Peru z archeologicznymi skarbami północy i Boliwią - zmiana terminu! Jedziemy 24 listopada, wracamy 9 grudnia 2018. Mamy jeszcze miejsca, ale zapełniają się, prosimy więc o szybkie zgłoszenia. »

W osiem dni dookoła Islandii

Termin: 9 - 16 lipca 2019
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: hotele lub pensjonaty

Tryskające regularnie gorącą wodą gejzery, pola lawy, aktywne wulkany, ogromne lodowce, gigantyczne wodospady, a wszystko to zobaczymy na raczej niewielkiej, i słabo zaludnionej wyspie. Kąpiel w gorącej wodzie, którą uprzejmie podgrzeje nam wulkan? Czemu nie! Teraz wyspa przeżywa turystyczną hossę, latem jest obecnie jednym z najmodniejszych miejsc w Europie!

Rezerwuję…

Program

Południe Islandii, czarna plaża w Vik
Beata Radecka

Dzień 1

Przylatujemy późnym wieczorem na Islandię. Transfer do hotelu.

Dzień 2

Z samego rana wyjeżdżamy z hotelu. Jedziemy na północ, w stronę Borgarnes i Skagafjordur, do doliny koni. Zobaczymy muzeum folku w Glaumbaer oraz stare farmy z torfowymi dachami. Następnie jadąc przez zachodnio północne bezdroża, udamy się do Akureyri, stolicy północnej Islandii. Zatrzymamy się tam na dwie noce.

Dzień 3

Następnego dnia udamy się nad pobliskie Jezioro Myvatn, zwane również jeziorem muszek. Zwiedzimy także słynne pobliskie formacje skalne Dimmuborgir. Następnie udamy się do pobliskich źródeł geotermalnych Jardbodin, gdzie możliwa jest kąpiel. W drodze powrotnej zatrzymamy się jeszcze nad wodospadem Godafoss. Po powrocie do Akureyri możemy udać się „polować na wieloryby”, czyli Whale Watching.

Dzień 4

Na początek udamy się na obszar geotermalny Hverir. Kolejne miejsce na mapie Islandii, w którym stykają się dwie płyty kontynentalne. Tym razem będziemy mogli tego doświadczyć w bardziej bezpośredni sposób. W powietrzu unosi się zapach siarki, góry i ziemia pokryte są żółto – niebieskim osadem. Co i rusz naszym oczom będą ukazywać się sławetne bulgoczące błotka, świszczące kominy i parujące góry. Po doświadczeniach z ogniem, zmienimy żywioł i udamy się zaledwie kilka kilometrów dalej, nad Jezioro Myvatn. Nazwa oznacza dosłownie „jezioro muszek”, a to ze względu na mnogość tych owadów nad jeziorem. Jednak mimo tego, jezioro to plasuje się w TOP 10 miejsc, które należy zobaczyć na Islandii. Przepięknie położone, o cudownej barwie, jest ostoją dla ptaków.

Następnie zobaczymy kolejny wodospad. Tym razem jednak będzie to jeden z największych i najpotężniejszych wodospadów w Europie. Dettifoss osiąga 45 m wysokości i 100 m szerokości, a spadająca woda wytwarza energię zdolną zasilić nawet ok. 100-tysięczne miasto.

Po doświadczeniu potęgi wodospadu Dettifoss, pojedziemy przez wschodnie bezdroża i fiordy w stronę miasteczka Egillstadir. Po drodze będziemy mogli podziwiać małe rybackie wioski, a także przepiękne góry. Nocleg w ok. Breiddalsvik.

Dzień 5

Dzisiejszy dzień będzie obfitować w przepiękne widoki. Będziemy jechać wschodnim wybrzeżem, mijając mnóstwo fiordów. Przejedziemy przez miasteczko Hofn, a następnie jadąc wzdłuż największego lodowca Vatnajokull, dotrzemy do jednego z najpiękniejszych miejsc na Islandii – Lodowej Laguny Jokulsarlon. Wybierzemy się na krótki rejs po niej, aby z bliska móc poobcować z górami lodowymi. Po zachwycie lodowcowym krajobrazem, pojedziemy do Skatafell, gdzie będziemy mogli zobaczyć z bliska jęzor lodowca, a także wybierzemy się na krótki spacer nad wodospad Svartifoss. Nocleg w rejonie Skaftafell.

Lodowiec spływa do jeziorka

Dzień 6

Kolejny dzień pełny przepięknych krajobrazów. Najpierw przejedziemy przez Eldhraun, czyli największą połać wystygłej lawy na świecie. Następnie przejdziemy się po plaży Reynisfjara, uznanej za jedną z 10 najpiękniejszych plaż świata. Co warto zaznaczyć – jest to czarna plaża. A jako ciekawostkę warto wspomnieć, że to m.in. na tej plaży były kręcone sceny do filmu „Noe” z Russellem Crowe w roli głównej.

Z plaży będziemy mogli zobaczyć jeden ze znaków rozpoznawczych miasteczka Vik – Reynisdrangar, czyli cztery ogromne, ostro zakończone skały, wynurzające się z morza. Według legendy jest to troll i ciągnięty przez niego trójmasztowy statek, które zostały przemienione w skały przez promienie wschodzącego słońca.

Następnie udamy się do Dyrholaey, najbardziej na południe wysunięty kraniec Islandii. Jest to wysoki na 120 m półwysep, którego klify zamieszkuje wiele gatunków ptaków. Sama natomiast nazwa to zbitek słów w języku islandzkim, to charakterystycznego skalnego łuku – „wyspa”, „drzwi” i „dziura”. I mały rebus – jak to przetłumaczyć?

Następnie udamy się w stronę dwóch przepięknych wodospadów. Pierwszy na naszej trasie będzie Seljalandsfoss. Wodospad znany z tego, że można przejść za taflą spadającej wody, a nawet tam przysiąść i napić się szampana. Warto jednak założyć coś nieprzemakalnego, inaczej nie wyjdziemy stamtąd susi. Na sam koniec zostanie nam Skogafoss. Wodospad który pięknie wkomponowuje się w skalne zbocze i osiąga wysokość 60 m.

Po drodze zatrzymamy się jeszcze w Lava Center, aby dowiedzieć się o aktywności wulkanicznej, która jest w tym rejonie dość wysoka. Wystarczy wspomnieć o wulkanie Eyjafjallajökull, którego wybuch w 2010 roku, sparaliżował połowę Europy. Nocleg będziemy mieli w miasteczku Selfoss. Dla chętnych możliwość wykupienia jazdy konnej.

Wodospad Seljalandsfoss! Skok dzięki inspiracji Tomka K., który namówił mnie, żeby brać przykład z Koreanek...

Dzień 7

Z samego rana ruszamy na wycieczkę po Golden Circle, najbardziej znanym rejonie Islandii.

Na początek Pingvellir National Park, miejsce w którym stykają się dwie płyty tektoniczne – euroazjatycka oraz północnoamerykańska. Jednak Pingvellir to również miejsce, które dla Islandczyków jest ważne z innego powodu. To właśnie tutaj miało miejsce pierwsze zebranie islandzkiego parlamentu, który jest jedną z najstarszych instytucji tego typu na świecie i funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Następnie udajemy się nad Gullfoss, czyli Złoty Wodospad, jeden z piękniejszych w tym rejonie. Składa się on z dwóch kaskad, sięgających w sumie ponad 30m. Tutaj również zjemy lunch.

Kolejnym punktem będzie miejsce, z którego Islandia słynie, a mianowicie geotermalne pola ze sławnymi na cały świat gejzerami! Najsławniejszy, czyli ten od którego pochodzi nazwa – Geysir, wybucha dość rzadko, bo średnio raz na 20-30 lat, głównie w trakcie zjawisk sejsmicznych. Aczkolwiek jego młodszy brat – Strokkur, zaszczyca nas swoją działalnością co ok.10 minut, wyrzucając słup wody na wysokość 20-25 metrów.

Dzień 8

Ostatni dzień na Islandii, ale obfitujący w niezwykłą atrakcję. Wycieczka do wnętrza wulkanu, to jedna z najnowszych i najpopularniejszych atrakcji na Islandii. Po krótkim spacerze, zjedziemy specjalną windą do wygasłego krateru. Będziemy mogli z bliska doświadczyć potęgi wulkanu, poczuć specyficzny zapach i dotknąć skał.

Po południu wylot z Islandii.

Północ w Reykjaviku

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 2450 EUR przy 8 osobach

Cena 2260 EUR przy 10 osobach

Cena zawiera: 

  • transport busem/autobusem na Islandii
  • transfer z i na lotnisko
  • zakwaterowanie w 3/4 * hotelach - pokoje 2-osobowe (dopłata do SGL 590 euro)
  • śniadania
  • opiekę pilota z Polski
  • ubezpieczenie KL i NNW
  • składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Cena nie zawiera:

  • przelotów (od 1500 zł)
  • wyżywienia poza śniadaniami
  • biletów wstępu: Folk Museum Glaumbaer – 15 euro Lava Center – 18 euro
  • wycieczek na miejscu rejs łodzią po Jokulsarlon – 56 euro/os Whale Watching – 85 euro/os Horse Riding w Selfoss – 92 euro/os wycieczka do wnętrza wulkanu – 350 euro/os.

Istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami ubezpieczyciela, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), które kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 600 euro.

Nr konta EUR: 41 1140 2004 0000 3012 0079 1046

Nr konta PLN: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Dostałam właśnie parę zdjęć od naszej grupki przemierzającej shinkansenami Japonię z pilotem - japonistą. Widać, że przypadła im do gustu! Czekamy na ich powrót i na relację. »
Blog 19-05-2018 Beata Radecka
- Beato, bardzo się nam wszystkim tu podoba - taki mail dostałam od grupy przemierzającej od niedzieli Japonię. Fuji pięknie im się odsłoniła. Mieszkali w zabytkowym, tradycyjnym ryokanie, gdzie chodzili ubrani w yukaty - czekam z niecierpliwością na ich powrót i relację! »
Blog 17-05-2018 Beata Radecka
Wróciliśmy właśnie z Rzymu - przez osiem dni od świtu do nocy poznawaliśmy zakamarki Wiecznego Miasta, ale i tak wróciliśmy z poczuciem lekkiego niedosytu. Takie właśnie są podróże Stowarzyszenia Historyków Sztuki! Największe wrażenie zrobił prywatny pałac rodziny Colonna, udostępniany do zwiedzania tylko cztery godziny w tygodniu! »
Blog 07-05-2018 Beata Radecka
- Kolumbia?! Przecież tam są tylko narkotyki – tak na propozycję kolejnej wspólnej wyprawy zareagował Adam. I jest niebezpiecznie... – A ile razy tam byłeś? Wcale? Bo ja uwielbiam ten kraj – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Naprawdę jadąc tam ryzykujesz, że ... Cię zauroczy! »
Blog 20-04-2018 Beata Radecka
Podróżujemy wspólnie z wieloma z Was, ale część poznała mnie dopiero niedawno lub znamy się tylko korespondencyjnie. Dlatego chciałabym podzielić się z Wami tym, czego możecie jeszcze o mnie nie wiedzieć. »
Blog 18-04-2018 Beata Radecka
Marzec to najlepszy czas na narciarski wyjazd w Alpy - właśnie wróciliśmy z Francji. Wyjazd udał się znakomicie: ślicznie świeciło słońce, wokół morze gór, warunki na trasach były świetne, a poranny sztruks sprawiał, że prawie lecieliśmy jak na skrzydłach. A po czekoladzie na gorąco z pysznym Grand Marnier świat stawał się jeszcze piękniejszy! »
Blog 25-03-2018 Beata Radecka