Przeprowadziliśmy się do nowego biura! Do piątku nie działa telefon stacjonarny, prosimy dzwonić na komórkę. Już działamy w nowym, pięknym lokalu przy Marymonckiej 6 /31. Na razie biuro jeszcze w pudłach, ale sieć działa, biurka stoją i działamy.

Kirgistan i Uzbekistan: dzikość na Jedwabnym Szlaku

Termin: 13 - 26 maja 2019
Czas trwania: 14
Zakwaterowanie: hotele 3*, dwa noclegi w jurtach

Nieskazitelna przyroda. Samarkanda, Buchara, Chiwa. Poznawanie życia koczowników. Górskie jeziora. Konie i wielbłądy. Ślady armii generała Andersa. Zapraszamy do dwóch mało znanych krajów w Azji Środkowej, by zobaczyć miejsca, do których niewiele osób z naszego kraju dociera.

Rezerwuję…

Opis

Kirgistan i Uzbekistan

Dzień 1. Wylot z Polski

Wylot do Biszkeku, stolicy Kirgistanu.

Dzień 2. Pierwsze spotkanie z przyrodą kraju Azji Środkowej

Wcześnie rano przylatujemy do Biszkeku i udajemy się do hotelu na krótki odpoczynek. Niektórzy mówią, że Biszkek jest najbrzydszą stolicą Świata. Będziemy mogli się o tym przekonać albo wręcz zaprzeczyć tej teorii następnego dnia, gdyż w tym dniu będziemy poznawać oblicza przyrodnicze Kirgistanu: udamy się do Parku Narodowego Ala Archa, który jest położony około 40 km od Biszkeku. Ten dzień jest po to, by odpocząć po trudach lotu zachwycając się pięknymi widokami, pospacerujemy po parku. Po powrocie do Biszkeku zapoznamy się z kuchnią Kirgistanu. Nocleg w Biszkeku.

Dzień 3. Kirgiskie Titicaca oraz ślady Jedwabnego Szlaku w Kirgistanie

Przed wyjazdem z Biszkeku zobaczymy tu: centralny plac Ala Too, pomnik tajemniczego Manasa na koniu. Udamy się do wieży Burana, która jest uważana przez wielu za jedną z nielicznych pamiątek w tym kraju po Szlaku Jedwabnym. W okolicy tej wieży będziemy mieli okazję zobaczyć Ulak Tartysz (Buzkaszi), grę na koniach w polo, w której zamiast piłki używa się tułowia kozy lub jagnięcia. Po tych wrażeniach przybędziemy na krótki czas wolny nad jezioro Issyk-Kul w okolicach miasta Balykczy. Jezioro jest uznawane za drugie, co do wielkości jezioro obszarów górskich po jeziorze Titicaca. Kontynuujemy nasz przejazd do miasta Koczkor, gdzie zatrzymamy się na nocleg w zwykłych domach na nocleg (wspólna łazienka na korytarzu), by poznać prawdziwe życie mieszkańców.

Dzień 4. Lodowata woda i nieskazitelna przyroda

Kirgistan to przede wszystkim przyroda. Ten dzień będzie potwierdzeniem tego. Pojedziemy nad jezioro Son Kul, by nad nim spędzić czas, móc „usłyszeć ciszę”, wykąpać się w górskim jeziorze oraz dla chętnych pojeździć na koniach. Tej nocy spędzimy noc w tradycyjnych, kirgiskich jurtach, udekorowanych charakterystycznymi dywanami - szyrdakami. A może sami taką jurtę wybudujemy? Będziemy mieli okazję dowiedzieć się o życiu koczowników i po prostu nic nie robić.

Dzień 5. Drugie oblicze Biszkeku

Wracamy do Biszkeku. Czy w tym dniu jadąc tą samą drogą, co w poprzednich dniach uda nam się odkryć coś nowego? Przekonamy się o tym pokonując około 250 kilometrów na trasie jezioro Son Kul - Biszkek. Nocleg w Biszkeku.

Dzień 6. Stolica kraju Jedwabnego Szlaku

Polecimy samolotem z lotniska w Biszkeku, które było wykorzystywane jako baza i zaplecze wojskowe przez NATO i siły USA do walk w Iraku i Afganistanie, do stolicy Uzbekistanu - Taszkentu. Zwiedzanie rozpoczniemy od najważniejszych części miasta, jak plac Emira Timura, krwawego władcy, który kazał stawiać wieże z głów po wygranych bitwach; placu Niepodległości. Czas wolny będziemy mieli na największym bazarze w krajach Azji Środkowej: bazarze Czorsu. Taszkent to również miejsce, gdzie znajduje się najstarszy Koran Świata: w bibliotece na placu Khast Imam. Poszukamy też śladów polskich i zobaczymy obelisk poświęcony armii gen. Andersa. Nocleg w Taszkencie.

Dzień 7. Pola bawełny

Pojedziemy przez pola bawełny, symbol Uzbekistanu, który stał się przyczyną największej katastrofy ekologicznej w czasach Związku Radzieckiego. Po południu przybędziemy do Samarkandy, by rozpocząć pobyt w tym mieście od zwiedzania Registanu, placu otoczonego przez trzy wspaniałe budowle: medresa Uług Bega, medresa Szir Dor oraz medresa Tillia-Kari. Czy jest gdzieś w świecie chrześcijańskim plac, przy którym stoją trzy wspaniałe katedry? Nocleg w Samarkandzie.

Dzień 8. Piękno zaklęte w Samarkandzie

W dawnej stolicy Imperium Timura znajdziemy ślady po jego potędze: meczet Bibi Chanum, mauzoleum Gur Emira. Zwiedzimy też lokalny bazar. Z miastem tym związany jest wielki astrolog i uczony: Uług Beg, którego obserwatorium zwiedzimy. Samarkanda to również miejsce pielgrzymek muzułmańskich, o czym przekonamy się będąc na Nekropolii Szachi Zinda, gdzie został pochowany kuzyn proroka Mahometa - Kusam ibn Abbas. Nocleg w Samarkandzie.

Dzień 9. Uzbekistan to nie tylko zabytki

Udamy się na północ od Samarkandy w stronę Nuraty, by zatrzymać się tutaj i zobaczyć pozostałości po Aleksandrze Macedońskim. Od Nuraty krajobraz zmieni się na półpustynny, gdyż dotrzemy do Kyzył-kum - pustyni, która w tym miejscu przypomina bardziej półpustynię ze stepami. Tutaj właśnie spędzimy noc w jurtach w kazachskim obozowisku. Wieczór spędzimy przy ognisku przy śpiewie kazachskiego śpiewaka Akyna.

Dzień 10. Wielbłądy i ślady armii gen. Andersa

Z rana będziemy mieli okazję przejechać się (około 20 minut) na wielbłądach. W pobliżu obozowiska znajduje się jezioro Ajdarkul, jezioro o długości około 250 km, powstałe w czasach Związku Radzieckiego. Nad tym jeziorem spędzimy trochę czasu wolnego.

Jadąc do Buchary zatrzymamy się w Nawoi, gdzie znajduje się cmentarz żołnierzy armii generała Andersa.  Późnym popołudniem przybędziemy do Buchary. Nocleg w Bucharze.

Dzień 11. Miasto medres i Hodży Nasredina

W dawnym centrum zaratuszrianizmu postaramy się zobaczyć różne aspekty miasta. Zwiedzimy mauzoleum Samanidów, twierdzę Ark, kilka medres. Podejdziemy pod pomnik Hodży Nasredina ? bohatera wielu opowiadań. Za dodatkową opłatą (ok. 20 USD/os.) chętne osoby będą mogły spędzić około godziny w hammamie Bozori Kord.

Zobaczymy również jak wyglądał dom kupca z XIX wieku: Fayzoulla Chodjajeva. Wieczorem będziemy mieli okazję uczestniczyć w wieczorze folklorystycznym, odbywającym się w jednej z medres. Nocleg w Bucharze.

Dzień 12. Ponowne spotkanie z pustynią Kyzył-kum

Pojedziemy przez pustynię Kyzył-kum do Chiwy, ostatniego miasta na naszym Szlaku Jedwabnym. Nocleg w Chiwie.

Dzień 13. Szachulcowe miasto i Anna German

W Chiwie będziemy mieli już po raz ostatni okazję, by przyjrzeć się zabytkom muzułmańskim na naszej trasie: mauzoleum Pahlavana Mahmuda, pałac Tasz Hauli, minaret Islama Hodży, cytadela. Po kolacji pojedziemy do Urgenczu, miasta narodzin Anny German. Niestety nie ma tutaj jej śladów, ale jest to miasto skąd polecimy samolotem do Taszkentu. Po przylocie pojedziemy na krótki odpoczynek do hotelu.

Dzień 14. Wylot do Polski

Dziś opuszczamy Uzbekistan i lecimy do Polski. Koniec przygody na Jedwabnym Szlaku!

Program wyjazdu jest ramowy, kolejność zwiedzania może ulec zmianie, ale zawsze z uwagą na dobro uczestników wyprawy.

Cena 2500 USD za osobę.

Cena obejmuje

Cena 2500 USD za osobę

Cena obejmuje:

  • zakwaterowanie w hotelach 3*, pokoje dwuosobowe; dwa noclegi w jurtach: Kirgistan i Uzbekistan, jurty 4-6 osobowe, toaleta na zewnątrz; jeden nocleg w domach w miejscowości Kochkor w Kirgistanie: łazienka na korytarzu (dopłata do pokoju jednoosobowego ok. 225 USD, nie dotyczy jurt w Kirgistanie i Uzbekistanie oraz noclegu w domach w miejscowości Kochkor w Kirgistanie),
  • wyżywienie: 2 posiłki dziennie (śniadania i kolacje),
  • przejazdy minibusem lub autobusem,
  • opiekę polskiego pilota,
  • ubezpieczenie (NNW, KL)

Cena nie obejmuje:

  • przelotów (od ok. 3000 zł/os., za bilety lotnicze płacimy w momencie zakupu),
  • wizy i pośrednictwa wizowego do Uzbekistanu (150 zł/osoby, płatne w momencie zakupu),
  • opłat za lokalnych przewodników, biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, opłat klimatycznych i administracyjnych (zbieramy po 300 USD),
  • zwyczajowych napiwków dla kierowców, przewodników lokalnych oraz bagażowych (zbieramy po 60 USD),
  • opłat za fotografowanie i filmowanie, które uiszcza się prawie w każdym miejscu szczególnie w Uzbekistanie
  • Imprez fakultatywnych nie ujętych w programie

Uwagi:

  • Wymagany jest 6-miesięczny okres ważności paszportu od momentu zakończenia wyjazdu
  • do Uzbekistanu wymagana jest wiza. Do wizy należy złożyć:
  • 2 aktualne zdjęcia (3,5 x 4,5 cm)
  • Wniosek wizowy, który należy złożyć w dwóch egzemplarzach, czytelnie, drukowanymi literami, bez skreśleń i poprawek
  • Paszport
  • Zaświadczenie o zatrudnieniu (ważne przez pół roku od daty zakończenia imprezy)
  • przy wjeździe do Kirgistanu nie jest wymagana wiza

Powyższe warunki wizowe dotyczą obywateli Polski.

Można wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu 3000 zł/os.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Dopłata (w dolarach lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku) na 45 dni przed wylotem.

Powyższy program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Z ręką na sercu muszę przyznać: jak jest nas razem ze mną dwanaście, tak wszystkie zgodnie twierdzimy, że to jedna z najciekawszych podróży. Odkrywamy, że istnieją kraje, gdzie wszystko działa jak trzeba, a ludzie mogą być niewiarygodnie uprzejmi i uśmiechnięci. Tradycyjne koreańskie stroje, czyli han boki, są śliczne, i teraz bardzo popularne – można je wynająć i paradować w nich po ulicach, a najlepiej po pałacach i ogrodach. Tam zdecydowanie pasują najbardziej, czujemy się jak na planie filmu kostiumowego. A kulinarna strona wyjazdu po prostu nas obezwładnia: trzy razy dziennie kosztujemy pyszności z mnóstwa ustawianych przed nami talerzyków i miseczek. Kilkanaście dań to norma! »
Blog 28-10-2017 Beata Radecka
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka