Trekking na Kilimandżaro z Moniką Witkowską

Termin: 8 - 23 lutego 2018r.
Czas trwania: 16

Jednym z najbardziej znanych i popularnych kierunków w Afryce jest pogranicze Tanzanii i Kenii. Mimo położenia na równiku najwyższe szczyty kontynentu pokryte są śniegiem. Trzydniowe safari przyzwyczai nas do afrykańskiego klimatu, a po nim postaramy się zdobyć najwyższy szczyt Afryki. Po intensywnym trekkingu zasłużony relaks w kurortach Zanzibaru. Opiekunką wyprawy jest Monika Witkowska: podróżniczka, dziennikarka, żeglarka, pilot wycieczek i zdobywczyni Korony Ziemi.

Rezerwuję…

Opis

Kilimandżaro

Dzień 1. Przelot na spotkanie przygody

Wylot z Warszawy i przelot z przesiadką do Tanzanii. Wieczorny przylot na lotnisko w Aruszy. Przejazd do hotelu na kolację i nocleg.

Dzień 2. Safari czas zacząć

Po śniadaniu przejazd do Parku Serengeti (4x4). Postój fotograficzny przy wielkim baobabie z panoramą Jeziora Manyara. Po drodze lunch i możliwość odwiedzenia wioski Masajów. Kolacja i nocleg w namiotach w Serengeti Katikati Camp.

Serengeti

Dzień 3. Serengeti

Tego dnia mamy czas na wypatrywanie zwierząt w Serengeti, zwłaszcza tych należących do tzw. Big Five, Wielkiej Piątki Afrykańskiej, (lew, bawół, nosorożec, słoń i lampart). Śniadanie, lunch i kolację przygotuje obozowy kucharz.

Dzień 4. Na dnie krateru

Dla chętnych możliwość lotu balonem za dodatkową opłatą. Śniadanie. Przejazd do krateru Ngorongoro, po drodze plenerowy lunch. Po południu - kolejna szansa na spotkania z dzikimi zwierzętami - dno krateru to jedno z najlepszych ku temu miejsc. Zakwaterowanie w Bougainvillea Safari Lodge i kolacja.

Dzień 5. Polski akcent

Po śniadaniu wykwaterowanie z lodży i przejazd do Aruszy. Przed dojazdem wizyta na polskim cmentarzu stanowiącym pozostałość po obozie naszych uchodźców w czasach II wojny światowej (sugerujemy zabranie z Polski znicza lub/i małej polskiej flagi). Po drodze lunch. Kolacja i nocleg w Aruszy.

Dzień 6. Zaczynamy w lesie deszczowym

Po śniadaniu przejazd do wioski Marangu i początek trekkingu na Kilimandżaro. Tego dnia wędrówka przebiega praktycznie cały czas w górskim lesie deszczowym. Dopiero pół godziny przed dojściem do schroniska Mandara las ustępuje formacji drzewiastych wrzośców, o wysokości kilku metrów. W lesie warto wypatrywać kameleonów, jak również małp: czarno-białych gerez abisyńskich i koczkodanów czarnosiwych. Kolacja i nocleg.

Dzień 7. Trekking z Mandara do Horombo.

Wychodzimy poza granicę lasu. Jeszcze przez jakiś czas towarzyszą nam ostatnie drzewiaste wrzośce porośnięte brodami porostów. Ścieżka jest szeroka i wygodna, stopniowo pnie się do góry. Po drodze możemy odbić na niewysoki pasożytniczy stożek wulkaniczny Maundi, z którego przy dobrej widoczności można zobaczyć oba główne wierzchołki Kilimandżaro. Ze względu na aklimatyzację idziemy bardzo powoli, wedle zasady "pole, pole" ("wolno, wolno"). Między 3000 a 3500 m n.p.m. przechodzimy granicę chmur. Często z tego powodu na tej wysokości występuje mżawka, a nawet deszcz. Wśród roślinności dominują wrzosowiska i mszary oraz krzewiaste srebrniki (Protea) i strzeliste stroiczki (Lobelia). Niedługo przed schroniskiem Horombo (3750 m npm) wchodzimy w strefę starców (Senecio) - dziwacznych roślin sięgających do 5 m wysokości. Kolacja i nocleg.

Dzień 8. Aklimatyzacja

Dzień aklimatyzacyjny w Horombo, który nie polega na tym, że się siedzi w obozie, ale idzie się wyżej, zwykle do Zebra Rocks a nawet dalej, do przełęczy pod Mawenzi. Chodzi o to, żeby wejść ponad 4000 m n.p.m., a potem wrócić na kolację i nocleg do obozu Horombo, czyli na mniej więcej 3800 m n.p.m. Wejście wyżej i nocowanie niżej bardzo pomaga w aklimatyzacji.

Dzień 9. Trekking z Horombo do Kibo

Powoli opuszczamy "strefę życia" - znikają ostatnie roślinki, nawet te najmniejsze. Dalej nie ma też wody, którą trzeba w związku z tym nieść ze sobą (ale to już rola tragarzy). Pozostają tylko skał, żwir i głazy zwane bombami wulkanicznymi. Wchodzimy na tzw. Siodło, czyli rozległą płaszczyznę między wierzchołkami Kibo i Mawenzi. Wreszcie dochodzimy do ostatniego schroniska - Kibo. Zasłużony odpoczynek i kolacja. Jednak nie na długo, gdyż o północy wychodzimy na atak szczytowy. Zresztą na wysokości 4700 m n.p.m. i tak jest trudno zasnąć.

Trekking na szczyt Kilimandżaro

Dzień 10. Wejście na szczyt

W ciemnościach rozpraszanych światłami latarek pniemy się serpentynami na wierzchołek Kibo. Mniej więcej po 5 godzinach męczącego podejścia, w sam raz na wschód słońca, docieramy do Punktu Gillmana na krawędzi krateru, na wysokości około 5600 m npm. Stąd zostają nam jeszcze 2 godziny do najwyższego punktu - Uhuru Peak na wysokości 5895 m n.p.m. Po pamiątkowym zdjęciu na Dachu Afryki zejście w dół, najpierw do schroniska Kibo, a po krótkim odpoczynku i posiłku dalsze zejście do obozu Horombo.

Dzień 11.

Spokojne zejście z Horombo przez Mandara aż do bramy Marangu. Po trudach minionych dni, a zwłaszcza po najcięższym poprzednim dniu, to niemal relaks. 20 kilometrową trasę pod górę pokonywaliśmy dwa dni, a w dół bez problemu zejdziemy w jeden dzień rozgrzewając się z każdym krokiem - znowu można założyć krótki rękaw i szorty. Późnym popołudniem przejazd do hotelu w Moshi, czas na doszorowanie się w normalnej łazience i świętowanie w barze!

Dzień 12. Schodzimy!

Po śniadaniu przejazd na lotnisko i przelot na Zanzibar. Po przylocie transfer do 3* hotelu. Szansa na słynne zanzibarskie masaże, stanowiące ukojenie dla zmęczonych po trekkingu mięśni. Kolacja i nocleg.

Dzień 13. Pora relaksu

Całodzienny relaks na plaży na Zanzibarze albo możliwość wycieczki fakultatywnej na farmę z przyprawami i do stolicy wyspy z wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO starówką zwaną Stone Town (dawny pałac sułtański, Muzeum Niewolnictwa, dom urodzenia Freddiego Mercurego, spacer labiryntem ciasnych uliczek). Kolacja i nocleg w hotelu.

Zanzibar

Dzień 14. Nad wodą lub na wodzie

Ciąg dalszy plażowego relaksu albo fakultatywnie całodniowa wycieczka łodzią do przepięknej laguny, z możliwością nurkowania wśród ławic ryb i lunchem z grillowanymi homarami. Kolacja i nocleg w hotelu.

Dzień 15. Pożegnanie z Afryką

Po śniadaniu transfer promem do Dar es Salaam, przejazd na lotnisko i wylot do Polski.

Dzień 16. Witamy w kraju

Przylot do Warszawy

Cena 3880 USD

Cena zawiera:

  • noclegi w lodgach i hotelach wymienionych w programie w pokojach dwuosobowych,
  • całodzienne wyżywienie podczas trekkingów i safari (śniadania, lunche i kolacje)
  • śniadania i kolacje na Zanzibarze
  • przejazdy land cruiserami z otwieranym dachem
  • przelot wewnętrzny z Arushy na Zanzibar
  • przejazd promem do Dar es Salaam
  • opiekę doświadczonych kierowców i przewodników podczas safari i trekkingu
  • opłaty parkowe
  • woda mineralna podczas kolacji na safari
  • kawa i herbata do wszystkich posiłków
  • ubezpieczenie KL i NNW

Cena nie zawiera:

  • przelotów do i z Tanzanii (od 4000 zł/os)
  • wizyty w wiosce Masajów (20 USD)
  • opcjonalnych wycieczek na Zanzibarze
  • wizy do Tanzanii (50 USD),
  • napiwków dla kierowców, lokalnych przewodników i tragarzy (170 USD)

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu 400 USD/os. (lub równowartość w PLN po kursie sprzedaży w Mbanku)

Nr konta USD: 21 1140 2004 0000 3912 0214 6249

Nr konta PLN: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Serdecznie zapraszam Beata Radecka

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Po przemierzeniu szlaku whisky, kilku degustacjach, zachwyceni zamkami i widokami przyjechaliśmy ze Szkocji. Nawet pogoda nam dopisała! Czerwiec to świetny czas, bo ciemno się robi dopiero przed północą, a rododendrony kwitną jak dzikie. »
Blog 23-06-2017 Beata Radecka
6 czerwca Monika Witkowska wyruszyła na swoją kolejna wyprawę na ośmiotysięcznik. Tym razem jej celem jest Broad Peak, znajdujący się w łańcuchu Karakorum na granicy Chin i Pakistanu. »
Blog 19-06-2017 Redakcja
W czasie naszej podróży po Chinach, już ostatnim odcinkiem Jedwabnego Szlaku od Urumczi do Xian, odwiedziliśmy niezwykłe miejsca, zachwycaliśmy się wspaniałymi krajobrazami, dziełami stworzonymi przez człowieka oraz zadziwiającymi tworami natury. Wiele z nich od dawna przyciągało poszukiwaczy przygód, łowców skarbów, rabusiów dzieł sztuki, pobudzało wyobraźnię podróżników zauroczonych legendami o zaginionych miastach i dawnych kulturach. »
Blog 12-06-2017 Redakcja
Kolejna grupa Stowarzyszenia Historyków Sztuki w trasie! Kolejny etap Jedwabnego Szlaku, tym razem trasa wiedzie przez rzadko odwiedzaną część Chin - północny zachód. Pogoda piękna, temperatura 30 stopni, przepiękne widoki na ośnieżone góry. Czekamy na dalsze wieści! »
Blog 24-05-2017 Redakcja
Tym razem we Francji, w Trzech Dolinach. Śniegu pełno, jazda świetna od rana do obiadu. Wokół ogromne morze gór, widoki na Mont Blanc, Matterhorn, i setki innych szczytów. I jeszcze grzane wino na leżaczku - żyć, nie umierać! »
Blog 10-04-2017 Beata Radecka
Tradycja? Święconka? Oczywiście w nas też wyspa! Jedno z najczęstszych podróżniczych marzeń. Niełatwych, bo daleko i drogo... Na szczęście miałam okazję być na niej wiele razy. I przy Wielkanocy życzę, żebyście mogli ją zobaczyć. A jak to na razie za trudne zadanie, to jej klimat odnaleźć w sobie... »
Blog 09-04-2017 Beata Radecka