Sylwester - Chile z Argentyną od lodów Patagonii po piaski Atakamy + opcja Wyspa Wielkanocna

Termin: 28 grudnia 2019 - 15 stycznia 2020
Czas trwania: 19
Zakwaterowanie: hotele 3-4*

Lodowce spływające do fiordów, a na dodatek w czystej wodzie przeglądają się ostre szczyty o fantastycznych kształtach. Czy to nie zakrawa na kicz? Silny wiatr uświadamia, gdzie jesteśmy - to Patagonia. Bardzo lubię ten zakątek świata. Dlatego chcemy tam spędzić Sylwestra - na dodatek to środek patagońskiego lata! A potem przejedziemy Chile od krańca do krańca - do Atakamy, najsuchszej pustyni świata. kto jeszcze nie był, niech koniecznie zbiera siły na wyskok na Wyspę Wiekanocną. Kamienne olbrzymy czekają!

Rezerwuję…

Program

Dzień 1. Odlot w stronę lata

Wylot z Polski ( lub innego miejsca, zależnie od życzenia).

Dzień 2. Buenos Aires – tam gdzie narodziło się tango

Przylot do Buenos Aires. Zwiedzanie miasta zwanego Paryżem Południa: barwna dzielnica La Boca, gdzie narodziło się tango, Plaza de Mayo, na którym z balkonu Casa Rosada chora Evita, żona prezydenta. żegnała się z mieszkańcami . Przejdziemy najszerszą ulica na świecie, Avenida 9 de Julio, gdzie znajduje się słynny Teatr Colon. Jeśli będzie to możliwe, wizyta w tym teatrze. Odwiedzimy też kultową kawiarnię Cafe Tortoni, owianą nutką nostalgii i nieco dekadenckiej atmosfery fin de siècle. Zrewitalizowana dzielnica Puerto Madero z nowoczesnym, eleganckim w kształcie moście Puente Mujer. Wieczorem fakultatywnie ( ok. 90 usd, zależnie od lokalu) zajęcia z nauką tanga i kolacja z pokazem tańca w mistrzowskiej interpretacji.

Argentyna Buenos

Dzień 3. Kierunek Patagonia, wierzchem przez pampę

Przejazd na lotnisko i lot na południe, do Patagonii, kierunek Calafate. Dla chętnych trekking w pięknych okolicznościach przyrody, oraz poznawanie zwyczajów lokalnych gauchos, czyli argentyńskich kowbojów, żyjących i pracujących na bezkresach pampy. Popas w estancji, czyli na hacjendzie ukierunkowanej na hodowlę bydła i owiec. Grilowanie baraniny – zobaczymy jak smakuje w wersji patagońskiej! Fakultatywnie wycieczka konna przez bezkresy Patagonii. Śpimy w Calafate, urokliwym miasteczku które jest bazą dla turystów żądnych eksplorowania górskich okolic.

Dzień 4. Perito Moreno, pieszo przez najpiękniejszy lodowiec świata

Niezapomniany dzień pełen ekscytacji i spektakularnych widoków. Jedziemy do Parku Narodowego Los Glaciares pod najsławniejszy i moim zdaniem najpiękniejszy lodowiec świata - Perito Moreno. Przejście po wąskich kładkach prawie pod ścianę potężnego 60 metrowej wysokości kolosa, a potem trekking po lodowcu. Jak to jest stąpać po niekruchym lodzie? Sylwester spędzimy w Calafate, z jego atmosferą i urokiem.

Chile Patagonia

Dzień 5. Z ziemi argentyńskiej do Chile

Najpierw spokojnie odeśpimy Sylwestra, a potem ruszymy w kierunku granicy z Chile. Przejedziemy przez patagońskie bezkresy na przejście graniczne Cerro Castillo. Tam wymiana noworocznych życzeń po obu stronach granicy, zmiana środku transportu i ruszamy do słynącego z urody Parku Narodowego Torres del Paine w Chile.

Park Narodowy Torres del Paine, Chile
Beata Radecka

Dzień 6. U stóp skalnych wież

Budzimy się w pięknych okolicznościach przyrody. Wodospady, turkusowe jeziora, pasące się guanako, widoki spływającego do jeziora lodowca zostaną w naszej pamięci na zawsze. Będziemy mieć czas na trekkingi i podziwianie Parku, Narodowego w którym znajdują się uznane za Ósmy Cud Świata trzy skalne wieże Torres del Paine. Wycieczka do zapierających dech w piersiach skalnych formacji. Lunch z widokiem na pływające kawałki lodu z lodowca.

Dzień 7. Rejs po Fiordzie Ostatniej Nadziei

Chile Patagonia

Dziś czeka nas rejs z Torres del Paine do Puerto Natales. Wypłyniemy z Pueblito del Serano. Początkowo będzie to spływ pontonami po rzece Serrano. Następnie powędrujemy po dziewiczym lesie do stóp lodowca Serrano. Potem zaokrętujemy się na stateczek i popłyniemy po mroźnych wodach do lodowca Balmaceda. Podziwianie patagońskiej przyrody z pokładu jachtu. Podczas rejsu będziemy mieć możliwość możliwość degustacji typowego chilijskiego drinka czyli pisco sour. Zalecamy też wziąć whisky na degustację z lodem z lodowca :) Czeka nas typowy lunch na patagońskim rancho w Estancia Perales. Po lunchu płyniemy dalej, w kierunku Puerto Natales przez Fiord Ostatniej Nadziei. Może będziemy mieć możliwość zobaczenia kolonii delfinów? Kończymy rejs w Puerto Natales i jedziemy do Punta Arenas.

Lodowiec majestatycznie spływa do fiordu Ostatniej Nadziei. Patagonia, Chile
Beata Radecka

Dzień 8. Koniec świata! Czyli Ziemia Ognista

Całodzienna wyprawa na dosłowny koniec świata, czyli Ziemię Ognistą. Znów ruszamy w rejs, tym razem w towarzystwie ptaków antarktycznych i przy iście antarktycznych widokach małym promem przemierzymy Cieśninę Magellana w kierunku wyspy Tierra del Fuego, którą zwiedzamy. Następnie czeka nas zwiedzanie miasteczka Porvenir. Potem jedziemy do Parque Pinguino Rey, gdzie można obserwować z bliska około 40 pingwinich okazów. Powrotny rejs przez najwęższe miejsce cieśniny. Wieczorem powrót do Punta Arenas.

Chile Patagonia

Dzień 9. Kraina jezior w szwajcarsko – tyrolskim stylu

Jedziemy na lotnisko i lecimy do Puerto Montt, stolicy regionu Los Lagos czyli Krainy Jezior. Cała okolica charakteryzuje się obecnością kolonii pochodzenia niemieckiego, przybyłej tam licznie począwszy od początków XIX wieku. Niech nas nie zaskoczą restauracje w stylu niemieckim, oferujące tatar, lokalne piwo, w cukierniach dostać można pyszny strudel. Blond włosy i niebieskie oczy mieszkańców tego zakątka Ameryki Łacińskiej nikogo nie dziwią. "Szwajcarsko-tyrolski" charakter okolicy okraszony jest wulkanami i jeziorami. Puerto Montt to stolica regionu, piękne rybackie miasteczko. Pospacerujemy po wybrzeżu, zwiedzimy katedrę i rynek obfitujący w owoce morze i ryby. Następnie będziemy mogli pobuszować wśród kramów z rękodzielnictwem Angelmó. Potem pojedziemy do Puerto Varas, które nazywane jest miastem róż. Symbioza kultury niemieckiej z chilijską widoczna jest w architekturze, gastronomii i rękodzielnictwie. Zwiedzanie kościoła Sagrado Corazón de Jesús. Następnie zakwaterowanie w hotelu.

Dzień 10. Wulkan Osorno, czyli chilijska Fujijama

Znów dzień z widokami – czeka nas wycieczka nad jezioro Llanquihu, koło którego leży wulkan Osorno, jeden z najpiękniejszych wulkanów świata. Przy odrobinie szczęścia podziwiając toń jezior zobaczymy jeszcze drugi z okolicznych wulkanów, Calbuco. Wulkan Osorno często porównywany jest do japońskiej Fujijamy. Jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów w południowym Chile, z jedenastoma historycznymi erupcjami zarejestrowanych od 1575 do 1869 roku. Z wulkanu wydobywa się bazaltowa i andezytowa lawa. Jest na tyle słynny, że w 2005 roku „zagrał” główną rolę w reklamie Motoroli. Po wycieczce jedziemy prosto na lotnisko w Puerto Montt i lecimy do Santiago.

Dzień 11. Portowe Valparaiso i winnice Casablanki

Chile Polinezja

Jedziemy do Valparaíso, jednego z największych portów na kontynencie do 1914 roku, kiedy otwarto Kanał Panamski. Miasto leży panoramicznie wokół zatoki na czterdziestu pięciu wzgórzach. Wjedziemy starą i niemiłosiernie skrzypiącą kolejką na wzgórze widokowe. Stamtąd po przemierzeniu kilku malowniczych i przepełnionych pracowniami artystów uliczek ujrzymy zapierającą dech w piersiach panoramę miasta i portu. Potem pojedziemy do popularnego kurortu wypoczynkowego Viña del Mar – chilijskiego Sopot, bo tam w leśnym amfiteatrze co roku odbywa się znany na całą Amerykę Łacińska festiwal piosenki. A potem jedziemy do Casablanca – krainy winem płynącej. Historia winiarstwa w Chile sięga XVI wieku, bo wtedy przybyli europejscy misjonarze, którzy sadzili winorośl, żeby robić wina mszalne. Najbardziej charakterystycznym winem dla Chile jest carmenere. Dlaczego? Opowiemy na miejscu. Po degustacji ze smakiem win na języku wrócimy do Santiago.

Dzień 12. Kolejką na szczyt w centrum stolicy

Rano zwiedzimy stolicę Chile, czyli miasto świętego Jakuba - Santiago. Obejrzymy z zewnątrz Palacio de la Moneda, znany z pamiętnego ataku lotniczego na prezydenta Salvadore Allende, Plaza de Armas, czyli centralny plac miasta z katedrą, wjedziemy na wzgórze San Cristobal, żeby podziwiać przepiękną panoramę miasta w otoczeniu Andów. Na górę możemy dostać się pieszo, albo kolejką funicular, której wejście zaprojektował chilijski architekt pochodzenia polskiego – Luciano Kulczewski. Transfer na lotnisko i wylot do Arica, miasta graniczącego z Peru.

Parada w Santiago de Chile, Chile
Beata Radecka

Dzień 13. Jezioro na najwyższym poziomie

Wyjazd do jednego z najwyżej położonych jezior w Ameryce Południowej. Rozpoczynamy od Valle de Lluta, gdzie będziemy podziwiać geoglify wykonane przez pradawne andyjskie kultury. Zwiedzanie miejscowości Poconchile i kościoła św. Heronima. Na wysokości około 4000 metrów n.p.m. przemierzymy Las Cuevas – naturalne siedlisko zachwycających swą gracją wikunii. Potem dotrzemy do jeziora Chungará, w wodach którego odbija się wulkan Payachatas. Będziemy podróżować na wysokim poziomie - 4517 metrów n.p.m. Przerwa na zdjęcia i zachwyt nad krajobrazem. W drodze powrotnej zwiedzanie Parinacota, pełnej kramów z wyrobami rękodzielników andyjskich. Obiad i czas wolny. Powrót do hotelu.

Dzień 14. Przelot do Iquique

Transfer na lotnisko w Arica. Przelot do Iquique. Dzień wolny – plażowanie.

Dzień 15. Plażowanie lub wycieczka

Dzień wolny w hotelu blisko plaży. Dla chętnych fakultatywna wycieczka na pustynię Atakama ( cena 90 usd). Podczas niej zobaczymy najciekawsze atrakcje turystyczne regionu – byłe zakłady wydobywcze saletry, której złoża w Chile są największe na świecie. Następnie zwiedzimy Cerro Unita, gdzie znajdują się ogromne geoglify. Szczególną uwagę przykuwa Gigant z Atakamy, antropomorficzny geoglif który ma 86 metrów długości.

Pustynia Atakama, Chile
Beata Radecka

Dzień 16. Kierunek Antofagasta

Czas wolny, a potem przelot do Antofagasta, portowego miasta na pustyni Atacama.

Dzień 17. Obserwatorium Astronomiczne wysoko w Andach

Jedna z głównych atrakcji naszej chilijskiej wyprawy: Paranal – kultowe obserwatorium astronomiczne położone w Andach na wysokości 2635 metrów n.p.m. na górze Cerro Paranal, około 130 km na południe od Antofagasty i 12 km od wybrzeża Pacyfiku. To tam znajdują sie największe teleskopy! Można je zwiedzać tylko raz w tygodniu, i zapisywać trzeba się z bardzo dużym wyprzedzeniem! Uwaga – ze względu na bezpieczeństwo obserwatorium zastrzega możliwość odwołania wycieczki przy złej pogodzie. Obserwatorium Paranal można zobaczyć też w filmie o Jamesie Bondzie. Pamiętacie „Quantum of Solace” ? I hotel z filmu? To Residencia, wyjątkowa konstrukcja wybudowana jako hotel dla astronomów pracujących w ekstremalnych warunkach panujących na dużej wysokości.

W godzinach popołudniowych transfer na lotnisko i lot do Santiago. Po przylocie transfer do hotelu.

Zachód Słońca na Pustyni Atakama, Chile
Beata Radecka

Dzień 18. Pożegnanie z krajem gdzie pieprz rośnie

Odlatujemy z kraju, gdzie pieprz rośnie – drzewka pieprzu zobaczymy na parkingu lotniska w Santiago!

Dzień 19. Powrót do domu

Wracamy do zimnej ojczyzny (lub dokądkolwiek chcemy).

+ Opcja Wyspa Wielkanocna

Wyspa Wielkanocna to najbardziej odizolowane zamieszkałe miejsce na ziemi - najbliżsi sąsiedzi mieszkają ponad 2 tysiące kilometrów, na maleńkiej wysepce Pitcairn. Natomiast z Chile, do którego od ponad stu lat należy ten skrawek lądu, leci się ponad 5 godzin - to prawie 4 tysiące kilometrów! Znana jest z gigantycznych bazaltowych posągów o zaciśniętych ustach - moai. Na niewielkiej powierzchni (najdłuższy bok wyspy mierzy 24 kilometry) jest ich tam ponad sześćset. Kto nie był – niech leci koniecznie, bo bliżej niż w Chile już nie będzie!

Kamienne kolosy jakoś nas onieśmielają. Wyspa Wielkanocna, Chile
Beata Radecka

Dzień 18. Na spotkanie kamiennych kolosów

Wylot z Santiago de Chile na Wyspę Wielkanocną. Powitanie z kamiennymi kolosami. Zwiedzanie wioski ceremonialnej Orongo położonej ponad jeziorem w kraterze wulkanu Rano Kau. Aż do końca XIX wieku Orongo - skaliste wybrzeże przy trzech maleńkich wysepkach było miejscem kultu człowieka - ptaka. Z każdego plemienia wybierano najdzielniejszego, który potrafił bez zadrapania zejść 400 metrow w dół po stromym klifie, nie zważając na rekiny dopłynąć do skalistej wyspy i znaleźć na niej pierwsze jajo rybitwy. Zwycięzca przypływał z jajem do swego wodza, który dostępował niezwykłych zaszczytów - golono mu głowę, malowano na kolorowo, i następny rok spędzał w całkowitym odosobnieniu.

Chile Polinezja Wielkanocna

Dzień 19. Wulkany, pępek świata i dzikie konie

Wspinaczka na wulkan Rano Raraku. Wygasły wulkan w którym wykuwano posągi to chyba najciekawsze miejsce na wyspie - widać rzeźby w różnej fazie obróbki, a gotowe olbrzymy stoją pionowo, zagrzebane po szyję w ziemi, wyglądają jakby schodziły w dół. Kolejne sesje zdjęciowe na tle posągów. Czerpiemy energię z kamiennego pępka świata. Idealnym miejscem na wypoczynek jest słynna plaża Anakena. W niedużej zatoczce z przeczystą kryształową wodą, w cieniu palm i moai, można rozkoszować się naturą.

Chile Polinezja Wielkanocna

Dzień 20. Rybka spod kamiennego posągu

"Stolica", czyli Hanga Roa, jedyna miejscowość na wyspie, to w gruncie rzeczy większa wieś, nieco rozciągnięta - ma 3,5 tysiąca mieszkańców. Życie toczy się tam niespiesznie, swoim rytmem, tuż pod moai przy porcie dzieciaki kopią piłkę, w zatoczkach łowią wędkarze. Zwiedzanie muzeum. Czas na dalszą eksplorację Rapa Nui i powrót do Santiago de Chile.

Dzień 21. Pożegnanie z krajem gdzie pieprz rośnie

Odlatujemy z kraju, gdzie pieprz rośnie – drzewka pieprzu zobaczymy na parkingu lotniska w Santiago!

Dzień 22. Czas powrotu

Wracamy do zimnej ojczyzny.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 5975 USD

Kalkulacja dla grupy min. 7 osób, bez Wyspy Wielkanocnej.

Cena zawiera:

  • noclegi w hotelach 4*, okazjonalnie 3 * lub hacjendy, w pokojach dwuosobowych,
  • posiłki: wszystkie śniadania, trzy obiady,
  • bilety lotnicze na loty wewnętrzne: Buenos Aires - Calafate, Punta Arenas – Puerto Montt, Puerto Montt – Santiago de Chile, Santiago de Chile – Arica, Arica – Iquique, Iquique – Antofagasta, Antofagasta - Santiago de Chile,
  • wszystkie wymienione transfery, wycieczki, rejsy, przejazdy
  • opiekę polskiego pilota,
  • usługi lokalnych przewodników,
  • bilety wstępów i wymienione atrakcje oprócz fakultatywnych ,
  • ubezpieczenie KL i NNW.

Cena nie zawiera:

  • biletów lotniczych na loty międzynarodowe, przeloty Warszawa - Buenos Aires, Santiago de Chile – Warszawa kosztują od około 5500 zł,
  • opłaty wjazdowej do Torres del Paine, biletów wstępu oraz opłat za wstępy do parków narodowych (ok. 135 USD),`
  • napiwków – zbieramy po 80 usd /os.
  • napojów do posiłków,
  • dopłaty do pokoju 1 osobowego 980 USD.

+ Opcja Wyspa Wielkanocna:

Cena 1580 USD

Kalkulacja dla grupy min. 6 osób.

Cena zawiera:

  • przeloty Santiago de Chile – Wyspa Wielkanocna – Santiago de Chile,
  • noclegi w hotelu 3*, w pokojach dwuosobowych,
  • posiłki: wszystkie śniadania, jeden obiad,
  • wszystkie wymienione transfery, wycieczki, przejazdy
  • opiekę polskiego pilota,
  • usługi lokalnych przewodników,
  • ubezpieczenie KL i NNW.

Cena nie zawiera:

  • opłaty wjazdowej pobieranej indywidualnie na lotnisku w wysokości 85 USD/os.

Istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami ubezpieczyciela, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), które kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 2500 USD (lub równowartość w PLN po kursie sprzedaży w Mbanku)

Nr konta USD: 21 1140 2004 0000 3912 0214 6249

Nr konta PLN: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Teleportowaliśmy się do Ugandy. Otoczyły nas goryle górskie, prawie skoczyła na nas masywna lwica, a potem bawiliśmy się z dzieciakami z domu dziecka. To wszystko dzięki Donacie, która w sobotni wieczór zabrała nas w podróż do serca Afryki. Do tej pory aż czuję ciarki na plecach! »
Blog 19-11-2018 Beata Radecka
Wiem, że kojarzycie mnie z wyjazdami na Kubę. Rzeczywiście, ostatnio często bawię na tej jedynej w swojej rodzaju wyspie ( w sensie i geograficznym, i metaforycznym). Zafascynowałam się tańcem, i razem z najlepszą szkołą salsy w Warszawie co roku organizujemy taneczne podróże. Chcecie zobaczyć jak to wygląda? Zapraszamy na prezentację 16 listopada w Salsa Libre w Warszawie. A po slajdach i opowieściach bezpłatna lekcja salsy kubańskiej dla wszystkich! »
Blog 07-11-2018 Beata Radecka
Przenieś się do serca Ugandy, poznaj świat goryli, szympansów, słoni, żyraf - i to wszystko w Warszawie, 17 listopada! O swoich podróżach do jednego z najbardziej fascynujących krajów świata w sobotni listopadowy wieczór opowie doświadczona podróżniczka, Donata Jończyk. Oczywiście pokaże też zdjęcia - a robi naprawdę dobre! »
Blog 06-11-2018 Beata Radecka
W radiowej Czwórce opowiadałam o podróżach po Kubie i po Dominikanie. Kto nie słuchał, ma nadal szanse - jest link do podcastu! »
Blog 05-11-2018 Beata Radecka
Kolorowe czaszki, czaszki z cukru, roztańczone szkielety – klimacik jak z danse macabre. Zaczęło się już w pierwszym hotelu, od ołtarzyka z czaszkami w lobby. Tak było, kiedy wylądowaliśmy w Meksyku! Choć wiedzieliśmy, czego można się spodziewać po latynoskich zaduszkach, nie mogliśmy przestać się dziwić, a czasem nawet wpadać w stan lekkiego szoku. »
Blog 30-10-2018 Beata Radecka
Jak miło odebrać z rana telefon z informacją, że zostaliśmy wyróżnieni nagrodą Orły Turystyki! Jesteśmy kameralnym, butikowym touroperatorem, i choć organizujemy podróże od wielu lat, nie myśleliśmy, że będziemy tak uhonorowani. To dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu, nasi przyjaciele podróżnicy (bo tak Was nazywamy, jesteście dla nas dużo więcej niż klientami). Bardzo dziękujemy! »
Blog 19-10-2018 Zespół Gotravel