Majówka w plenerach północnej Hiszpanii

Termin: 28 kwietnia - 5 maja 2019
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: Hotele 4*

Kraj Basków, Kantabria oraz Kastylia i Leon to trzy rejony zielonej Hiszpanii. Unikalna sceneria wybrzeża Zatoki Biskajskiej przyciąga filmowców z całego świata i żądnych przygód żeglarzy oraz wędrowców zdążających najstarszym szlakiem pielgrzymkowym świata. Średniowieczne katedry w Burgos czy znanej z gonitwy byków Pampelunie kontrastują z nowoczesną bryłą Muzeum Guggenheima w Bilbao. A to wszystko z domieszką owoców morza wybornie komponujących się z lokalnym winem regionu La Rioja.

Rezerwuję…

Program

Uroki wybrzeża Zatoki Baskijskiej
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 1. Przylot jak w banku

Wieczorem lądujemy w Santander. Ale nie w jednym z oddziałów banku, tylko w stolicy Kantabrii. W czasie spaceru promenadą niespiesznie aklimatyzujemy się na północy Hiszpanii. Nocleg w Santander.

Majestatyczna bryła Muzeum Guggenheima efektowanie wygląda także nocą.
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 2. 12 metrowa psina

Przejeżdżamy do Kraju Basków. Kaixo lagun! (Witaj, przyjacielu!) Język hiszpański u turysty jest tolerowany, jednak lepiej przyswoić sobie baskijskie słówka. W Bilbao zaczniemy zwiedzanie od ratusza. Tu w niedzielne przedpołudnia odbywa się targ kwiatowy. Nic dziwnego, że jedną z atrakcji miasta jest dwunastometrowy Puppy, piesek rasy west highland terrier. Zrobiono go z 70 tysięcy kwiatów. Doskonale wpisuje się w surrealistyczny klimat Muzeum Guggenheima. Kontrastem do tej nowoczesnej, zrewitalizowanej części miasta jest Casco Viejo, czyli Starówka z ukrytą wśród budynków średniowieczną katedrą. Ale czy będzie tu spokojniej? Wieczorem w czasie długiego weekendu nie będzie to łatwe… Dwa noclegi w Bilbao.

12-metrowy szczeniaczek rasy West Highland Terrier.
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 3. Gondolą nad rzeką

Całodzienne zwiedzanie okolic Bilbao zaczniemy od Gureniki. To miasto, zbombardowane przez niemieckie oddział Luftwaffe w czasie wojny domowej w 1937 roku zainspirowało Pabla Picassa do namalowania słynnego obrazu o tym samym tytule. Potem przejedziemy do San Juan de Gaztelugatxe, spektakularnie położonej kaplicy na skalistej wysepce. Prowadzący do niej średniowieczny, kamienny most i schody po niewielkich zabiegach komputerowych były plenerami serialu Gra o Tron. W drodze powrotnej do Bilbao zatrzymamy się w Algorcie i Getxo. Niegdyś oddzielne porty rybackie, teraz znajdują się administracyjnie w obszarze wielkiego Bilbao i stanowią miejsce wypoczynku jego mieszkańców. Do hotelu wrócimy przez Portugaletę i łączący obie dzielnice jedyny działający oryginalny most gondolowy, będący unikalnym zabytkiem dziewiętnastowiecznej techniki.

Jeden z najpiękniejszych dworców kolejowych - Bilbao.
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 4. Baskijskie hollywood

Dziś kolejne plenery filmowe wykorzystane w Grze o Tron. Plaża w Zumaia “grała” Smoczą Skałę. Wydaje się, że scenografowie odkryli ją, gdyż leży blisko San Sebastian. Miasto od 1953 roku we wrześniu jest gospodarzem słynnego festiwalu filmowego. Raczej nie uda nam się spotkać Antonio Banderasa czy Penelopy Cruz, ale dzięki temu możemy spokojnie zwiedzić kurort. Dodatkową atrakcją będzie muzeum marynistyczne, gdzie w niewielkiej szkutni poznamy metody budowy dawnych żaglowców. Nocleg w San Sebastian.

Dzień 5. Byki, wino i śpiew

Intensywny, ale bardzo obfitujący we wrażenia dzień rozpoczniemy od przejazdu do Pampeluny. Zobaczymy uliczki, którymi w czasie lipcowej fiesty świętego Fermina przebiegają śmiałkowie tuż przed bykami. Dla uspokojenia odwiedzimy jedną z winnic La Rioja, najsłynniejszego rejonu winiarskiego Hiszpanii. Oczywiście nie obędzie się bez degustacji wina. Na nocleg przejedziemy do średniowiecznego Burgos.

La Rioja - i dla amatorów wina wszystko jasne.
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 6. W pół drogi do Jakuba

Burgos jest znanym przystankiem na drodze najsłynniejszego szlaku do Santiago de Compostela - Camino Francese. Od wieków żyje dzięki pielgrzymom. Ale nawet zwykli turyści chętnie podziwiają niezwykłej urody katedrę świętej Marii, czy zespoły klasztorne kartuzów czy cystersów. Po zwiedzeniu miasta, po południu udamy się w drogę na północ do Santander na ostatnie dwie noce.

Lokalne przysmaki - aż ślinka cieknie.
Mieczysław Pawłowicz

Dzień 7. Paleolityczne graffiti

Odwiedzimy najstarszy park narodowy Hiszpanii. Picos de Europa. Leży w granicach trzech autonomii: Asturii, Kastylii i Leon oraz Kantabrii. Wjedziemy kolejką Fuente De, aby podziwiać wapienne formacje. W drodze powrotnej zatrzymamy się w jaskiniach Altamiry. Zachowały się tam jedne z najsłynniejszych na świecie paleolityczne rysunki naskalne.

Dzień 8. Nakarmić foki

Ostatni dzień wycieczki to czas na zakup pamiątek i relaks. Nie opuścimy jednak Santander bez zobaczenia jego sztandarowej budowli: Palacio Real de Magdalena, położonym na półwyspie o tej samej nazwie. Prócz niesamowitych widoków możemy też podziwiać karmienie fok i pingwinów w położonym u jego stóp minizoo. Wieczorem transfer na lotnisko i wylot do Warszawy.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Czy ta rybka pysznie smakuje - sprawdzimy sami.
Mieczysław Pawłowicz

Cena

Cena 1299 EUR

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób.

Cena zawiera:

  • zakwaterowanie w hotelach 4*, pokoje 2-osobowe ze śniadaniami (dopłata do pokoju jednoosobowego 460 Euro)
  • transfery i przejazdy busem
  • zwiedzanie miejsc wymienionych w programie
  • opiekę polskiego pilota i lokalnego przewodnika
  • ubezpieczenie Signal Iduna (KL 10 000 Euro, NNW 15 000 zł, bagaż 1000 zł)

Cena nie zawiera:

  • przelotów (obecnie przeloty Warszawa – Santander – Warszawa linią Wizzair kosztują 800 zł/os. z podręcznym bagażem do 10 kg, dodatkowo 27 Euro/lot za bagaż rejestrowany 20 kg)
  • kwoty przeznaczonej na realizację programu, bilety wstępu, przewodników lokalnych (295 Euro, płatne na miejscu)
  • pozostałych posiłków

Istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami ubezpieczyciela, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), które kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 1000 zł lub 250 euro/os.

Nr konta PLN: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Nr konta EUR: 41 1140 2004 0000 3012 0079 1046

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Czego zapomnieliście, jadąc na wakacje? Lakieru do paznokci, nożyczek, wacików?... Najważniejsze, żebyście zabrali dobry humor, ciekawość świata i ludzi, a oprócz tego: »
Blog 18-06-2018 Beata Radecka
W Gotravel dotrzymujemy obietnic! Pamiętacie, jak zimą obiecałam, że na naszym biurowym balkonie będą czekać na Was poziomki? Mimo że sezon wyjazdowy w pełni, praca na cztery klawiatury i telefony wre, poziomkowe krzaczki już są i kwitną! Zapraszamy, kiedy będziecie w okolicy. »
Blog 07-06-2018 Beata Radecka wraz z zespołem
Dostałam właśnie parę zdjęć od naszej grupki przemierzającej shinkansenami Japonię z pilotem - japonistą. Widać, że przypadła im do gustu! Czekamy na ich powrót i na relację. »
Blog 19-05-2018 Beata Radecka
- Beato, bardzo się nam wszystkim tu podoba - taki mail dostałam od grupy przemierzającej od niedzieli Japonię. Fuji pięknie im się odsłoniła. Mieszkali w zabytkowym, tradycyjnym ryokanie, gdzie chodzili ubrani w yukaty - czekam z niecierpliwością na ich powrót i relację! »
Blog 17-05-2018 Beata Radecka
Wróciliśmy właśnie z Rzymu - przez osiem dni od świtu do nocy poznawaliśmy zakamarki Wiecznego Miasta, ale i tak wróciliśmy z poczuciem lekkiego niedosytu. Takie właśnie są podróże Stowarzyszenia Historyków Sztuki! Największe wrażenie zrobił prywatny pałac rodziny Colonna, udostępniany do zwiedzania tylko cztery godziny w tygodniu! »
Blog 07-05-2018 Beata Radecka
- Kolumbia?! Przecież tam są tylko narkotyki – tak na propozycję kolejnej wspólnej wyprawy zareagował Adam. I jest niebezpiecznie... – A ile razy tam byłeś? Wcale? Bo ja uwielbiam ten kraj – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Naprawdę jadąc tam ryzykujesz, że ... Cię zauroczy! »
Blog 20-04-2018 Beata Radecka