Zobaczyć Everest, czyli nepalski trekking do Mt Everest Base Camp

Termin: październik 2018
Czas trwania: 19

Najwyższe góry świata (w tym cztery ośmiotysięczniki: Mt Everest, Lhotse, Cho Oyu, Makalu), niesamowite widoki, codzienne życie w himalajskich wioskach, kultura i zwyczaje Szerpów, buddyjskie klasztory, spotkania ze wspinaczami z całego świata, zabytki Doliny Katmandu, możliwość odwiedzenia parku narodowego Chitwan (nosorożce, safari na słoniach), „klimat” Nepalu, dużo przygód, fajna ekipa. Po prostu – Przygoda Życia!

Rezerwuję…

Opis

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 1 - podróż

Spotkanie grupy na lotnisku Okęcie. Wylot do Katmandu (po drodze przesiadka).

Dzień 2 - I dzień w Katmandu (1350 m n.p.m.)

Przylot do stolicy Nepalu, zakwaterowanie w hotelu w słynnej wśród ludzi gór dzielnicy Thamel. Po krótkim odpoczynku zwiedzanie miasta (plac Durbar z pałacem królewskim i rezydencją „żywej bogini” Kumari, świątynia Pashupatinath z miejscem kremacji, stupa Bodnath - jedna z największych stup buddyjskich w skali świata).Wieczorem, dla chętnych, wyjście do słynnego wśród himalaistów pubu, gdzie na ścianach wpisują się zdobywcy Mt Everestu.

Dzień 3 - II dzień w Katmandu (1350 m)

Wyjazd na wycieczkę do Baktapuru - wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO miasta w którym poczujemy się jak w średniowieczu. Po południu czas na zakupy w Katmandu, uzupełnienie brakującego ekwipunku. Wieczorem kolacja powitalna z tańcami nepalskimi.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 4 - wylot do Lukli (2840 m n.p.m.), dojście do Phakding (2610 m)

Wylot małym samolotem do Lukli, lądowanie na jednym z najbardziej niezwykłych lotnisk świata (dlaczego? Przekonamy się przy lądowaniu). Dojście na nocleg do wioski Phakding. Po drodze - pierwsze wiszące mosty i spotkania z autentycznymi Szerpami. Wieczorem opowieści na temat Szerpów i ich zwyczajów.

Dzień 5 - z Phakding (2610 m) do Namche Bazaar (3500 m)

Trekking do Namche Bazaar. Na trasie okazja do spotkania się z wspinaczami z całego świata, wymijanie się z karawanami jaków, kolejne wiszące mosty i pierwsza okazja do zobaczenia, jeszcze z bardzo daleka, szczytu Mt Everstu. Nocleg w mającym wyjątkowy "klimat" Namche Bazaar, miasteczku nazywanym stolicą Szerpów.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 6 - dzień aklimatyzacyjny w Namche Bazaar (3500 m), wycieczka do Khumjung (3840 m)

Dzień aklimatyzacyjny, w trakcie którego zrobimy sobie wycieczkę do niedalekiego Khumjung, gdzie znajduje się szkoła ufundowana przez Sir Edmunda Hillary`ego, pierwszego zdobywcę Mt Everestu. Zajrzymy też do miejscowego klasztoru, gdzie w specjalnej skrzyni przechowywany jest skalp yeti.

Dzień 7 - z Namche Bazaar (3500 m) do Tengboche (3860 m)

Podejście do Tengboche, wioski słynącej z klasztoru buddyjskiego, w którym wieczorem będzie okazja do uczestniczenia w tradycyjnej pudży - buddyjskim nabożeństwie, a przy okazji porozmawiania z mnichami na temat klasztornego życia. Tego dnia zobaczymy też jedną z najsłynniejszych himalajskich gór - przepiękny Ama Dablam.

Dzień 8 - z Tengboche (3860 m) do Digboche (4530 m)

Na tym odcinku słynny Ama Dablam będzie już niemal na wyciągnięcie ręki. Po drodze będziemy mijać stupy buddyjskie, czorteny, murki mani, młynki modlitewne i powiewające wszędzie flagi modlitewne, co wprowadza w świat górskich wierzeń. Przejścia przez wioski to z kolei okazja do podglądania codziennego życia Szerpów. Wieczorem –„wspinaczkowe ABC”: nauka zjazdów na ósemkach, korzystania z jumarów, wykład na temat wysokogórskiego sprzętu.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 9 - dzień aklimatyzacyjny w Digboche (4530 m) i okolicy

Dzień aklimatyzacyjny wykorzystamy po części na wycieczkę do czortenu upamiętniającego Jerzego Kukuczkę, naszego słynnego himalaistę, który w 1989 roku zginął na południowej ścianie Lhotse (swoją drogą Lhotse, słynny ośmiotysięcznik będący czwartą górą świata, też będzie widoczny). Po południu - odpoczynek i wykład (dla chętnych) na temat choroby wysokościowej.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 10 - z Digboche (4530m) do Lobuche (4940 m)

Trekking do wioski Lobuche. Po drodze zatrzymamy się na "Przełęczy Czortenów" gdzie stoją kamienne kapliczki upamiętniające tych, co zginęli w górach. W Lobuche spróbujemy dal bhat - narodową potrawę nepalską, którą tradycyjnie jada się rękami.

Dzień 11 - z Lobuche (4940 m) do Gorak Shep (5140 m) i następnie do Everest Base Camp

Dojście do Gorak Shep i po obiedzie - wycieczka do znajdującego się na lodowcu obozu bazowego pod Everestem. Jest to punkt startowy do zdobywania nie tylko najwyższej góry świata, ale także sąsiednich, również imponujących gór: Lhotse i Nuptse.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 12 - wejście na Kala Pattar (5550 m), zejście do Pheriche (4200 m)

Wczesna pobudka i na lekko wejście na wschód słońca na Kala Pattar, wzgórze stanowiące jeden z najlepszych punktów widokowych na Mt Everest i słynny lodowiec Khumbu. Po powrocie do Gorak Shep zabierzemy zostawione w schronisku plecaki i zejdziemy do wioski Pheriche (jeśli będziemy chcieli - z postojem na tak zwaną sherpa tea w Dhukli).

Dzień 13 - z Pheriche(4200 m) do Namche Bazaar (3500 m)

To będzie dość męczący dzień ze względu na długość drogi, ale schodzić będziemy jak na skrzydłach z racji tego, że to z górki, ale też dlatego, że z każdym metrem łatwiej się oddycha. Po drodze będziemy mieli punkty widokowe, m.in. na wioskę Phortse, z której wywodzi się wielu Szerpów obsługujących himalajskie wyprawy. Wieczorem dojdziemy do znanego nam już dobrze Namche Bazaar gdzie, kto będzie chciał, może kupić autentyczny ser z mleka jaka (a właściwie jaczycy, zwanej u Szerpów: nak).

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 14 - zejście z Namche Bazaar (3500 m) do Lukli (2840 m)

Dojście do lotniska w Lukli, pożegnanie z górami i gościnnymi mieszkańcami. Po dojściu do naszego ostatniego trekkingowego noclegu uczcimy nasz górski sukces piwem "Everest", natomiast chętni będą mieli okazję spróbować lokalne piwo domowej roboty - chang.

Dzień 15 - wylot z Lukli, powrót do Katmandu

Przelot z Lukli do Katmandu. Radość z powrotu do cywilizacji (prysznic, restauracje, internet :) ). Wieczorem mamy czas na cieszenie się urokami Thamelu (sklepy, knajpki, puby, życie towarzyskie)

Dzień 16-17-18 - rafting? słonie? nosorożce?

Można zostać w Katmandu, albo wybrać się na rafting lub do parku narodowego Chitwan. W Chitwan główną atrakcją jest safari na słoniach i tropienie nosorożców (szansa ich spotkania jest bardzo duża), a także kąpiele ze słoniami oraz wioski ludu Tharu.

Trekking do Mt Everest Base Camp
Monika Witkowska

Dzień 19 - powrót do Polski

Przylot do kraju (komu się spieszy, może wrócić już nawet 17 dnia, jednak polecamy zostanie dłużej)

Cena w sumie: 5000 zł + 2300 USD

Cena obejmuje

Cena w sumie: 5000 zł + 2300 USD

I rata - 4000 zł - do zapłacenia przy zapisie,

II rata: 1000 zł + 1200 USD - płatne 45 dni przed wyjazdem,

II rata - pakiet dolarowy 1100 USD - do zabrania ze sobą i wpłacenia kontrahentowi w Katmandu

Co jest wliczone w cenę:

  • przelot z Polski do Katmandu (i z powrotem)
  • opłaty lotniskowe
  • podstawowe ubezpieczenie

Na części trekkingowej:

  • przelot samolotem z Katmandu do Lukli i z powrotem
  • zezwolenie na trekking
  • opłata za pobyt na terenie parku narodowego Sagarmatha
  • spanie w guest house`ach (rodzaj schronisk) w pokojach 2-osobowych
  • wyżywienie 3 x dziennie, napoje do posiłków (za wyjątkiem alkoholi)
  • opieka nepalskiego przewodnika i polskojęzycznego pilota
  • tragarz (15 kg na osobę)

W Katmandu:

  • transfery z lotniska i na lotnisko
  • noclegi w hotelu klasy turystycznej w Katmandu w pokojach dwuosobowych z łazienkami
  • w hotelach w Katmandu - śniadania plus kolacja powitalna
  • zwiedzanie z grupą Katmandu i Baktapuru (mikrobus, wstępy, przewodnik)
  • opieka polskiego pilota

Co NIE jest wliczone:

  • wiza nepalska (40 USD)
  • napiwki (ok. 70 USD na osobę)
  • niewyszczególnione w programie wyżywienie po zejściu z gór (w dolinach jedzenie jest tanie)
  • osobiste wydatki (choćby Internet na trekkingu, opłaty za ładowanie baterii i prysznice w górskich guest house`ach), pamiątki (tanie, przez co nie ma siły – każdy się skusi na zakupy  )
  • wycieczki fakultatywne (wyjazd do 3 dniową wycieczkę do parku narodowego Chitwan z safari na słoniach i tropieniem nosorożców, transportem z Katmandu, dwoma noclegami i pełnym wyżywieniem – 200 USD, 1 dniowa wycieczka na rafting – 60 USD )
  • ew. helikopter jeśli ktoś będzie chciał wrócić z gór szybciej niż reszta grupy (drogo!)
  • dopłata do pokoju 1-osobowego (możliwe w Katmandu, na trekkingu raczej problematyczne).

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Po przemierzeniu szlaku whisky, kilku degustacjach, zachwyceni zamkami i widokami przyjechaliśmy ze Szkocji. Nawet pogoda nam dopisała! Czerwiec to świetny czas, bo ciemno się robi dopiero przed północą, a rododendrony kwitną jak dzikie. »
Blog 23-06-2017 Beata Radecka
6 czerwca Monika Witkowska wyruszyła na swoją kolejna wyprawę na ośmiotysięcznik. Tym razem jej celem jest Broad Peak, znajdujący się w łańcuchu Karakorum na granicy Chin i Pakistanu. »
Blog 19-06-2017 Redakcja
W czasie naszej podróży po Chinach, już ostatnim odcinkiem Jedwabnego Szlaku od Urumczi do Xian, odwiedziliśmy niezwykłe miejsca, zachwycaliśmy się wspaniałymi krajobrazami, dziełami stworzonymi przez człowieka oraz zadziwiającymi tworami natury. Wiele z nich od dawna przyciągało poszukiwaczy przygód, łowców skarbów, rabusiów dzieł sztuki, pobudzało wyobraźnię podróżników zauroczonych legendami o zaginionych miastach i dawnych kulturach. »
Blog 12-06-2017 Redakcja
Kolejna grupa Stowarzyszenia Historyków Sztuki w trasie! Kolejny etap Jedwabnego Szlaku, tym razem trasa wiedzie przez rzadko odwiedzaną część Chin - północny zachód. Pogoda piękna, temperatura 30 stopni, przepiękne widoki na ośnieżone góry. Czekamy na dalsze wieści! »
Blog 24-05-2017 Redakcja
Tym razem we Francji, w Trzech Dolinach. Śniegu pełno, jazda świetna od rana do obiadu. Wokół ogromne morze gór, widoki na Mont Blanc, Matterhorn, i setki innych szczytów. I jeszcze grzane wino na leżaczku - żyć, nie umierać! »
Blog 10-04-2017 Beata Radecka
Tradycja? Święconka? Oczywiście w nas też wyspa! Jedno z najczęstszych podróżniczych marzeń. Niełatwych, bo daleko i drogo... Na szczęście miałam okazję być na niej wiele razy. I przy Wielkanocy życzę, żebyście mogli ją zobaczyć. A jak to na razie za trudne zadanie, to jej klimat odnaleźć w sobie... »
Blog 09-04-2017 Beata Radecka