Przeprowadziliśmy się do nowego biura! Do piątku nie działa telefon stacjonarny, prosimy dzwonić na komórkę. Już działamy w nowym, pięknym lokalu przy Marymonckiej 6 /31. Na razie biuro jeszcze w pudłach, ale sieć działa, biurka stoją i działamy.

Nowa Zelandia - raj do góry nogami

Termin: 8 - 23 marca 2018
Czas trwania: 16
Zakwaterowanie: motele i hotele 3*

Nowa Zelandia – kraina bajecznie urozmaiconych krajobrazów, niezapomnianych widoków, wyśmienitego wina savignon blanc i atmosfery spokoju, która sprawia, że nawet ptaki się nigdzie się nie spieszą. Zapraszamy na wyjazd, który pozwoli z bliska zobaczyć przyrodę obu nowozelandzkich wysp we wszystkich jej przejawach: na trasie czekają nas gejzery, wulkany, wielkie śródgórskie jeziora, lodowce schodzące wprost do deszczowego lasu, wspaniałe plaże i urwiste klify najeżone punktami widokowymi oraz fiordy, które dają się karmić z ręki.

Rezerwuję…

Opis

Nowa Zelandia - Wyspa Południowa
Jędrzej Łukowski

Dzień 1 i 2.

Wylot z Warszawy i przelot z jedną lub dwiema przesiadkami do Nowej Zelandii.

Dzień 3.

Przylot do Christchurch na Wyspie Południowej. Krótki spacer po centrum miasta, które stopniowo odradza się po tragicznych w skutkach trzęsieniach ziemi sprzed kilku lat. Przejazd przez Nizinę Canterbury - jedyny tak rozległy płaski teren w całym kraju - nad jezioro Tekapo.

Dzień 4.

Spacer nad brzegami malowniczego jeziora do cudnie położonego kościoła Dobrego Pasterza. Następnie pojedziemy wzdłuż kolejnego śródgórskiego jeziora – Pukaki - do ośrodka Hermitage, w którym sir Edmund Hillary przygotowywał się do wyprawy na Mount Everest. Tam czeka nas piesza wycieczka szlakiem, z którego widać najwyższy szczyt Nowej Zelandii - Mount Cook. Następnie przejazd do Queenstown – miasteczka położonego nad zapierającym dech w piersiach jeziorem Waikatipu.

Dzień 5.

Całodzienna wycieczka nad słynny fiord Milford Sound. Po drodze zatrzymujemy się, by podziwiać piękne wodospady, lasy, doliny i pionowe wzniesienia, które robią wrażenie nie mniejsze niż sam fiord i jego otoczenie. Dwugodzinny godzinny rejs statkiem aż do miejsca, gdzie fiord otwiera się na Morze Tasmana. Powrót do Queenstown.

Nowa Zelandia - Wyspa Południowa
Jędrzej Łukowski

Dzień 6.

Dla chętnych możliwość skoku na bungee nad rzeką Kawarau, gdzie skoki na linie po raz pierwszy na świecie udostępniono szerszej publiczności. Następnie ruszymy widowiskową trasą przez Alpy Południowe - miniemy pięknie położoną miejscowość Wanaka i kolejne zadziwiające śródgórskie jeziora. Docieramy na zachodnie wybrzeże do lodowca Fox – tam, znajdując się w scenerii lasu deszczowego, wybierzemy się na spacer pod jego czoło.

Dzień 7.

Dla chętnych widokowy lot helikopterem nad Alpami. Spacer nad jezioro Matheson, w którym odbijają się najwyższe szczyty okolicznych gór. Następnie dalszy przejazd mało zaludnionym West Coast pośród klifów, niedostępnych plaż i endemicznej przyrody aż do Westport. Po drodze zwiedzamy unikatowe skały naleśnikowe Punakaiki i zatrzymujemy się w miasteczku Hokitika znanym z wydobycia jadeitu. Spacer na skalisty przylądek Foulwind i obserwacja wylegujących się na kamieniach wielkich fok.

Nowa Zelandia - Wyspa Południowa
Jędrzej Łukowski

Dzień 8.

Przejazd przez góry na wschodnie wybrzeże Wyspy Południowej. Po drodze miasteczko Reefton i górskie uzdrowisko Hanmer Springs. W miejscowości Kaikoura wypłyniemy w rejs, podczas którego będziemy wysłuchiwać i wypatrywać wielorybów i delfinów. Przejazd do kameralnego miasteczka Picton, gdzie spędzimy dwie kolejne noce.

Dzień 9.

Cały dzień eksplorujemy samochodem sundy i winnice najbardziej winiarskiego regionu Nowej Zelandii - Marlborough. Wypoczynek w samym Picton – spacery nad zatoką i po marinie, zwiedzanie pubów i kawiarni.

Dzień 10.

Trzygodzinna przeprawa promem przez Sund Queen Charlotte i cieśninę Cooka na wyspę Północną do Wellington. Kameralną stolicę Nowej Zelandii zwiedzamy na piechotę – podziwiamy gmachy rządowe, wjeżdżamy kolejką do ogrodu botanicznego, spacerujemy po centrum położonym nad powulkaniczną zatoką.

Nowa Zelandia - Wyspa Południowa
Jędrzej Łukowski

Dzień 11.

Całodzienny przejazd malowniczymi, zielonymi pagórkami, których nieodłącznym elementem są pasące się owce. Po drodze wizyta w Parku Narodowym Tongariro, którego surowy krajobraz został wykorzystany podczas kręcenia scen Mordoru w filmie Władca Pierścieni. Z różnych punktów podziwiamy wulkany Ruapehu, Tongariro jak i klasyczny stożek Ngauruhoe (ostatnimi czasy bardzo aktywny). Wzdłuż największego jeziora Nowej Zalendii - Taupo - dojeżdżamy do Rotorua.

Dzień 12.

Całodzienny pobyt w geotermalnym regionie Rotorua. Od rana wizyta w ośrodku kultury maoryskiej Te Puia, gdzie obejrzymy pokaz tańców i będziemy podziwiać gejzery. Później odwiedzimy farmę Agrodome – tam czeka nas widowiskowy pokaz strzyżenia owiec. Po południu spacer po miasteczku Rotorua i jego okolicach, w otoczeniu paproci drzewiastych, a nawet gigantycznych sekwoi.

Nowa Zelandia - Wyspa Północna
Jędrzej Łukowski

Dzień 13.

Przejazd na północ do jaskini Waitomo, gdzie popłyniemy podziemną rzeką, podziwiając świecące się robaczki-świetliki , które rozświetlają sklepienie. Alternatywnie dla chętnych wizyta w „Hobbitonie” - miejscu kręcenia scen do słynnego filmu. Następnie udamy się do Auckland – największego miasta Nowej Zelandii. Po zakwaterowaniu w hotelu podziwianie wspaniale położonej metropolii ze szczytów okolicznych wygasłych wulkanów Mount Eden i Mount Victoria, wieży Skytower oraz z dzielnicy Devonport położonej po drugiej stronie zatoki.

Dzień 14.

Piesza wycieczka po zalesionych terenach Arataki i przejazd na słynne czarne plaże Piha i Muriwai, gdzie będzie czas na wypoczynek i spacer do kolonii głuptaków. W drodze powrotnej możliwość odwiedzenia jednej z winnic. Przejazd Mostem Portowym z kolejną panoramą zatoki i miasta. Wieczorne spacery po ścisłym centrum.

Dzień 15.

Poranny przejazd wzdłuż wybrzeża Auckland, ostatnie spojrzenia na pięknie położone miasto, a następnie transfer na lotnisko. Wylot wczesnym popołudniem.

Dzień 16.

Przylot do Polski.

Program jest ramowy, kolejność zwiedzania może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów!

Nowa Zelandia - Wyspa Północna
Jędrzej Łukowski

Kameralna grupa, minimum 8 osób.

Cena 3980 USD

Cena obejmuje

Cena 4080 USD

Cena zawiera:

  • noclegi w hotelach, pokoje 2-osobowe (dopłata do pokoju 1-osobowego 790 USD),
  • śniadania,
  • przejazdy busem,
  • przeprawę promową,
  • opiekę pilota na całej trasie wyjazdu,
  • ubezpieczenie KL i NWW.

Cena nie obejmuje:

  • przelotów: możliwy jest dolot z dowolnego lotniska. Dla wszystkich chętnych kupujemy bilety lotnicze, ale jeśli ktoś woli, może kupić je też samodzielnie. Przeloty z Warszawy kosztują obecnie ok. 4900 pln,
  • biletów wstępów - zbieramy po przylocie po 450 NZD/os.

Chętnych prosimy o zaliczkę 5500 zł.

Dopłata 45 dni przed wylotem, w dolarach lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Z ręką na sercu muszę przyznać: jak jest nas razem ze mną dwanaście, tak wszystkie zgodnie twierdzimy, że to jedna z najciekawszych podróży. Odkrywamy, że istnieją kraje, gdzie wszystko działa jak trzeba, a ludzie mogą być niewiarygodnie uprzejmi i uśmiechnięci. Tradycyjne koreańskie stroje, czyli han boki, są śliczne, i teraz bardzo popularne – można je wynająć i paradować w nich po ulicach, a najlepiej po pałacach i ogrodach. Tam zdecydowanie pasują najbardziej, czujemy się jak na planie filmu kostiumowego. A kulinarna strona wyjazdu po prostu nas obezwładnia: trzy razy dziennie kosztujemy pyszności z mnóstwa ustawianych przed nami talerzyków i miseczek. Kilkanaście dań to norma! »
Blog 28-10-2017 Beata Radecka
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka