Na szczyt Kilimandżaro i tanzańskie safari

Termin: 23 września - 7 października 2018
Czas trwania: 15
Zakwaterowanie: hotele, schroniska, czasem namioty

Jednym z najbardziej znanych kierunków w Afryce jest pogranicze Tanzanii i Kenii. Mimo położenia na równiku najwyższe szczyty kontynentu pokryte są śniegiem. To dlatego przybywając z chłodnej Europy najpierw postaramy się zdobyć najwyższy szczyt Afryki, by potem upolować Wielką Piątkę: lwa, słonia, nosorożca, bawoła i lamparta. Upolować oczywiście w czasie bezkrwawych, fotograficznych łowów. W pełnej ofercie proponuję po intensywnym trekkingu i safari - relaks w kurortach Zanzibaru.

Rezerwuję…

Opis

Kilimandżaro
Piotr Gaszyński

Dzień 1. Przelot na spotkanie przygody

Przelot przez jeden z portów europejskich lub bliskowschodnich do Arushy. Nocleg w hotelu w Moshi, będącym ostatnim luksusowym odpoczynkiem przez najbliższe dni. Warto ten czas wykorzystać na regenerację po długim locie.

Dzień 2. Zaczynamy w lesie deszczowym

Tego dnia wędrówka przebiega praktycznie cały czas w górskim lesie deszczowym. Dopiero pół godziny przed dojściem do schroniska Mandara las ustępuje formacji drzewiastych wrzośców, o wysokości kilku metrów. Po zakwaterowaniu warto jeszcze podejść kawałek wyżej, poza krawędź lasu, na niewysoki pasożytniczy stożek wulkaniczny Maundi, z którego przy dobrej widoczności można zobaczyć oba główne wierzchołki Kilimandżaro. W lesie warto natomiast wypatrywać góralków drzewnych, jak również małp: czarno-białych gerez abisyńskich i koczkodanów czarnosiwych.

Dzień 3. Na granicy chmur

Wychodzimy poza granicę lasu. Jeszcze przez jakiś czas towarzyszą nam ostatnie drzewiaste wrzośce porośnięte brodami porostów. Ścieżka jest szeroka i wygodna, stopniowo pnie się do góry. Ze względu na aklimatyzację idziemy bardzo powoli, wedle zasady "pole, pole" ("wolno, wolno"). Między 3000 a 3500 m npm przechodzimy granicę chmur. Często z tego powodu na tej wysokości występuje mżawka, a nawet deszcz. Wśród roślinności dominują wrzosowiska i mszary oraz krzewiaste srebrniki (Protea) i strzeliste stroiczki (Lobelia). Niedługo przed schroniskiem Horombo (3750 m npm) wchodzimy w strefę starców (Senecio) - dziwacznych roślin sięgających do 5 m wysokości.

Tanzania
Piotr Gaszyński

Dzień 4. Aklimatyzacja

Dzień aklimatyzacyjny, który nie polega na tym, że się siedzi w obozie, ale idzie się wyżej, zwykle do Zebra Rocks a nawet dalej do przełęczy pod Mawenzi. Chodzi o to, żeby wejść ponad 4000 m npm, a potem zejść na nocleg do Horombo, które jest na mniej więcej 3800 m npm. Wejście wyżej i nocowanie niżej bardzo pomaga w aklimatyzacji.

Dzień 5. Ostatnie schronisko

Powoli znikają ostatnie roślinki, nawet te najmniejsze. Pozostają tylko skały i żwir. Krajobraz przypomina tolkienowski Mordor. Wchodzimy na tzw. Siodło, czyli rozległą płaszczyznę między wierzchołkami Kibo i Mawenzi. Wreszcie dochodzimy do ostatniego schroniska - Kibo. Zasłużony odpoczynek. Jednak nie na długo, gdyż o północy wychodzimy na atak szczytowy. Zresztą na wysokości 4800 m npm i tak jest trudno zasnąć.

Tanzania
Piotr Gaszyński

Dzień 6. Atak szczytowy

W ciemnościach rozpraszanych światłami latarek pniemy się serpentynami na wierzchołek Kibo. Mniej więcej po 5 godzinach męczącego podejścia, w sam raz na wschód słońca, docieramy do Punktu Gillmana na krawędzi krateru, na wysokości około 5600 m npm. Stąd jeszcze 2 godziny do najwyższego punktu - Uhuru Peak o wysokości 5895 m npm. Po pamiątkowym zdjęciu na Dachu Afryki pośpieszne zejście w dół, najpierw do schroniska Kibo, tam odpoczynek, a potem dalsze zejście do Horombo.

Dzień 7. Schodzimy! I to w jeden dzień!

Spokojne zejście z Horombo przez Mandara aż do bramy Marangu. Po trudach minionych dni, a zwłaszcza po najcięższym poprzednim dniu, to prawdziwy relaks. W dół bez problemu zejdziemy w jeden dzień rozgrzewając się z każdym krokiem - znowu można założyć krótki rękaw i spodnie. Wieczorem przejazd do hotelu w Moshi. Teraz jest czas na doszorowanie się w łazience i świętowanie w barze!

Tanzania
Piotr Gaszyński

Dzień 8. Safari czas zacząć

Wyjazd na safari. Już pierwsze kwadranse przejazdu dadzą nam przedsmak prawdziwego safari. Pojedziemy tam, gdzie zwierząt będzie pod dostatkiem! Będziemy w jednym z najsłynniejszych parków narodowych Afryki Tarangire. Najbardziej owocne są nad ranem i po południu. Gdy słońce stoi w zenicie wtedy jest czas na lunch i drzemkę.

Dzień 9. Polowanie nad Manyara

Przejazd w kierunku krateru Ngorongoro, a prawdziwe polowanie (aparatem fotograficznym) zaczniemy przy słynnym jeziorze Manyara.

Dzień 10. Na dnie krateru

Tego dnia zwiedzimy dno krateru Ngorongoro, będące też scenerią jednego z najpiękniejszych pikników w Afryce.

Dzień 11-14. Wypoczynek na plażach Zanzibaru

Powrót do Polski lub dla chętnych (opcjonalnie) przelot na Zanzibar. Wyspa przypraw jest teraz jednym z ulubionych miejsc na spędzanie miesiąca miodowego. Słońce szum fal i baseny pozwolą się zrelaksować i zmyć z siebie afrykański kurz przed powrotem do jesiennej Europy. Przelot do Polski przez jeden z portów europejskich lub bliskowschodnich.

Program ramowy. Podróżujemy w grupie 6 - 10 osób

Cena 4440 USD

Zanzibar
Piotr Gaszyński

Cena obejmuje

Cena 4440 USD

Cena zawiera:

  • transfery, transport samochodem 4x4 podczas safari,
  • zakwaterowanie: zależnie od okoliczności: schroniska lub namioty, hotele (pokoje 2 os),
  • wszystkie posiłki w górach i podczas safari,
  • certyfikowany, doświadczony, anglojęzyczny przewodnik,
  • opłaty wstępu do Parków Narodowych
  • opłaty kempingowe, za przewodnika, ratownicze (wymagane przez Park Narodowy)
  • wynagrodzenie tragarzy w górach
  • opiekę polskiego pilota,
  • ubezpieczenie KL NNW

Cena nie zawiera:

  • przelotów do i z Tanzanii (od 3600 zł/os)
  • wiz do Tanzanii ( 50 USD),
  • napiwków dla przewodników i tragarzy ( ok. 150 USD),
  • osobistego sprzętu górskiego (np. śpiworów, butów)
  • napojów podczas safari (alkohole, napoje gazowane, napoje energetyczne)
  • dopłaty do pokoju jednoosobowego


Opcja Zanzibar : cena 990 USD

Cena zawiera:

  • przeloty,
  • transfery,
  • noclegi w hotelu 3* przy plaży,
  • śniadania i obiadokolacje (napoje do kolacji płatne dodatkowo),
  • ubezpieczenie KL NNW.

Chętnych proszę o zaliczkę 1500 USD ( lub 4000 zł).

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Za bilety lotnicze płacimy w momencie rezerwacji. Dopłata do wyjazdu 45 dni przed wylotem, na konto w euro lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku.

Polecamy ubezpieczenie kosztów rezygnacji, w razie nagłej choroby lub urazu, cena 3% wartości wycieczki.

Serdecznie zapraszam! Beata Radecka

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Wróciliśmy z Indonezji i wspomnienia ciągle żywe, wkrótce relacja, napiszemy tylko, że było pięknie, wesoło i bardzo ciepło. »
Blog 02-08-2017 Redakcja
Po przemierzeniu szlaku whisky, kilku degustacjach, zachwyceni zamkami i widokami przyjechaliśmy ze Szkocji. Nawet pogoda nam dopisała! Czerwiec to świetny czas, bo ciemno się robi dopiero przed północą, a rododendrony kwitną jak dzikie. »
Blog 23-06-2017 Beata Radecka
6 czerwca Monika Witkowska wyruszyła na swoją kolejna wyprawę na ośmiotysięcznik. Tym razem jej celem jest Broad Peak, znajdujący się w łańcuchu Karakorum na granicy Chin i Pakistanu. »
Blog 19-06-2017 Redakcja
W czasie naszej podróży po Chinach, już ostatnim odcinkiem Jedwabnego Szlaku od Urumczi do Xian, odwiedziliśmy niezwykłe miejsca, zachwycaliśmy się wspaniałymi krajobrazami, dziełami stworzonymi przez człowieka oraz zadziwiającymi tworami natury. Wiele z nich od dawna przyciągało poszukiwaczy przygód, łowców skarbów, rabusiów dzieł sztuki, pobudzało wyobraźnię podróżników zauroczonych legendami o zaginionych miastach i dawnych kulturach. »
Blog 12-06-2017 Redakcja
Kolejna grupa Stowarzyszenia Historyków Sztuki w trasie! Kolejny etap Jedwabnego Szlaku, tym razem trasa wiedzie przez rzadko odwiedzaną część Chin - północny zachód. Pogoda piękna, temperatura 30 stopni, przepiękne widoki na ośnieżone góry. Czekamy na dalsze wieści! »
Blog 24-05-2017 Redakcja
Tym razem we Francji, w Trzech Dolinach. Śniegu pełno, jazda świetna od rana do obiadu. Wokół ogromne morze gór, widoki na Mont Blanc, Matterhorn, i setki innych szczytów. I jeszcze grzane wino na leżaczku - żyć, nie umierać! »
Blog 10-04-2017 Beata Radecka