Przeżyj przygodę życia! Prawdziwa Uganda - śladami górskich goryli: 31 maja - 14 czerwca, ostatnie 2 miejsca! Najlepsze taneczne wyjazdy: bachata na Dominikanie 21 listopada - 3 grudnia, salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia. »

Jesień w Indonezji - smoki z Komodo, misterne świątynie i tajemnicza Sumba

Termin: 14 - 26 września 2020
Czas trwania: 13
Zakwaterowanie: hotele 3-4*

Kraj leżący na 18 tysiącach wysp w pierścieniu ognia czynnych wulkanów trudno poznać do końca. W czasie tego wyjazdu dotrzemy na Sumbę, jedną z najrzadziej odwiedzanych wysp. Oprócz wspaniałych atoli, turkusowej wody, dzikich plaż i dziewiczej dżungli jej największa atrakcją są mieszkańcy i ich niezwykła kultura oparta na wierzeniach animistycznych. Zobaczymy plemienne wioski, w których codzienne życie nie zmieniło się od setek lat, oraz charakterystyczne domy o wysokich, „podwiniętych do góry” dachach. Będziemy mieć okazję spać na jednej z koralowych wysepek Gili. Zwiedzimy Bali, ostoję hinduizmu, Jawę, gdzie czeka największa świątynia buddyjska na świecie Borobodur, i zespół świątyń hinduistycznych Prambanan, Lombok, i staniemy oko w oko ze słynnymi smokami z Komodo.

Rezerwuję…

Program

Dzień 1. Wielki odlot

Spotykamy się na lotnisku Chopina w Warszawie ( chyba że ktoś będzie wolał dolecieć z innego lotniska). Odlatujemy w kierunku pięknych plaż i turkusowej wody.

Komodo, Indonezja

Dzień 2. Powitanie w raju

Przylatujemy na Bali! Po powitaniu jedziemy do hotelu przy plaży na zasłużony odpoczynek po podróży. Nocleg w hotelu.

Dzień 3. Zachód na klifie i owoce morza na plaży

Ranek mamy na plażowanie zebranie sił na atrakcje kolejnych dni. Potem przejedziemy do przepięknego miejsca z malowniczym klifem, spektakularnym widokiem na Ocean Indyjski oraz usytuowaną jak wisienka na torcie świątynką na szczycie – Uluwatu. Na miejscu będzie chwila na zwiedzanie, a gdy tylko słońce zacznie chować się za horyzontem, rozpocznie się unikalne przedstawienie – taniec Kecak. Jest on inspirowany scenami z hinduistycznego Eposu Ramayana i związany z balijską kulturą.

Świątynia Uluwatu na Bali, Indonezja

Dzień 4. Oko w oko ze smokami z Komodo

Rano jedziemy na lotnisko i lecimy do Labuan Bajo na zachodnim krańcu wyspy Flores. Zakwaterujemy się w hotelu bezpośrednio przy plaży. Następnie wejdziemy na pokład łodzi, która zabierze nas do Parku Narodowego Komodo, na wyspę Rinca – „siostrzaną” wyspę Komodo, która zamieszkana jest przez słynne na całym świecie warany, zwane popularnie „smokami z Komodo.” Rinca jest mniejsza od swojej „siostry”, dzięki czemu łatwiej spotka na niej gigantyczne gady. Założymy wygodne buty, bo czeka nas trekking i obserwacja potężnych waranów w ich naturalnym środowisku. Warany to tak naprawdę ogromne jaszczurki, które mają do dwóch metrów długości, mogą rozwinąć prędkość do 20 km na godzinę i pożreć człowieka! W trakcie wyprawy lunch na łodzi i możliwość pływania w turkusowych wodach przy dziewiczej, różowej plaży! Można wziać maskęi rurkę, żeby obserwować różnokolorowe rybki. Wracamy na Flores, podziwianie zachodu słońca nad morzem.

Smok z Komodo

Dzień 5. Oszałamiająca natura Flores

Od rana będziemy wyeksplorować wyspę Flores. To wyspa, która nie jest zalana przez turystów. Przyjedziemy do jaskinii, gdzie odkrywać będziemy zjawiska krasowe i podziwiać moc wszechogarniającej przyrody. Potem przejedziemy na lotnisko i polecimy na Bali. Pójdziemy na kolację ze świeżych owoców morza na plaży w Jimbaran, na piasku tuż nad brzegiem morza.

Dzień 6. Kulturowa stolica kraju na Jawie

Świtem polecimy do miasta Jogjakarta, leżącego u podnóża wulkanu Merapi. Kiedyś było stolicą antycznych, jawajskich królestw, a dziś stanowi największy ośrodek kulturalny i akademicki w Indonezji. Pojedziemy do Prambanan – to jeden z najważniejszych zabytków w Azji Południowo – Wschodniej, imponujący kompleks hinduistycznych świątyń, porównywany jest do Angkor Wat w Kambodży - a o wiele starszy! Potem odwiedzimy Kraton - pałac sułtana, który do dziś rządzi miastem.

Dzień 7. Imponująca świątynia Borobodur i urokliwe plaże wyspy Lombok

Dzisiaj zobaczymy jeszcze jeden skarb – Borobudur. Ta największa świątynia buddyjska na świecie ma ponad tysiąc lat. Dziesiątki stup w kształcie dzwonów na cylindrycznych podestach na tle pobliskich gór wyglądają niesamowicie! Po południu polecimy na Lombok. To wyspa dla ludzi, którzy kochają ciszę, spokój i przyrodę. Z lotniska udamy się do hotelu, gdzie mieszka będziemy wśród palm, tuż przy pięknej plaży.

Plaże na wyspie Lombok, Indonezja

Dzień 8. Wodospady pod wulkanem

Po wczesnym śniadaniu wybierzemy się w rejon Gunung Sari, gdzie w tropikalnej scenerii udamy się na krótki spacer po lesie deszczowym zamieszkanym m.in. przez setki makaków. Następnie wybierzemy się do autentycznej wioski plemienia Sasaków, gdzie będziemy mogli podejrzeć codzienne życie lokalnych mieszkańców oraz pozna ich fascynującą kulturę. Po wizycie w wiosce wyruszymy w mało forsowny, ale obfitujący w spektakularne widoki trekking do wodospadów pod wulkanem Rinjani. Jako pierwszy zobaczymy Sedang Gile, a następnie po przejściu ścieżką w dżungli i wzdłuż rzeki, odkryjemy wspaniały wodospad Tiu Kelep. Tam będziemy mieć chwilę na relaks i odpoczynek, a także możliwość zażycia odświeżającej kąpieli w chłodnych wodach wodospadu. Tutaj również zjemy lunch. Następnie czeka nas jeszcze spacer w kierunku wioski. Potem pojedziemy do przystani, skąd na pokładzie łodzi dostaniemy się na wyspę Gili Air. Tam bryczką cidomo dojedziemy do hotelu. Dwa noclegi na maleńskij wysepce w hotelu tuż przy plaży.

Gili Islands, Indonezja

Dzień 9. Wysepki Gili jak paciorki

Maleńkie wysepki Gili rozrzucone są na turkusowej wodzie jak paciorki naszyjnika. Będziemy mieć czas na relaks i odkrywanie wyspy. Spędzimy dzień na uroczej, białej plaży.

Tegalalang- pola ryżowe na Bali, Indonezja

Dzień 10. Jaskinia Nietoperza

Po śniadaniu na pokładzie szybkiej łodzi dostaniemy się na Bali - wyspę Bogów. Tym razem przejedziemy do środkowej części wyspy, pełnej zabytków i pradawnych obrzędów. Po drodze złożymy jeszcze wizytę w Goa Lawah – Jaskini Nietoperza, będącej ważną Świątynią Śmierci i jednym z ciekawszych miejsc na wyspie. Dojedziemy do hotelu, w Ubud i zjemy kolację w restauracji. Pora relaksu!

Monkey Forest na Bali, Indonezja

Dzień 11. Małpi gaj i odmładzające źródło

Złożymy wizytę w przepięknie położonym Małpim Gaju – czyli świątyni Hanumanna, boga-małpy, otoczonej sanktuarium małp, w którym zobaczyć można tysiące makaków. Następnie wybierzemy się do Tegalalang, gdzie znajdują się jedne z najpiękniejszych tarasów ryżowych na Bali. Jeśli będziemy mieć ochotę, możemy odwiedzić plantację kawy, owoców oraz przypraw, gdzie spróbować można m.in. najdroższej kawy świata: kopi luwak. Następnym przystankiem będzie Kintamani - największy krater wulkaniczny w Azji Południowo-Wschodniej, powstały w wyniku erupcji mającej miejsce tysiące lat temu. Wewnątrz starego krateru wyrósł kolejny, wciąż aktywny wulkan - Batur. Na krawędzi krateru wybudowano kilka restauracji, w których zjeść można lunch z widokiem na wulkan.

Potem zobaczymy Tirta Empul – przepiękną świątynię wybudowaną w miejscu, skąd wybija święte źródło, z którego woda używana jest przez braminów na całej wyspie do odprawiania ceremonii. Balijczycy wierzą, że woda ma właściwości uzdrawiające i odmładzające, co sprawia, że z chęcią zażywają tu rytualnych kąpieli. Kolejnym punktem wyprawy jest Gunung Kawi – tysiącletnie grobowce królewskie oraz pozostałości jednego z pierwszych klasztorów buddyjskich na Bali. Jest to wyjątkowo urokliwe miejsce położone w wąwozie otoczonym zielonymi polami ryżowymi – wręcz idealnie nadającym się na sesję fotograficzną.

Tirta Empul na Bali, Indonezja

Dzień 12. Czas powrotu

Żegnamy wyspiarską Indonezję i wracamy do Polski. Transfer na lotnisko i wylot.

Dzień 13. Miękkie lądowanie

Lądowanie w Warszawie i zakończenie wycieczki. Wspominać będziemy jeszcze długo!

Opcja Sumba:

Dzień 12. Dzika, tajemnicza Sumba

Wylot na wyspę Sumba, na której wciąż dominuje przyroda, a wśród miejscowej ludności żywe są stare tradycje i wiara animistyczna. Około południa, ladowanie w Waingapu we wschodniej części wyspy. Na lotnisku będzie czekal przewodnik, który zabierze nas w region Melolo, gdzie w wioskach Pau i Praiyawang, podziwiać można tradycyjne domy sumbańskie, tysiącletnie, megalityczne groby kamienne oraz niezmienioną od pokoleń, żmudną metodę wyrabiania charakterystycznych dla tego regionu ikatów. Będzie to świetna okazja do kontaktu z codziennym życiem i tajemniczą kulturą mieszkańców Sumby. Kolacja i nocleg w hotelu w Waingapu.

Dzień 13. Ile byków na ślub?

Rano, wykwaterowanie z hotelu i przejazd w kierunku Waikabubak, stolicy zachdniej Sumby. Wizyta w wioskach Prai Ijing, Tarong, Waitabar oraz Waikabubak , gdzie zwiedzimy lokalne targowisko. Przejazd do hotelu, kolacja i nocleg. Nasz hotelik jest skromny, ale położony w pięknych okolicznościach przyrody przy dziewiczej plaży.

Dzień 14. Domy - wieże

Zwiedzanie rejonu Kodi, najbardziej tradycyjnej części Sumby. Odwiedzimy wioski, w których zobaczymy wyjątkowe domy-wieże z wysokimi na 10 metrów dachami krytymi strzechą. W tej okolicy znajdują się również pochodzące z okresu neolitu grobowce megalityczne oraz inne kamienne pozostałości, o niewiadomym pochodzeniu i celu użycia. Lunch zostanie podany na przepięknej, dzikiej plaży, gdzie będziemy mogli się wykąpać. Po południu odwiedzimy jeszcze plantacje kawy.

Wioska Kodi na wyspie Sumba, Indonezja

Dzień 15. Ostatni dzień na Sumbie

Wylot z Sumby do Denpasar, wypoczynek przy plaży.

Weikuri- słone jeziono na wyspie Sumba, Indonezja

Dzień 16. Ostatnie chwile na Bali

Po śniadaniu przejedziemy na lotnisko, skąd wrócimy na Bali. Na miejscu będziemy odpoczywać w hotelu przy plaży.

Dzień 17. Czas powrotu

Po śniadaniu będziemy mieli chwilę wolnego na ostatnie łapanie promieni słońca.Po południu transfer na lotnisko i wylot z powrotem do Polski.

Przepiękne plaże, Indonezja

Dzień 18. Szczęśliwe lądowanie

Lądowanie w Warszawie, pożegnania i powrót do domu.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 3110 USD

Kalkulacja dla grupy min. 8 osób. Grupa liczyć będzie max. 16 osób!

Cena zawiera:

  • Wewnętrzne bilety lotnicze,
  • Zakwaterowanie w hotelach 3 - 4*,
  • Dwa posiłki dziennie ( śniadanie i obiad lub kolacja),
  • Wszystkie wymienione transfery, wycieczki i rejsy,
  • Opiekę pilota,
  • Opiekę lokalnego przewodnika,
  • Bilety wstępów i atrakcje zaznaczone w programie,
  • Ubezpieczenie KL i NNW.

Cena nie zawiera:

  • Biletów lotniczych z i do Indonezji ( przeloty z Warszawy kosztują od ok. 2800 PLN),
  • Napiwków ( warto przeznaczyć ok. 90 USD),
  • Napojów do posiłków ( oprócz śniadań).

Opcja Sumba: CENA 980 USD

Kalkulacja dla grupy min. 6 osób. Grupa liczyć będzie max. 16 osób!

Cena zawiera:

  • Wewnętrzne bilety lotnicze,
  • Zakwaterowanie w hotelach,
  • Trzy posiłki dziennie ( śniadanie, lunch, kolacja),
  • Wszystkie wymienione transfery i wycieczki,
  • Opiekę pilota,
  • Opiekę lokalnego przewodnika,
  • Bilety wstępów i atrakcje zaznaczone w programie,
  • Ubezpieczenie KL i NNW.

Cena nie zawiera:

  • Napiwków ( warto przeznaczyć ok. 40 USD),
  • Napojów do posiłków ( oprócz śniadań).

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 1000 USD (lub równowartość w PLN po kursie sprzedaży Mbanku).

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Osiemdziesięciolatka z kwiatem za uchem tańcząca na ulicy? Puszysta dziewoja z dumą prezentująca swe XXL kształty w jaskrawych, kwiecistych legginsach? Czemu nie! Na Kubie każda kobieta jest kobieca, i stara się to eksponować. A legginsy są bardzo popularne, to niemalże narodowy strój … Duma z bycia kobietą, poczucie własnej wartości i kobiecości, brak kompleksów i proste cieszenie się życiem – moim zdaniem tego możemy uczyć się od Kubanek. »
Blog 08-03-2019 Beata Radecka
Jutro Kubańczycy będą głosować - czy są za, czy przeciw nowemu projektowi konstytucji. Ale odnoszę wrażenie, że to głosowanie za lub przeciw systemowi. Tylko że na Kubie raczej nikt nie ma wątpliwości co do uczciwego liczenia głosów. - I co z tego, że zagłosujemy?- zżyma się tęga Kubanka obsługująca w barze – wynik i tak będzie wiadomy. Właśnie wróciłam z mojego dziesiątego pobytu na Kubie. Plakaty nawołujące do głosowania na tak (yo voto si) są wszędzie. Choćby w państwowych sklepach między wędzonym ryjem świni (jedynym akurat dostępnym towarem w dziale mięsnym) a ryżem i czarną fasola na wagę. A o co chodzi z głosowaniem na konstytucję? – pytam znajomych Kubańczyków. – Nie wiem, nie interesuję się polityką – wszyscy jak jeden mąż odwracają głowy. »
Blog 23-02-2019 Beata Radecka
Najlepsze wyjazdy taneczne we wszechświecie i okolicach - robimy je właśnie my! Wczoraj skończyliśmy wesoły i roztańczony objazd Dominikany. Jeszcze brzmią nam w głowie rytmy bachaty i merengue, a z częścią grupy dziś lecimy na Kubę, gdzie doleci pojutrze reszta ekipy. Będziemy nie tylko oglądać dekadencką Hawanę i kolonialny Trynidad, ale dużo tańczyć ze świetnymi kubańskimi instruktorami - tym razem salsę. Następne kolejne taneczne wyjazdy na Dominikanę i Kubę zaczną się w listopadzie. »
Blog 29-01-2019 Beata Radecka
O tym jak podróżuję po Kubie opowiem na spotkaniu Towarzystwa Eksploracyjnego w warszawskim Domu Kultury Kadr we wtorek, 15 stycznia o godzinie 18. Na Kubę jeżdżę od lat, dwa - trzy razy do roku. Najczęściej pokazując zakątki wyspy małym grupom tancerzy i turystów. Ale czasem też zupełnie sama. Wtedy podróżuję z Kubańczykami - rikszami z motorkiem, ciężarówkami na pace, wyglądającymi jak więźniarki pojazdami zwanymi camiones, chevroletami sprzed 60 lat - bynajmniej nie luksusowymi. Mieszkam w ich domach, gdzie czasem brakuje wody i zamiast papieru toaletowego jest gazeta - i to "Granma", ichniejsza "Trybuna Ludu". »
Blog 11-01-2019 Beata Radecka
Dobrze pamiętam, kiedy zrobiłam to zdjęcie. Świt na pustyni Atakama w północnym Chile. Wstaliśmy po ciemku, zaspani poczłapaliśmy do busika, który wiózł nas przez góry. Wysiedliśmy na wysokości 4300 metrów n.m.p., a wokół jeszcze wyższe góry. Nie dość, że trudno się oddycha, to jeszcze mróz – temperatura spada sporo poniżej zera. Najpierw byłam zawiedziona – szaro, nudno, nic się nie dzieje. I nagle wyszło słońce, i zaczęły dziać się cuda! Prosto z wnętrza ziemi w wielu miejscach zaczęła tryskać gorąca woda – a kłęby pary zaczęły przybierać fantastyczne kształty. Wyciągnęłam aparat, zdjęłam rękawiczki i zaczęłam cykać. Kiedy zrobiłam to zdjęcie, które tu widzicie, od razu pomyślałam: Gwiazda Betlejemska! I wtedy wpadłam na pomysł, że będzie to kartka świąteczna. Żebyśmy dali się jej prowadzić, tak jak zaufali jej Mędrcy ze Wschodu. I odkryli, to, co najcenniejsze. Zaufajmy! W tym roku po raz pierwszy od lat nie wysłałam kartek na Boże Narodzenie. Nastraszyli mnie, że RODO, i powinnam mieć pisemne zgody. Jeśli chcecie kartkę w przyszłym roku – napiszcie proszę. A do Chile wybieramy się w marcu 2020 – pracuję nad autorskim programem, a już mamy chętnych na tę przepiękną wyprawę! »
Blog 24-12-2018 Beata Radecka
W słynnej secesyjnej Cafe Tortoni, kawiarni literackiej, w której bywał i nasz Gombrowicz, chcieliśmy coś zjeść. Kolejka była spora jak zwykle, ale warto poczekać – atmosfera jest świetna, na ścianach stare fotografie, a w gablotkach książki pisarzy, którzy tam gościli. Już kończyliśmy nasze kawy, soki i sałatki, kiedy w stylowym wnętrzu zaroiło się od panów w dobrze skrojonych garniturach, z charakterystycznymi sprężynkami cienkich kabelków za uszami. Dyskretnie, lecz profesjonalnie badali wnętrze, kryjąc się nieco za marmurowymi kolumnami. Okazało się, że na kawę wpadł premier Włoch. Kiedy wychodziliśmy, przechadzał się dostojnie i podziwiał wnętrze. Na dłużej zatrzymał się nad pozostałymi po nas okruszkami, bo parę osób chciało zrobić sobie z nim pamiątkową fotkę. Skorzystałam z okazji, bo stałam obok. A potem poszliśmy na Plac Majowy. Tam sfotografowałam się z bezdomnym, które sprzedawał wydawane przez ich organizację gazetki… »
Blog 02-12-2018 Beata Radecka