Najlepsze wyjazdy taneczne! Salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia, Sylwester w Kolumbii i słynny festiwal w Cali oraz bachata na Dominikanie 6 - 18 lutego 2020! »

Kwitnący maj w Ligurii - Portofino i Cinque Terre

Termin: 17 - 21 maja 2020
Czas trwania: 5
Zakwaterowanie: hotele 3 - 4*

Łodzią, pociągiem i busem przemierzymy trzy włoskie krainy: Lombardię, Ligurię, i północną Toskanię. Odwiedzimy kilka pięknych miejsc, jak urokliwe Portofino czy słynne miasteczka zawieszone jak jaskółcze gniazda na klifach, czyli Cinque Terre. A do tego świetna, włoska kuchnia i wino!

Rezerwuję…

Program

Manarola
Tomasz Kusiak

Dzień 1. Spod gór nad morze

Lecimy do Bergamo, gdzie lądowanie z widokiem na ośnieżone szczyty Alp jest jednym z najpiękniejszych w Europie. Czeka nas przejazd nad Morze Liguryjskie. Po drodze zatrzymamy się na chwilę w Pawii. To kolejna niewielka miejscowość ze wspaniałymi zabytkami. Mieści się tu jeden z najważniejszych gotyckich klasztorów zbudowany dla kartuzów, Certosa di Pavia, a ostatecznie zajmowany przez cystersów. Pokryty rzeźbami robi wrażenie! W podniosłym nastroju dotrzemy wieczorem do portowej Genui.

Dzień 2. Śladami Kolumba, dyplomatów oraz luksusu

Ze stolicy Ligurii Krzysztof Kolumb wyruszył odkryć Amerykę (czy raczej: drogę do Indii). My spróbujemy przed południem odkryć niektóre z mniej znanych włoskich zabytków, jak pałac Bianco czy Rosso - czyli swojskie barwy: biało-czerwone. Po spacerze Via Garibaldi ruszymy w drogę nadmorskim szlakiem. Zatrzymamy się na chwilę w Rapallo, kurorcie znanym z dwóch układów międzynarodowych podpisanych w latach dwudziestych. Nie powinno nas dziwić, że już sto lat temu dyplomaci woleli negocjować w popularnych miejscowościach wypoczynkowych. Z Rapallo tylko chwila drogi dzieli nas od nie mniej słynnego, maleńkiego Portofino “gdzie strumieniami płynie wino przez całą noc”. Sprawdzimy czy rzeczywiście warto zapłacić za lampkę wina czy kawę małą fortunę i ruszymy dalej do magicznej krainy Cinque Terre, gdzie zatrzymamy się na dwie noce.

Portofino
Tomasz Kusiak

Dzień 3. Miasteczka jak gniazda jaskółek

Cinque Terre to wyjątkowy Park Narodowy. W odwiecznym dylemacie morze czy góry: tu nie mamy problemu, bo znajdziemy wszystko w jednym miejscu. Plus zabytki architektury, także sakralnej. Najlepiej oczywiście zwiedza się okolicę na piechotę. W zależności od pogody i stanu ducha naszej grupy ruszymy albo ścieżką lazurową, łączącą wszystkie miasta albo tzw. wysoką prowadzącą nad morzem. Koniecznie trzeba zabrać wygodne obuwie: szpilki czy lakierki nam się nie przydadzą. A jeśli nam zabraknie sił lub jeden z punktów widokowych będzie tak uroczy, że będziemy chcieli tu zostać dlużej - to też nie ma powodu do obaw. Miasteczka są obsługiwane przez kolej, autobusy a nawet motorówki. Kolej jeździ nawet w czasie strajków dosyć często organizowanych przez impulsywnych Włochów.

Dzień 4. Marmurów biel i Krzywa Wieża

Ostatnie poranne spojrzenie na Morze Liguryjskie i ruszamy w stronę Toskanii. Po drodze zatrzymamy się w Carrarze. Oczywiście jest tu i plaża i katedra, ale my pojedziemy do kamieniołomu. To stąd pochodzi skała będąca przedmiotem naszej zazdrości, czyli najpiękniejsze marmury. My zazdrościmy południowcom białych marmurów, ale oni nam zazdroszczą boazerii i tak wielu drewnianych ozdób, na które czasami nie zwracamy uwagi. Podobnie jak na przechylone wieże. Też ich trochę mamy w Polsce, jednak żadna z nich nie może się równać Torre Pendente w Pizie. Popularnie zwana Krzywą Wieżą. Pospacerujemy po słynnym Polu Cudów, także wieczorem, kiedy pojadą już jednodniowe wycieczki. Ukoronowaniem wyjazdu będzie kolacja w pobliżu rzeki Arno.

Piza - pole cudów

Dzień 5. Ostatnia włoska kawa

Chętni mogą wyruszyć powitanie słońca przy Wieży. Na szczęście miejscowe lotnisko jest tuż za rogatkami miasta, więc transfer nie zabierze nam dużo czasu. Ostatnie włoskie espresso albo cappuccino i wracamy do Polski.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 960 EUR

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób. Grupa liczyć będzie max. 16 osób!.

Cena zawiera:

  • przeloty Warszawa - Bergamo, Piza - Warszawa z bagażem podręcznym*
  • noclegi ze śniadaniami w hotelach 3 - 4 * w pokoju 2 - osobowym,
  • transfery z i na lotnisko,
  • zwiedzanie według programu,
  • ubezpieczenie KL i NNW,
  • opiekę pilotki historyka sztuki.
  • Cena imprezy została podana w oparciu o przelot w najniższej dostępnej taryfie w klasie ekonomicznej. Istnieje możliwość rezerwacji biletu w innej, wyższej taryfie lub klasie za odpowiednią dopłatą, w przypadku niedostępności najniższej taryfy lub w przypadku indywidualnego życzenia.

Cena nie zawiera:

  • kwoty przeznaczonej na realizację programu, przejazdy, bilety wstępu, przewodników lokalnych (260 EUR, płatne na miejscu),
  • wycieczek fakultatywnych,
  • usług tragarzy.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Ostatnio często pytacie nas o podróże na Kubę latem. Niektórzy mogą wyjeżdżać na dłużej tylko w czasie wakacji - bo praca, czy dzieci. Dlatego w tym roku oprócz zimowych wycieczek na Karaiby przygotowaliśmy też podróż na Kubę w lipcu. Dwukrotnie byłam tam latem, podzielę się więc moimi wrażeniami. »
Blog 10-05-2019 Beata Radecka
Jak Wielkanoc, to często pytacie też o wyspę. Oczywiście Wielkanocną! Tak, byłam, i to wiele razy. Teraz szykujemy kolejną wyprawę, na marzec 2020. Pisanek na niej nie znajdziemy, tylko tajemnicze, gigantyczne posągi. Baranków też nie widziałam, za to biegających swobodnie koni jest pod dostatkiem. Moje ulubione miejsce na ziemi. Może nie jedyne, ale w moim prywatnym Top Ten jest bliżej góry listy. Dzikość. Oddalenie. Tajemnice. Dramatyczne historie. Tragiczne skutki już miało odkrycie przez Europejczyków, w Wielkanoc oczywiście (stąd nazwa). Ale nie będę nad tym szerzej się rozwodzić, bo mamy radosne święta. Wyspa Wielkanocna to najbardziej samotne miejsce na ziemi - najbliżsi sąsiedzi mieszkają ponad 2 tysiące kilometrów, na maleńkiej wysepce Pitcairn. Natomiast z Chile, do którego od ponad stu lat należy ten skrawek lądu, leci się ponad 5 godzin - to prawie 4 tysiące kilometrów! »
Blog 21-04-2019 Beata Radecka
Czy na Kubie działa internet? - często mnie pytacie. Tak, z każdym rokiem coraz lepiej, obserwuję to od 7 lat: policzyłam właśnie, tyle lat już jeżdżę na Kubę! Ale trochę inaczej, niż w innych krajach. Poczytajcie, nakręciłam też dla Was krótki film na skwerku, gdzie korzysta się z sieci. »
Blog 08-04-2019 Beata Radecka
- Czy goryle chcą być odwiedzane? Może lepiej zostawić je w spokoju? – pytacie mnie, kiedy piszemy o wyprawie do Ugandy. Dobre pytanie, bo naszą zasadą numer jeden jest odpowiedzialna turystyka. Szanujemy zwierzęta, i dlatego na naszych wyprawach staramy się nie zakłócać ich normalnego życia ku uciesze turystów i nie męczyć ich. »
Blog 29-03-2019 Donata Jończyk i Beata Radecka
Jutro Kubańczycy będą głosować - czy są za, czy przeciw nowemu projektowi konstytucji. Ale odnoszę wrażenie, że to głosowanie za lub przeciw systemowi. Tylko że na Kubie raczej nikt nie ma wątpliwości co do uczciwego liczenia głosów. - I co z tego, że zagłosujemy?- zżyma się tęga Kubanka obsługująca w barze – wynik i tak będzie wiadomy. Właśnie wróciłam z mojego dziesiątego pobytu na Kubie. Plakaty nawołujące do głosowania na tak (yo voto si) są wszędzie. Choćby w państwowych sklepach między wędzonym ryjem świni (jedynym akurat dostępnym towarem w dziale mięsnym) a ryżem i czarną fasola na wagę. A o co chodzi z głosowaniem na konstytucję? – pytam znajomych Kubańczyków. – Nie wiem, nie interesuję się polityką – wszyscy jak jeden mąż odwracają głowy. »
Blog 23-02-2019 Beata Radecka
Najlepsze wyjazdy taneczne we wszechświecie i okolicach - robimy je właśnie my! Wczoraj skończyliśmy wesoły i roztańczony objazd Dominikany. Jeszcze brzmią nam w głowie rytmy bachaty i merengue, a z częścią grupy dziś lecimy na Kubę, gdzie doleci pojutrze reszta ekipy. Będziemy nie tylko oglądać dekadencką Hawanę i kolonialny Trynidad, ale dużo tańczyć ze świetnymi kubańskimi instruktorami - tym razem salsę. Następne kolejne taneczne wyjazdy na Dominikanę i Kubę zaczną się w listopadzie. »
Blog 29-01-2019 Beata Radecka