonialny Trynidad, ale dużo tańczyć ze świetnymi kubańskimi instruktorami - tym razem salsę. Następne kolejne taneczne wyjazdy na Dominikanę i Kubę zaczną się w listopadzie. »
Blog 29-01-2019 Beata Radecka
O tym jak podróżuję po Kubie opowiem na spotkaniu Towarzystwa Eksploracyjnego w warszawskim Domu Kultury Kadr we wtorek, 15 stycznia o godzinie 18. Na Kubę jeżdżę od lat, dwa - trzy razy do roku. Najczęściej pokazując zakątki wyspy małym grupom tancerzy i turystów. Ale czasem też zupełnie sama. Wtedy podróżuję z Kubańczykami - rikszami z motorkiem, ciężarówkami na pace, wyglądającymi jak więźniarki pojazdami zwanymi camiones, chevroletami sprzed 60 lat - bynajmniej nie luksusowymi. Mieszkam w ich domach, gdzie czasem brakuje wody i zamiast papieru toaletowego jest gazeta - i to "Granma", ichniejsza "Trybuna Ludu". »
Blog 11-01-2019 Beata Radecka
Dobrze pamiętam, kiedy zrobiłam to zdjęcie. Świt na pustyni Atakama w północnym Chile. Wstaliśmy po ciemku, zaspani poczłapaliśmy do busika, który wiózł nas przez góry. Wysiedliśmy na wysokości 4300 metrów n.m.p., a wokół jeszcze wyższe góry. Nie dość, że trudno się oddycha, to jeszcze mróz – temperatura spada sporo poniżej zera. Najpierw byłam zawiedziona – szaro, nudno, nic się nie dzieje. I nagle wyszło słońce, i zaczęły dziać się cuda! Prosto z wnętrza ziemi w wielu miejscach zaczęła tryskać gorąca woda – a kłęby pary zaczęły przybierać fantastyczne kształty. Wyciągnęłam aparat, zdjęłam rękawiczki i zaczęłam cykać. Kiedy zrobiłam to zdjęcie, które tu widzicie, od razu pomyślałam: Gwiazda Betlejemska! I wtedy wpadłam na pomysł, że będzie to kartka świąteczna. Żebyśmy dali się jej prowadzić, tak jak zaufali jej Mędrcy ze Wschodu. I odkryli, to, co najcenniejsze. Zaufajmy! W tym roku po raz pierwszy od lat nie wysłałam kartek na Boże Narodzenie. Nastraszyli mnie, że RODO, i powinnam mieć pisemne zgody. Jeśli chcecie kartkę w przyszłym roku – napiszcie proszę. A do Chile wybieramy się w marcu 2020 – pracuję nad autorskim programem, a już mamy chętnych na tę przepiękną wyprawę! »
Blog 24-12-2018 Beata Radecka
W słynnej secesyjnej Cafe Tortoni, kawiarni literackiej, w której bywał i nasz Gombrowicz, chcieliśmy coś zjeść. Kolejka była spora jak zwykle, ale warto poczekać – atmosfera jest świetna, na ścianach stare fotografie, a w gablotkach książki pisarzy, którzy tam gościli. Już kończyliśmy nasze kawy, soki i sałatki, kiedy w stylowym wnętrzu zaroiło się od panów w dobrze skrojonych garniturach, z charakterystycznymi sprężynkami cienkich kabelków za uszami. Dyskretnie, lecz profesjonalnie badali wnętrze, kryjąc się nieco za marmurowymi kolumnami. Okazało się, że na kawę wpadł premier Włoch. Kiedy wychodziliśmy, przechadzał się dostojnie i podziwiał wnętrze. Na dłużej zatrzymał się nad pozostałymi po nas okruszkami, bo parę osób chciało zrobić sobie z nim pamiątkową fotkę. Skorzystałam z okazji, bo stałam obok. A potem poszliśmy na Plac Majowy. Tam sfotografowałam się z bezdomnym, które sprzedawał wydawane przez ich organizację gazetki… »
Blog 02-12-2018 Beata Radecka