Boskie Buenos z lekcjami tanga

Termin: 1 - 10 marca 2018
Czas trwania: 10
Zakwaterowanie: hotele lub pensjonaty 3 - 4*

Buenos to tango, tango to Buenos. Właśnie tam, w portowych dzielnicach narodził się zmysłowy taniec. I w Buenos Aires, zwanym „Paryżem Południa” , z argentyńskimi mistrzami tanga będziemy uczyć się lub doskonalić swe taneczne kroki. Ruszymy też na owianą legendami pampę, przez La Platę do Urugwaju oraz zachwycimy się najpiękniejszymi na świecie wodospadami Iguazu, podziwiając je od strony argentyńskiej i brazylijskiej.

Rezerwuję…

Dzień 1

Dzień 1

Przelot do Buenos Aires, przejazd do hotelu, nocleg.

Dzień 2

Od samego rana zwiedzamy boskie Buenos! Nazywane jest często „Paryżem południa”. Rzeczywiście, ma w sobie szyk i elegancję. Widać pełno rozmachu choćby po ogromnych alejach, nie tylko dorównujących Polom Elizejskim , ale wręcz bijącym je na głowę szerokością. Avenida 9 de Julio (aleja 9 lipca) uważana jest za najszerszą ulicę świata, razem z chodnikami i oddzielającymi je pasami zieleni ma 140 metrów szerokości! Przy niej oglądamy pompatyczny Teatr Kolumba (Teatro Colon), nazwany tak na cześć odkrywcy Ameryki, który jednak nigdy w Argentynie nie był – kraj leży kilka tysięcy kilometrów od miejsc, do których dotarł. Ogromny, siedmiopiętrowy budynek mieszczący operę i balet ma prawie sto lat, a jego przepastne wnętrza można zwiedzać w czasie wycieczek z przewodnikiem. Główny plac miasta, Plaza de Mayo, był świadkiem wielu wystąpień i demonstracji, bo stojący przy nim różowy pałacyk to Casa Rosada – pałac prezydencki. Właśnie z jego balkonu przemawiała do zgromadzonych tłumów kochana przez nich prezydentowa, Eva Peron, nazywana pieszczotliwie Evitą. Zajrzymy do słynnej Cafe Tortoni, kawiarni w starym stylu, która prawie nie zmieniła się chyba od stu lat. Po południu zaczynamy naszą przygodę z tangiem – lekcja pierwsza, a potem możliwość spróbowania swych sił na wieczorze tanecznym ( trwającym czasem do rana…), czyli milondze. Tango wydaje nam się tańcem eleganckim, nawet wręcz salonowym. Nic bardziej mylnego! Było wyklinane jako „pomysł czarta” i oficjalnie zakazane. Dlaczego? Bo narodziło się w burdelach, jako taniec portowych dziwek i ich klientów. Nabrzmiałe erotyką, opowiada o targających ludźmi namiętnościach, miłości i nienawiści.

Tango w dzielnicy La Boca
Beata Radecka

Dzień 3

Najbardziej malownicze miejsce to dzielnica La Boca, zamieszkiwana kiedyś przez włoskich imigrantów. Domy malowane są jaskrawo, na różne kolory: ostra czerwień sąsiaduje z gryzącym żółtym, głęboką zielenią i błękitem Teraz to tradycja, kiedyś ubodzy robotnicy malowali domy resztkami farb, które zostały po remontach statków. Wszyscy turyści fotografują się na Caminito, kolorowym deptaku, gdzie można tańczyć tango przy akompaniamencie ochrypłych magnetofonów, a malarze sprzedają obrazki – najczęściej z tancerzami tanga.

Pojedziemy do eleganckiej dzielnicy Palermo, a potem na cmentarz Recoleta– zupełnie inny niż nam znane. Wygląda jak prawdziwe miasto zmarłych, w alejkach wznoszą się wysokie grobowce – mauzolea. Do skromnego grobu Evity ciągną tłumy. Zmarła na raka mając zaledwie 33 lata. Kolejna lekcja tanga. Rodzaje tego tańca są bardzo różne – jedne drapieżne, niektóre skoczne, figlarne, przypominające zawadiackie polki. Żeby się o tym przekonać, warto wybrać się na wieczorne spektakle, odbywające się właśnie w portowych dzielnicach Buenos Aires: San Telmo czy Madero. Jedne lokale są tradycyjne, w stylu lat dwudziestych, inne nowoczesne, z przeszklonymi ścianami. Dla chętnych możliwość kolacji z pokazem tanga, żeby zobaczyć, jak tańczą profesjonaliści.

El Caminito, słynna uliczka

Dzień 4

Dla chętnych wyjazd na pampę . Na ranczo spotkamy się z legendarnymi argentyńskimi kowbojami – gaucho. Na obiad przygotują nam typowe „asado” z najlepszej na świecie wołowiny. Argentyńczycy nie wyobrażają sobie posiłku bez mięsa: półkilogramowe steki, grube na dziesięć centymetrów, nie należą do rzadkości. Jak je przyrządzają, że są kruche, soczyste, dopieczone w środku a nie przypieczone za bardzo na zewnątrz – pozostaje tajemnicą miejscowych kucharzy. Do tego obowiązkowo lokalne wino, jeszcze nie tak sławne jak chilijskie, ale mocne i pyszne. Wracamy do Buenos Aires na kolejną lekcję tańca, a po niej milonga.

Argentyńskie steki, grube i soczyste
Beata Radecka

Dzień 5

Ogromny akwen, nad którym leży miasto, to rzeka La Plata. Najszersza na świecie, u ujścia ma 240 kilometrów szerokości! Przepłyniemy przez nią do Urugwaju ( wycieczka fakultatywna, ok. 220 usd). Tam pospacerujemy po urokliwym miasteczku Colonia del Sacramento, brukowanymi uliczkami , gdzie czas jakby zatrzymał się sto lat temu. Na nas, wychowanych wśród europejskich zabytków może nie robi aż takiego wrażenia, ale XVI wieczny kościół jest najstarszy na kontynencie – przynajmniej tak twierdza lokalni przewodnicy. Wdrapiemy się na latarnię morską, podumamy nad śladami dawnej świetności.

Dzień 6

Wolny ranek w Buenos, który poświęcamy na spacery i zakupy. Najważniejszym zakupem mogą być buty do tanga – tak dobrych i w dużym wyborze jak w małych sklepikach na ulicy Suipacha nigdzie indziej nie dostaniemy! Ale nie zdziwmy się, kiedy ekspedienci najpierw będą obsługiwać lokalnych tangeros po siedemdziesiątce – to ich stali klienci! Kolejna lekcja tanga i potańcówka.

Wodospady Iguazu, widok od strony brazylijskiej
Beata Radecka

Dzień 7

Lecimy do znajdujących się na granicy Brazylii i Argentyny wodospadów Iguazu. To jeden z cudów świata, miejsce które trzeba zobaczyć i nie sposób go zapomnieć. Podziwianie wodospadów po stronie brazylijskiej, panorama rozciąga się na trzy kilometry! Możliwość przelotu helikopterem i oglądanie ich z lotu ptaka (fakultatywnie, ok. 70 USD). Maszyny zabierają po 4 albo 6 osób. Lot trwa 15 minut, ale to wystarczy: gdybym tam wcześniej nie była, nie uwierzyłabym, że to nie sen lub jakiś sprytny fotomontaż!

Wodospady widziane z helikoptera
Beata Radecka

Naprzeciwko lądowiska helikopterów jest park dzikich ptaków - na tym terenie żyje aż 450 rozmaitych gatunków. Przez siatkowe "śluzy" przechodzimy między ogromnymi wolierami. Barwne papugi mają po metr długości, to największe i zarazem najpiękniejsze na świecie. Kolorowe tukany pozują do zdjęć jak zawodowe modelki. Możemy obejrzeć barwny show w słynnej churrascaria Rafain (ok. 60 USD). Wieczór przy argentyńskim tangu i brazylijskiej, strojnej w kolorowe pióra sambie, oraz pożywnym churrasco: wołowinie przyrządzonej jak nigdzie indziej na świecie.

Tukan pozuje do zdjęć
Beata Radecka

Dzień 8

Zdecydowanie większa część wodospadów leży po stronie argentyńskiej. Obszar jest tak wielki, że będziemy poruszać się po nim miniaturowym pociągiem. Dojedziemy do najbardziej znanego wodospadu - "Diabelskiej gardzieli". Żeby tam się dostać, najpierw czeka nas kilkunastominutowy spacer po przerzuconych nad wodą kładkach - pomostach. Dawniej były drewniane, ale kiedy zabrała je ostatnia powódź, zbudowano metalowe. Nagle kładka kończy się, a przed nami spieniona kipiel. Żywioł niesamowity! Dochodzimy do miejsca, gdzie można zafundować sobie emocjonujący rejs łodzią (właściwie dużym pontonem) pod same wodospady. Tylko trzeba się rozebrać, najlepiej do kostiumów! Na pewno będziemy cali mokrzy. Potem spacerkiem będziemy przemierzać dżunglę, i podziwiać kolejne wodospady. Niekiedy zawiesza się przed nimi barwny łuk tęczy: wygląda bajkowo!

Płyniemy pod wodospady Iguazu

Dzień 9

Dla chętnych możliwość zwiedzenia tamy Itaipu (drugiej co do wielkości na świecie). Gratka nie tylko dla miłośników hydroelektryki! W trakcie zwiedzania będziemy w Paragwaju - czwartym kraju na naszej trasie! Ostatnie churrasco, i wylot do Europy.

Jedziemy imponującą tamą Itaipu, drugą co do wielkości na świecie
Beata Radecka

Dzień 10

Powrót do Polski w rytmie tanga.

Pamiątka z Buenos Aires
Beata Radecka

Program jest ramowy, kolejność zwiedzania może ulec zmianie, a program modyfikacjom - ale zawsze z troską o dobro turystów

Cena: 1990 USD

Cena obejmuje

Cena: 1990 USD

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób. Grupa maksymalnie będzie liczyć 16 osób!

Cena zawiera:

  • zakwaterowanie w hotelach 3 - 4*, w pokojach dwuosobowych ( dopłata do pokoju jednoosobowego 550 usd),
  • śniadania,
  • przeloty wewnętrzne,
  • transfery i przejazdy busem,
  • ubezpieczenie (KL, NW, bagaż),
  • opiekę polskiego pilota.

Cena nie zawiera:

  • przelotu ( można dolecieć z dowolnego miejsca świata, przelot z Warszawy kosztuje obecnie od ok. 4000 PLN),
  • opłaty na realizację programu, lekcje tanga, bilety wstępu i obsługę lokalnych przewodników: na miejscu płatne obligatoryjnie 250 USD/os.
  • wycieczek fakultatywnych,
  • napiwków.

Można wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu 3000 zł/os.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Dopłata (w dolarach lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku) na 45 dni przed wylotem.

Serdecznie zapraszam! Beata Radecka

Powyższy program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Po przemierzeniu szlaku whisky, kilku degustacjach, zachwyceni zamkami i widokami przyjechaliśmy ze Szkocji. Nawet pogoda nam dopisała! Czerwiec to świetny czas, bo ciemno się robi dopiero przed północą, a rododendrony kwitną jak dzikie. »
Blog 23-06-2017 Beata Radecka
6 czerwca Monika Witkowska wyruszyła na swoją kolejna wyprawę na ośmiotysięcznik. Tym razem jej celem jest Broad Peak, znajdujący się w łańcuchu Karakorum na granicy Chin i Pakistanu. »
Blog 19-06-2017 Redakcja
W czasie naszej podróży po Chinach, już ostatnim odcinkiem Jedwabnego Szlaku od Urumczi do Xian, odwiedziliśmy niezwykłe miejsca, zachwycaliśmy się wspaniałymi krajobrazami, dziełami stworzonymi przez człowieka oraz zadziwiającymi tworami natury. Wiele z nich od dawna przyciągało poszukiwaczy przygód, łowców skarbów, rabusiów dzieł sztuki, pobudzało wyobraźnię podróżników zauroczonych legendami o zaginionych miastach i dawnych kulturach. »
Blog 12-06-2017 Redakcja
Kolejna grupa Stowarzyszenia Historyków Sztuki w trasie! Kolejny etap Jedwabnego Szlaku, tym razem trasa wiedzie przez rzadko odwiedzaną część Chin - północny zachód. Pogoda piękna, temperatura 30 stopni, przepiękne widoki na ośnieżone góry. Czekamy na dalsze wieści! »
Blog 24-05-2017 Redakcja
Tym razem we Francji, w Trzech Dolinach. Śniegu pełno, jazda świetna od rana do obiadu. Wokół ogromne morze gór, widoki na Mont Blanc, Matterhorn, i setki innych szczytów. I jeszcze grzane wino na leżaczku - żyć, nie umierać! »
Blog 10-04-2017 Beata Radecka
Tradycja? Święconka? Oczywiście w nas też wyspa! Jedno z najczęstszych podróżniczych marzeń. Niełatwych, bo daleko i drogo... Na szczęście miałam okazję być na niej wiele razy. I przy Wielkanocy życzę, żebyście mogli ją zobaczyć. A jak to na razie za trudne zadanie, to jej klimat odnaleźć w sobie... »
Blog 09-04-2017 Beata Radecka