Zapisy na 2018 rok ruszyły, na 2017 już tylko wyjazdy na zamówienie Drodzy i Szanowni, nie mamy już miejsc w naszych grupach na 2017 rok, ale chętnie zorganizujemy dla Was wyjazdy na zamówienie, indywidualne albo grupowe - od jednej osoby do stu, a nawet więcej. Więcej ciekawych propozycji na 2018 w listopadzie, zapraszamy!

Rejs na Antarktydę

Termin: 5 – 20 marca 2019
Czas trwania: 16
Zakwaterowanie: hotele 3 - 4*, 2 os. kabiny na statku

Pingwiny patrzą na nas tak samo ciekawie, jak my na nie. Wieloryby pojawiają się nagle przy burcie – też są pewnie ciekawe, co to za stwór. Rejs na Antarktydę to jedyna w swoim rodzaju przygoda dla miłośników przyrody. Kontynent niezwykły: bez domów, hoteli, dróg, stałych mieszkańców. Wyjazd z pilotem z Polski, na zapytanie także wyjazdy indywidualne w innych terminach.

Rezerwuję…

Opis

Antarktyda

Dzień 1: Początek wyprawy

Zbiórka na lotnisku Warszawa Okęcie. Wylot do Argentyny z tranzytem w jednym z europejskich portów lotniczych.

Dzień 2: Buenos Aires - "Paryż Ameryki Południowej"

Przylot do Buenos Aires. Transfer do hotelu. Odpoczynek po podróży. Spacer po centrum miasta, dla chętnych przejazd do barwnej dzielnicy La Boca. Kolacja w stylu argentyńskim ze słynną grillowaną wołowiną, zakrapiana nie mniej dobrym argentyńskim winem - toast za powodzenie wyprawy na Antarktydę. Nocleg.

Dzień 3: Ushuaia - najbardziej południowe miasto świata

Transfer na lotnisko. Przelot do Ushuaia, najbardziej na południe położonego miasta na świecie. Przejazd do hotelu. Spacer po mieście. Dla chętnych wypad za miasto na mini-trekking w dolinie pod górą Cerro Martial, w ramach przygotowań do ekspedycji antarktycznej. Kolacja. Ostatni nocleg na "suchym lądzie" przed rejsem.

Dzień 4: Wypłynięcie z Ushuaia w kierunku Białego Lądu

Przed południem czas na samodzielną eksplorację Ushuaia. Po południu transfer do portu i zaokrętowanie się na statek ekspedycyjny na Antarktydę. Zapoznanie się z przewodnikami, załogą i innymi pasażerami. Zakwaterowanie w kabinach. Późnym popołudniem rozpoczęcie rejsu wzdłuż Kanału Beagle, nazwanego tak na cześć okrętu HMS "Beagle", na pokładzie którego w latach 30-tych XIX wieku dotarł tam Karol Darwin, a także przez widokowy Przesmyk MacKinlay. Podczas podróży statkiem ekspedycyjnym pasażerowie zakwaterowani są w komfortowych kabinach dwuosobowych, wyposażonych w piętrowe łóżka, szafkę, stolik z krzesłem, umywalkę z lustrem, a także łazienkę/toaletę dzieloną na dwie kabiny.

Antarktyda

Dzień 5 & 6: Rejs przez Cieśninę Drake'a

Nazwana tak na cześć słynnego angielskiego żeglarza (i korsarza) Sir Francis'a Drake'a, który pokonał te wody w 1578 roku, Cieśnina Drake'a przecięta jest mniej więcej w połowie przez linię konwergencji antarktycznej - biologiczną granicę, w której zimne polarne wody wpływają pod cieplejsze wody z północy, a temperatura wody dość gwałtownie się zmienia na niedużym dystansie. Powoduje to powstanie zjawiska upwellingu, czyli podnoszenia się oceanicznych wód głębinowych, bogatych w składniki pokarmowe, który podtrzymuje bioróżnorodność całego tego regionu. Cieśnina Drake'a znaczy również północną granicę wielu antarktycznych ptaków. Często ptaki, takie jak różne gatunki albatrosów i petreli, towarzyszą statkom. Podczas rejsu przez Cieśninę przewodnicy pomagają pasażerom w obserwacjach i rozpoznawaniu tych ptaków, a także wielorybów i innych waleni, które też czasem się pojawiają. Można również wejść na mostek kapitański i zobaczyć jak nawiguje się statkiem. Dodatkowo podczas rejsu prowadzone są liczne wykłady i wyświetlane są filmy na tematy związane z Antarktyką, w tym wykłady i filmy w języku polskim, przygotowane przez pilota wyprawy. Pierwsze dostrzeżone góry lodowe i ośnieżone góry będą oznaką dopłynięcia do archipelagu Szetlandów Południowych, grupy 20 wysp i wysepek po raz pierwszy dostrzeżonych w lutym 1819 roku przez kapitana Williama Smith'a z brygu "Williams". Jeżeli warunki pozwolą przewodnicy zabiorą pasażerów na brzeg, żeby doświadczyli pierwszych spotkań z pingwinami i fokami.

Antarktyda

Dzień 7-11: Eksploracja Półwyspu Antarktycznego i archipelagu Szetlandów Południowych

Szetlandy Południowe są rajem dzikiej przyrody. Rozległe kolonie pingwinów, plaże pełne uchatek antarktycznych i południowych słoni morskich sprawiają, że każdy dzień spędzony na tych wyspach jest niezapomniany. Natomiast wpłynięcie przez wąski przesmyk do kaldery Wyspy Zwodniczej (Deception Island) zatopionej przez wody oceanu to niesamowite przeżycie. Na Wyspie Króla Jerzego, największej wyspie archipelagu, znajdują się kolonie lęgowe pingwinów białookich (Adeli) i maskowych, mew południowych, kormoranów niebieskookich, rybitw antarktycznych i petrelców olbrzymich. Jest ona także domem dla baz naukowych z wielu krajów, w tym Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego. Z kolei na Wyspie Livingstona można zobaczyć pingwiny maskowe i białobrewe, czasem także skocze złotoczube, jak również południowe słonie morskie. Półwysep Antarktyczny z jego szczególną historią zapewnia doznania porównywalne z tymi, których doświadczali pierwsi odkrywcy. Będzie dużo czasu na eksplorację tej fascynującej scenerii, dziewiczych dzikich terenów śniegu, lodu, gór i wód oraz niewiarygodnie bogatego świata dzikich zwierząt. Poza licznymi pingwinami i innymi ptakami, jest duża szansa na zobaczenie fok Weddella, krabojadów i lampartów morskich, jak również waleni z bliska, takich jak płetwale karłowate, długopłetwce (humbaki) i orki.

Antarktyda

Mamy nadzieję na udane przepłynięcie jednych z najpiękniejszych dróg wodnych (w zależności od warunków lodowych): Cieśniny Gerlache'a, Kanału Neumayer'a i Kanału Lemaire'a. Te ostatnie są wąskimi przesmykami między klifami skalnymi i widowiskowymi lodowcami. Planujemy robić przynajmniej dwa lądowania dziennie. Do możliwych miejsc tych lądowań zalicza się Zatoka Rajska (Paradise Bay), która jest prawdopodobnie najbardziej trafnie nazwanym miejscem na świecie. Tam też spróbujemy wylądować na samym kontynencie Antarktydy. Po pokonaniu usianych górami lodowymi wód Cieśniny Antarktycznej, mamy nadzieję na odwiedzenie gwarnej kolonii pingwinów białookich, zwanych pingwinami Adeli (ponad 100 tysięcy gniazdujących par), a także kolonii kormoranów niebieskookich na Wyspie Paulet'a. Ekspedycja szwedzkiego badacza Nordenskjöld'a zbudowała tam kamienny schron w 1903 roku. Dzisiaj jego ruiny zajęte są przez gniazdujące pingwiny. Dalsza eksploracja może zawieść nas do grupy Wysp Melchiora, na Wyspę Cuverville, Portal Point, "Portu" Neko (Neko Harbour), na Wyspę Pléneau oraz, jeśli warunki lodowe pozwolą, na Wyspę Petermann'a, żeby odwiedzić najdalej na południe położoną kolonię pingwinów białobrewych. Wspomniane lądowania odbywają się za pomocą "zodiaków", czyli specjalnie wzmocnionych i przystosowanych do wód polarnych pontonów z silnikami. Wszystkie lądowania są tzw. mokre, to znaczy wysiada się na brzeg do wody, do czego każdy z uczestników zostanie wyposażony w odpowiednie kalosze (oprócz kamizelki ratunkowej), ale każdy musi mieć też własne wodoodporne ubranie typu goretex. Ilość lądowań będzie uzależniona od pogody, stanu morza i warunków lodowych. Przewidziane są także wycieczki "zodiakami" bez lądowań, w celu podziwiania z bliska gór lodowych i wypoczywających na nich zwierząt, jak foki krabojady czy lamparty morskie.

Antarktyda

Dzień 12 &13: Powrót na północ przez Cieśninę Drake'a

Opuszczamy Antarktykę i kierujemy się na północ przez Cieśninę Drake'a. W drodze powrotnej do Ushuaia wypatrywanie ptaków morskich i wielorybów z przewodnikami na pokładzie, a także uczestniczenie w końcowych wykładach. Wypoczynek i refleksja nad fascynującymi przygodami minionych dni.

Antarktyda

Dzień 14: Przybycie do Ushuaia i powrót do Buenos Aires

Zawinięcie wcześnie rano do portu w Ushuaia i wyokrętowanie ze statku po śniadaniu. Pożegnanie z przewodnikami, załogą i innymi pasażerami. Jeżeli czas pozwoli, ostatnie zakupy w najbardziej na południe położonym mieście świata. Transfer na lotnisko. Przelot do Buenos Aires. Przejazd do hotelu. Pożegnalna kolacja z toastami za udaną wyprawę na Antarktydę. Pierwszy od wielu dni nocleg na "suchym lądzie".

Dzień 15: Przelot do Europy

Transfer na lotnisko międzynarodowe w Buenos Aires. Wylot do Polski, z przesiadką w jednym z europejskich portów lotniczych.

Dzień 16: Koniec wyprawy na Antarktydę

Lądowanie w Warszawie. Zakończenie wyprawy.

Uwaga: Powyższy plan rejsu jest orientacyjny. Dokładna trasa i program może się zmieniać tak, by jak najlepiej wykorzystać lokalną pogodę, warunki lodowe i możliwości zobaczenia zwierząt. Kapitan, jak też szef przewodników ekspedycyjnych, zrobią wszystko, żeby uzyskać jak najlepsze rezultaty przy aktualnych warunkach, które będą panować w czasie rejsu. Codziennie będzie wywieszany program na pokładzie statku. Elastyczność jest kluczem do sukcesu.

Cena: 5900 zł + 8650 USD

Cena dla grupy już od 6 osób ze znającym Antarktydę pilotem z Polski na całej trasie!

Uwaga - cena promocyjna, przy wpłacie zaliczki do 20 lipca!

Cena obejmuje

Cena: 5900 zł + 8300 USD

Cena zawiera:

  • przeloty międzynarodowe Warszawa - Buenos Aires – Warszawa,
  • przeloty krajowe Buenos Aires - Ushuaia - Buenos Aires,
  • transfery lotnisko - hotel - lotnisko w Buenos Aires oraz lotnisko- hotel - port - lotnisko w Ushuaia,
  • 2 noclegi w hotelu 4* w Buenos Aires (w pokoju 2-osobowym z łazienką),
  • 1 nocleg w hotelu 3* w Ushuaia (w pokoju 2-osobowym z łazienką),
  • śniadania i kolacje na lądzie,
  • rejs statkiem na Szetlandy Południowe i Półwysep Antarktyczny,
  • noclegi podczas rejsu w kabinach 2-osobowych (z łazienkami wspólnymi dla dwóch kabin),
  • śniadania, lunche i kolacje na pokładzie statku, począwszy od kolacji pierwszego dnia a skończywszy na śniadaniu ostatniego dnia rejsu,
  • herbatę / kawę dostępne o każdej porze (samoobsługa w głównym salonie),
  • wycieczki na brzeg i inne za pomocą pontonów typu zodiak w czasie trwania rejsu,
  • wykłady na pokładzie statku,
  • usługi ekspedycyjnych przewodników na statku,
  • opiekę polskiego pilota od wylotu z Polski do powrotu,
  • płytkę DVD ze zdjęciami z rejsu,
  • wypożyczenie pary wodoodpornych butów w czasie rejsu,
  • ubezpieczenie,

Cena nie zawiera:

  • napiwków (ok. 190 USD).

Można wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), kosztuje 650 zł/os.

Chętnych prosimy o zaliczkę w chwili zapisu 5900 zł/os.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Dopłaty:

90 dni przed wyprawą 4000 USD ( na konto USD lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku)

45 dni przed wyprawą 4500 USD ( na konto USD lub w złotówkach po kursie sprzedaży Mbanku)

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka
Ruszamy na poszukiwanie słynnych waranów - smoków z Komodo. Największe i najgroźniejsze jaszczury na świecie: potrafią skonsumować i wołu, i jelenia. Ale my się smoków nie boimy... »
Blog 22-07-2017 Beata Radecka