Capri, Sorrento, Neapol - romantyczne Południe Włoch, mamy jeszcze 5 miejsc

Termin: 10 - 17 maja 2019
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: hotele 3*

„Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca, pamiętasz morze niebieskie wśród palm?” Popłyniemy w rejs na Capri i na uroczą Proscidę, odwiedzimy romantyczne Sorrento, imponującą rezydencję Caeserta, malownicze Wybrzeże Amalfijskie i słynny rajski krużganek przy katedrze w Amalfi, zwiedzimy muzea i kościoły Neapolu, zadumamy się w ruinach zasypanych popiołami Wezuwiusza Pompei i Herkulanum.

Rezerwuję…

Program

Najpiękniejszy widok na Capri - ostre skały Faraglioni przy wejściu do portu Marina Piccola, Włochy
Beata Radecka

Dzień 1. Caserta - wspaniała rezydencja Burbonów.

Bezpośredni przelot do Neapolu. Prosto z lotniska jedziemy do Caserty - imponującej rezydencji królewskiej Burbonów. Gigantyczne założenie pałacowo - parkowe miało rywalizować z Wersalem oraz pałacem królewskim w Madrycie. Jest największą rezydencją wzniesioną w XVIII-wiecznej Europie, ma 1200 komnat, 143 okna, 34 klatki schodowe, a dookoła 120 hektarów parku.

Dzień 2. Oszałamiające widokami Wybrzeże Amalfijskie

Amalfi - rajski krużganek średniowiecznej katedry, Włochy
Beata Radecka

Zobaczymy Salerno, dawną kolonię rzymską, która w roku 839 stała się stolicą samodzielnego księstwa. To właśnie tam założono słynną szkołę medyczną - Schola Medica Salernitana, uważaną do dziś za jeden z pierwszych średniowiecznych uniwersytetów.W katedrze przystaniemy przy grobie św. Mateusza, patrona miasta. Potem zwiedzimy najbardziej znane miejscowości na Wybrzeżu Amalfitańskim. W Amalfi , zawieszonym na stromym zboczu, pospacerujemy krętymi uliczkami miasteczka, zwiedzimy ogromną katedrę św. Andrzeja ze słynnym orientalnym w formie rajskim krużgankiem. Na trasie koniecznie należy wstąpić (i najlepiej zostać na zawsze) do Ravello – nieco wyżej położone z cudnymi widokami, przestrzenią, spowite dźwiękami muzyki oraz zapachem cytryn i wina. Ravello leżące na stromej skale na wysokości ok. 350 m n.p.m., z panoramicznym widokiem na długi odcinek wybrzeża Morza Tyrreńskiego jest najpiękniejszą miejscowością w regionie. Słynie z obszernych willi i zabytkowych kościołów. Willa Rufolo, którą zbudowano w XIII wieku,wzmiankowana jest przez Giovanniego Boccaccia w Dekameronie. Otaczają ją wspaniałe ogrody kwiatowe, z których roztacza się piękny widok na okolicę. W 1880 roku odwiedził Ravello Richard Wagner. Z notatki, jaką zostawił w księdze gości wynika, że w ogrodach Rufolo znalazł inspirację do scenografii (czarodziejski ogród Klingsora) drugiego aktu Parsifala.

Positano - kolorowe domki piętrzą się amfiteatralnie nad zatoką, Włochy
Beata Radecka

Dzień 3. Wróć do Sorrento, odkryj Pompeje.

„Wróć do Sorrento” pieśń pod tym tytułem, tłumaczoną z włoskiego, wyśpiewała przed laty Anna German. „Spójrz jak morze słodko wzdycha, szafirowe snując tonie” . Rzeczywiście Sorrento leżące wśród gajów cytrynowych na wysokim klifie ma wiele uroku. „Odkopywaliśmy miasto Pompeję jak się odkrywa spodziewane lądy, gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje jutro ujrzane potwierdzą poglądy” tak śpiewał onegdaj Jacek Kaczmarski. I my będziemy odkrywać miasto Pompeje, jedno z trzech miast które 24 sierpnia 79 roku n.e. zniszczył wybuch Wezuwiusza. Popiół wulkaniczny doskonale zakonserwował budowle i przedmioty, tak że dzięki tej tragedii możemy poznać dokładnie wygląd średniego rzymskiego miasta i życie jego mieszkańców. Podumać nad psem, którego nikt nie spuścił z łańcucha… Z zasypanych miast do zwiedzania zostaje jeszcze Herkulanum, zamożne miasto willi. Tam prawdopodobnie przenosili się mieszkańcy Pompei, którzy się wzbogacili na handlu.

Urokliwe Sorrento leży wysoko na skale, Włochy
Beata Radecka

Dzień 4. Rzymski amfiteatr i ulubiona przez filmowców wyspa.

W Pozzuoli były kiedyś dwa amfiteatry. Do dziś zachował się większy, amfiteatr Flawiusza z II w.n.e. , który ma wymiary 147 x 118 m i jest trzecim co do wielkości amfiteatrem dawnego imperium rzymskiego. Ma też najwspanialsze podziemia ze wszystkich zachowanych amfiteatrów. W tym właśnie amfiteatrze nakręcono wyścig rydwanów z filmu "Ben Hur" . Niedaleko leży Solfatara, aktywny krater wulkaniczny, ale wygląda zupełnie inaczej - to rozległe zagłębienie, nad którym unosi się intensywny zapach siarki, docierający w wietrzne dni aż do Neapolu. Procida to urocza, malutka wyspa, na którą popłyniemy promem. Najciekawszy jest port Corricella, z szeregiem starych, kolorowych domków.

Zaułki miasteczek na Wybrzeżu Amalfijskim, Włochy
Beata Radecka

Dzień 5. Romantyczne Capri.

Panoramicznie położone u stóp góry miasteczko Capri, Włochy
Beata Radecka

„Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca, pamiętasz morze niebieskie wśród palm?” w rytm tego starego tanga, przeboju śpiewanego przez Mieczysława Fogga, udamy się w rejs na Capri - jedną z najbardziej malowniczych wysp na świecie, miejsce spotkań i wypoczynku światowej „śmietanki towarzyskiej”. Pospacerujemy po Piazza Umberto, Pizza Vittoria, zobaczymy kościół San Michele, a jeżeli pogoda pozwoli, popłyniemy do słynnej Lazurowej Groty (dodatkowo płatne na miejscu, wstęp do Lazurowej Groty 14 euro, przejazdy ok. 7 euro). Powrót do Neapolu.

Turkusowe wody Wybrzeża Amalfitańskiego, Włochy
Beata Radecka

Dzień 6. Miasto pod wulkanem.

"Zobaczyć Neapol i umrzeć…" - to słowa Goethego, który był wielkim miłośnikiem stolicy włoskiego południa. Będziemy więc poznawać Neapol , który leży malowniczo nad zatoką, z widokiem na słynny wulkan Wezuwiusz. Od wieków rytm życia i celebracji wyznacza kult świętych. Zobaczymy najładniejsze miejsca: sławny teatr San Carlo (41 lat starszy od La Scali w Mediolanie!) pałac Królewski, zamek Castel Nuovo, Galerię Umberto I, Capodimonte, kościół S. Francesco, zwiedzimy Pinakotekę.

Nad mariną w Neapolu góruje potężny Wezuwiusz, Włochy
Beata Radecka

Dzień 7. W kolebce pizzy.

Niektórzy mówią, że Neapolu się nie zwiedza, ale przeżywa i odkrywa. Może dlatego miasto wzbudza takie emocje wśród odwiedzających: albo się go kocha albo nie znosi. Piękny widok na miasto jest z zamku Castel dell’Ovo, położonym przy samym lungomare, czyli promenadzie, Stamtąd droga prowadzi na Piazza del Plebiscito , który nazwano na cześć plebiscytu przeprowadzonego w roku 1860. To dzięki niemu Królestwo Obojga Sycylii zostało przyłączone do państwa włoskiego. Zwiedzimy też kościoły: słynący z krużganków z kolumnami ozdobionymi świetnymi, barwnymi scenami z życia Santa Chiara, S. Domenico Maggiore, Capella Sansevero, katedrę, San Lorenzo Maggiore, gdzie w podziemiach znajdziemy … antyczny targ. Dla chętnych czas w Muzeum Archeologicznym. Ale nie samymi zabytkami żyje człowiek. Ponieważ właśnie z Neapolu pochodzi pizza, trzeba więc jej spróbować. Położone nad Zatoką Neapolitańską miasto słynie także z owoców morza i ryb – koniecznie trzeba spróbować świeżych muli (cozze), krewetek (gamberi), kałamarnic (calamari) czy ośmiornic (polipi). Kuchnia pyszna, ale prawa neapolitańskie – wrażenie chaosu, korki na ulicach, hałas , jednak wszystko jakoś całkiem sprawnie funkcjonuje. Miasto kipi życiem, handlarze głośno zachwalają towary , pranie suszy się na balkonach i między budynkami pnącymi się ostro na wzgórza.

Neapol - kościół świętego Ferdynanda, Włochy
Beata Radecka

Dzień 8. Czas powrotu

Przejazd na lotnisko w Neapolu, bezpośredni przelot do Warszawy i zakończenie wycieczki.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 1950 PLN + 990 EUR

Kalkulacja dla grupy liczącej min. 10 osób. Maksymalnie w grupie będzie 16 osób!

Cena zawiera:

  • przeloty Warszawa – Neapol - Warszawa z bagażem podręcznym*,
  • transfery i przejazdy autokarami lub busami,
  • noclegi (hotele 3*), pokoje dwuosobowe (dopłata do pokoju jednoosobowego 370 EUR),
  • śniadania ( na pozostałe posiłki chodzimy wspólnie i każdy wybiera to, na co ma akurat ochotę),
  • opiekę polskiego pilota,
  • ubezpieczenie kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków,
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 PLN/os.
  • Cena imprezy została podana w oparciu o przelot w najniższej dostępnej taryfie w klasie ekonomicznej. Istnieje możliwość rezerwacji biletu w innej, wyższej taryfie lub klasie za odpowiednią dopłatą, w przypadku niedostępności najniższej taryfy lub w przypadku indywidualnego życzenia.

Cena nie zawiera:

  • biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, komunikacji w Neapolu, promów, lokalnych przewodników (280 EUR /os, obligatoryjnie płatne na miejscu),
  • napojów do obiadów i kolacji,
  • napiwków (40 EUR),
  • ewentualnych opłat za fotografowanie i filmowanie.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 1950 PLN/os.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
O tym jak podróżuję po Kubie opowiem na spotkaniu Towarzystwa Eksploracyjnego w warszawskim Domu Kultury Kadr we wtorek, 15 stycznia o godzinie 18. Na Kubę jeżdżę od lat, dwa - trzy razy do roku. Najczęściej pokazując zakątki wyspy małym grupom tancerzy i turystów. Ale czasem też zupełnie sama. Wtedy podróżuję z Kubańczykami - rikszami z motorkiem, ciężarówkami na pace, wyglądającymi jak więźniarki pojazdami zwanymi camiones, chevroletami sprzed 60 lat - bynajmniej nie luksusowymi. Mieszkam w ich domach, gdzie czasem brakuje wody i zamiast papieru toaletowego jest gazeta - i to "Granma", ichniejsza "Trybuna Ludu". »
Blog 11-01-2019 Beata Radecka
Dobrze pamiętam, kiedy zrobiłam to zdjęcie. Świt na pustyni Atakama w północnym Chile. Wstaliśmy po ciemku, zaspani poczłapaliśmy do busika, który wiózł nas przez góry. Wysiedliśmy na wysokości 4300 metrów n.m.p., a wokół jeszcze wyższe góry. Nie dość, że trudno się oddycha, to jeszcze mróz – temperatura spada sporo poniżej zera. Najpierw byłam zawiedziona – szaro, nudno, nic się nie dzieje. I nagle wyszło słońce, i zaczęły dziać się cuda! Prosto z wnętrza ziemi w wielu miejscach zaczęła tryskać gorąca woda – a kłęby pary zaczęły przybierać fantastyczne kształty. Wyciągnęłam aparat, zdjęłam rękawiczki i zaczęłam cykać. Kiedy zrobiłam to zdjęcie, które tu widzicie, od razu pomyślałam: Gwiazda Betlejemska! I wtedy wpadłam na pomysł, że będzie to kartka świąteczna. Żebyśmy dali się jej prowadzić, tak jak zaufali jej Mędrcy ze Wschodu. I odkryli, to, co najcenniejsze. Zaufajmy! W tym roku po raz pierwszy od lat nie wysłałam kartek na Boże Narodzenie. Nastraszyli mnie, że RODO, i powinnam mieć pisemne zgody. Jeśli chcecie kartkę w przyszłym roku – napiszcie proszę. A do Chile wybieramy się w marcu 2020 – pracuję nad autorskim programem, a już mamy chętnych na tę przepiękną wyprawę! »
Blog 24-12-2018 Beata Radecka
W słynnej secesyjnej Cafe Tortoni, kawiarni literackiej, w której bywał i nasz Gombrowicz, chcieliśmy coś zjeść. Kolejka była spora jak zwykle, ale warto poczekać – atmosfera jest świetna, na ścianach stare fotografie, a w gablotkach książki pisarzy, którzy tam gościli. Już kończyliśmy nasze kawy, soki i sałatki, kiedy w stylowym wnętrzu zaroiło się od panów w dobrze skrojonych garniturach, z charakterystycznymi sprężynkami cienkich kabelków za uszami. Dyskretnie, lecz profesjonalnie badali wnętrze, kryjąc się nieco za marmurowymi kolumnami. Okazało się, że na kawę wpadł premier Włoch. Kiedy wychodziliśmy, przechadzał się dostojnie i podziwiał wnętrze. Na dłużej zatrzymał się nad pozostałymi po nas okruszkami, bo parę osób chciało zrobić sobie z nim pamiątkową fotkę. Skorzystałam z okazji, bo stałam obok. A potem poszliśmy na Plac Majowy. Tam sfotografowałam się z bezdomnym, które sprzedawał wydawane przez ich organizację gazetki… »
Blog 02-12-2018 Beata Radecka
Teleportowaliśmy się do Ugandy. Otoczyły nas goryle górskie, prawie skoczyła na nas masywna lwica, a potem bawiliśmy się z dzieciakami z domu dziecka. To wszystko dzięki Donacie, która w sobotni wieczór zabrała nas w podróż do serca Afryki. Do tej pory aż czuję ciarki na plecach! »
Blog 19-11-2018 Beata Radecka
W radiowej Czwórce opowiadałam o podróżach po Kubie i po Dominikanie. Kto nie słuchał, ma nadal szanse - jest link do podcastu! »
Blog 05-11-2018 Beata Radecka
Jak miło odebrać z rana telefon z informacją, że zostaliśmy wyróżnieni nagrodą Orły Turystyki! Jesteśmy kameralnym, butikowym touroperatorem, i choć organizujemy podróże od wielu lat, nie myśleliśmy, że będziemy tak uhonorowani. To dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu, nasi przyjaciele podróżnicy (bo tak Was nazywamy, jesteście dla nas dużo więcej niż klientami). Bardzo dziękujemy! »
Blog 19-10-2018 Zespół Gotravel