Zabawa w Disneylandzie dla dużych i małych!

Termin: dowolny
Czas trwania: 3
Zakwaterowanie: hotel 3* , specjalny dla dzieci!

Disneyland w Paryżu to magia! Przenosimy się w inny świat – oczywiście trochę kiczowaty, trochę jak z kreskówek, trochę jak z przedstawienia w przedszkolu. Ale przecież o to chodzi! Pływamy łódeczkami, jeździmy kolejką jak z Dzikiego Zachodu, szalejemy na zjeżdżalniach, stajemy się trochę Piotrusiem Panem. Każdy, bez wyjątku!

Rezerwuję…

Program

zabawa!

Różowy pałac, znany z czołówki każdego filmu Disneya, to właściwie atrapa, taki pomnik - brama. Do środka nie da się wejść. Ale na zdjęciach w tle pięknie wychodzi! Do zdjęć oczywiście trzeba się zaopatrzyć w uszy Myszki Miki. Dużo różu, blasku, i księżniczkowych klimatów, których byłam wielbicielką, kiedy miałam pięc lat. Teraz już za kiczem nie przepadam, i nawet bardziej niż park Disney spodobały mi się Walt Disney Studios. Też są rollercoastery, karuzele i tym podobne, ale na przykład pokazy kaskaderskie to już moim zdaniem inna półka, naprawdę interesujące widowisko. Jak jedziecie, koniecznie odwiedźcie dwa parki. Warto kupić bilety na dwa parki do odwiedzenia w ciągu jednego dnia, albo rozłożyć wizytę na dwa dni. Zawsze można przechodzić z jednego parku do drugiego nawet kilka razy! Sprawdźcie, o której godzinie są pokazy. Przyjechaliśmy rano, to do południa niewiele się działo. Ale karuzele i kolejki działają! A wieczorem trzeba koniecznie zostać aż do parady… Tylko że do Paryża dotarliśmy prawie o północy, podsypiając w kolejce.

Walt Disney
Pokazy kaskaderów

Z Paryża do Disneylandu jedziemy kolejką RER (linia A) w ciągu 45 minut. Ale najlepiej spać w hotelu obok Disneylendu, w Marne-la-Vallée. Oprócz bardzo drogich hoteli na terenie parku ( nazywam je roboczo „dla szejków”), całkiem niedaleko jest kilka sensownych hoteli, wyposażenie bardzo ukierunkowane na dzieci, takież menu w restauracjach. Mają baseny, można się zrelaksować po trudach całodziennej zabawy.

Jak nie będzie nam się chciało spacerować do bram Disneylandu ( ok. 20 min), to zawiozą nas hotelowym busem. Szybko i chętnie!

Cena

Korzystnie wychodzą pakiety razem z biletami wstępu w cenie (same bilety dla 2 dorosłych i dziecka kosztują 215 euro).

Cena tylko 2996 zł dla trzech osób z biletami wstępu (dwoje dorosłych i dziecko do 11 lat)

Cena zawiera:

  • 2 noclegi ze śniadaniami
  • hotel Explorers Disneyland Paris,
  • wstęp do Disneylandu na 1 dzień ( 2 parki rozrywki),
  • ubezpieczenie NNW i KL.

Przeloty do Paryża kosztują od 310 zł w obie strony.

Można oczywiście dodać zwiedzanie Paryża, choć jeden dzień!

Idziemy na spotkanie przygody w Disneylandzie!

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
O tym jak podróżuję po Kubie opowiem na spotkaniu Towarzystwa Eksploracyjnego w warszawskim Domu Kultury Kadr we wtorek, 15 stycznia o godzinie 18. Na Kubę jeżdżę od lat, dwa - trzy razy do roku. Najczęściej pokazując zakątki wyspy małym grupom tancerzy i turystów. Ale czasem też zupełnie sama. Wtedy podróżuję z Kubańczykami - rikszami z motorkiem, ciężarówkami na pace, wyglądającymi jak więźniarki pojazdami zwanymi camiones, chevroletami sprzed 60 lat - bynajmniej nie luksusowymi. Mieszkam w ich domach, gdzie czasem brakuje wody i zamiast papieru toaletowego jest gazeta - i to "Granma", ichniejsza "Trybuna Ludu". »
Blog 11-01-2019 Beata Radecka
Dobrze pamiętam, kiedy zrobiłam to zdjęcie. Świt na pustyni Atakama w północnym Chile. Wstaliśmy po ciemku, zaspani poczłapaliśmy do busika, który wiózł nas przez góry. Wysiedliśmy na wysokości 4300 metrów n.m.p., a wokół jeszcze wyższe góry. Nie dość, że trudno się oddycha, to jeszcze mróz – temperatura spada sporo poniżej zera. Najpierw byłam zawiedziona – szaro, nudno, nic się nie dzieje. I nagle wyszło słońce, i zaczęły dziać się cuda! Prosto z wnętrza ziemi w wielu miejscach zaczęła tryskać gorąca woda – a kłęby pary zaczęły przybierać fantastyczne kształty. Wyciągnęłam aparat, zdjęłam rękawiczki i zaczęłam cykać. Kiedy zrobiłam to zdjęcie, które tu widzicie, od razu pomyślałam: Gwiazda Betlejemska! I wtedy wpadłam na pomysł, że będzie to kartka świąteczna. Żebyśmy dali się jej prowadzić, tak jak zaufali jej Mędrcy ze Wschodu. I odkryli, to, co najcenniejsze. Zaufajmy! W tym roku po raz pierwszy od lat nie wysłałam kartek na Boże Narodzenie. Nastraszyli mnie, że RODO, i powinnam mieć pisemne zgody. Jeśli chcecie kartkę w przyszłym roku – napiszcie proszę. A do Chile wybieramy się w marcu 2020 – pracuję nad autorskim programem, a już mamy chętnych na tę przepiękną wyprawę! »
Blog 24-12-2018 Beata Radecka
W słynnej secesyjnej Cafe Tortoni, kawiarni literackiej, w której bywał i nasz Gombrowicz, chcieliśmy coś zjeść. Kolejka była spora jak zwykle, ale warto poczekać – atmosfera jest świetna, na ścianach stare fotografie, a w gablotkach książki pisarzy, którzy tam gościli. Już kończyliśmy nasze kawy, soki i sałatki, kiedy w stylowym wnętrzu zaroiło się od panów w dobrze skrojonych garniturach, z charakterystycznymi sprężynkami cienkich kabelków za uszami. Dyskretnie, lecz profesjonalnie badali wnętrze, kryjąc się nieco za marmurowymi kolumnami. Okazało się, że na kawę wpadł premier Włoch. Kiedy wychodziliśmy, przechadzał się dostojnie i podziwiał wnętrze. Na dłużej zatrzymał się nad pozostałymi po nas okruszkami, bo parę osób chciało zrobić sobie z nim pamiątkową fotkę. Skorzystałam z okazji, bo stałam obok. A potem poszliśmy na Plac Majowy. Tam sfotografowałam się z bezdomnym, które sprzedawał wydawane przez ich organizację gazetki… »
Blog 02-12-2018 Beata Radecka
Teleportowaliśmy się do Ugandy. Otoczyły nas goryle górskie, prawie skoczyła na nas masywna lwica, a potem bawiliśmy się z dzieciakami z domu dziecka. To wszystko dzięki Donacie, która w sobotni wieczór zabrała nas w podróż do serca Afryki. Do tej pory aż czuję ciarki na plecach! »
Blog 19-11-2018 Beata Radecka
W radiowej Czwórce opowiadałam o podróżach po Kubie i po Dominikanie. Kto nie słuchał, ma nadal szanse - jest link do podcastu! »
Blog 05-11-2018 Beata Radecka
Jak miło odebrać z rana telefon z informacją, że zostaliśmy wyróżnieni nagrodą Orły Turystyki! Jesteśmy kameralnym, butikowym touroperatorem, i choć organizujemy podróże od wielu lat, nie myśleliśmy, że będziemy tak uhonorowani. To dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu, nasi przyjaciele podróżnicy (bo tak Was nazywamy, jesteście dla nas dużo więcej niż klientami). Bardzo dziękujemy! »
Blog 19-10-2018 Zespół Gotravel