Przeprowadziliśmy się do nowego biura! Do piątku nie działa telefon stacjonarny, prosimy dzwonić na komórkę. Już działamy w nowym, pięknym lokalu przy Marymonckiej 6 /31. Na razie biuro jeszcze w pudłach, ale sieć działa, biurka stoją i działamy.

Kuba Libre Salsa Trip - wyjazd z kursem tańca, dla tych co tańczą, i co dopiero chcą zacząć!

Termin: 16 lutego - 1 marca 2018
Czas trwania: 14
Zakwaterowanie: słynne, tradycyjne kubańskie casas particulares

Gorące rytmy, gorące tańce, gorące słońce, piękne plaże, delfiny i kolonialne miasteczka… Zielona karaibska wyspa co prawda wciąż jest skansenem komunizmu, straszą puste sklepy z towarami na kartki (a raczej bez towarów), ale pełni radości życia Kubańczycy zdają się o tym nie pamiętać, śpiewają i tańczą zawsze! Więc i my poddajemy się nastrojowi, tańcząc do upadłego!

Rezerwuję…

Opis

Jedziemy na Kubę tańczyć salsę! Gorące rytmy, gorące tańce, gorące słońce… Zielona karaibska wyspa co prawda wciąż jest skansenem komunizmu, ale pełni radości życia Kubańczycy zdają się o tym nie pamiętać, śpiewają i tańczą! Będziemy mieć lekcje z kubańskimi instruktorami ( salsa, rumba, co kto chce), i na dodatek każdy dostanie kubańskiego tancerza lub tancerkę do pary! Poza tym oczywiście rum i cygara, zwiedzania w sam raz, plus dla chętnych wypoczynek pod palmą na cieplutkiej plaży. Wyjazd organizujemy razem z najlepszą szkołą salsy we wszechświecie i okolicach, czyli Salsa Libre!. Chętnych z Warszawy i okolic zapraszamy na naukę podstaw przed wyjazdem.

Dzień 1. Przelot do Hawany

Lecimy na Kubę! Lądujemy w gorącej i parnej Hawanie, po skrupulatnej kontroli paszportowej odbieramy bagaże (uwaga, zawartość bywa zazwyczaj skontrolowana. Z moich doświadczeń wynika, że lepiej nie instalować zbyt mocnych kłódek, bo i tak na ogół są wyłamywane).

Kuba 2017
Beata Radecka

Dzień 2. Spacerkiem po starej Hawanie

Naszą przygodę z Kubą zaczniemy od przepięknej, zabytkowej, lecz mocno nadgryzionej zębem czasu stolicy. Stara Hawana zmienia się ostatnio w szybkim bardzo tempie, i pięknieje z każdym dniem! Ale niszczejące rezydencje mają swój dekadencki urok. Przywita nas potężna forteca, najstarsza budowla stolicy: Castillo de la Real Fuerza. Na Plaza de Armas, czyli Placu Broni (tak nazywa się główny plac miasta) zobaczymy miejsce, gdzie w 1519 roku została założona Hawana i gdzie odprawiono pierwszą mszę świętą pod puchowcem (ceiba). Historyczne drzewko nie dotrwało do naszych czasów, ale na pamiątkę posadzono kolejne. Przejdziemy na Plac Katedralny z przepiękną barokową katedrą. Czas na pierwszy ryż z czarną fasolą, albo prosty posiłek - ryby, krewetki czy homary…

Kuba 2017
Beata Radecka

Po południu idziemy do Palenque, gdzie w soboty od 15 do 18 możemy spotkać się z najlepszym wykonaniem tańców afrokubańskich. Rumba, guaguancó, yambú – zobaczymy jak wyglądają w wykonaniu najlepszych na wyspie tancerzy. To siedziba rewelacyjnego zespołu ludowego (tak, tak!), czyli Conjunto Folklorico Nacional. Niech nas nie zwiedzie szumna nazwa – tańczy się pod chmurką, jak najczęściej na Kubie. Potem organizujemy pierwszą dwugodzinną lekcję salsy kubańskiej! Najpierw rozgrzewka i separacje, potem lekcja w parach – każdy ze swoim partnerem lub partnerką.

Wieczorne, a właściwie nocne wyjście do najsłynniejszego lokalu salsowego w Hawanie: Casa de la Musica. Cena biletu 10 – 20 CUC w zależności od grupy, która będzie danej nocy występowała.

Kuba - lekcje salsy z kubańskimi instruktorami
Beata Radecka

Dzień 3. Callejon, Malecon i lody w Coppelii

Po szaleństwa sobotniej nocy poranek zacznie nam się później. Ruszymy do bardzo barwnego muzeum kultury afrokubańskiej, Callejon Hammel, gdzie w niedziele od 12 do 15 można podziwiać pokazy tańców. Oczywiście z muzyką na żywo. Spacer Malecónem – to kultowy nadmorski bulwar, gdzie toczy się życie towarzyskie. Na deser wybierzemy się na lody w kultowej Coppelii. Czy nadal ustawiają się tam zawijane kolejki? Kolejna lekcja tańca, a potem szaleństwa do rana. Proponujemy salsową imprezkę w znanym clubie 1830.

Dzień 4. Dzień wolny lub wycieczka : Tytoń i cygara, czyli do Pinar del Rio

Dla chętnych fakultatywna wycieczka do prowincji Pinar del Rio - z pięknymi lasami piniowymi, słynącej z produkcji znanych na świecie cygar, oraz plantacji tytoniu. Zaczniemy od Fusterlandii, czyli dzieła jednego artysty - całej dzielnicy z mozaik.

Kuba 2017
Beata Radecka

Po drodze zatrzymamy się w Las Terazzas, gdzie można wykąpać się w rzece pod wodospadem ( koniecznie trzeba wziąć kostium i ręcznik), oraz można zjechać też tyrolkami, czyli canopy ( ok. 35 cuc). Odwiedzimy też dom Polo Montaneza, przedwcześnie zmarłego słynnego pieśniarza. Pojedziemy do Doliny Tytoniowej Viñales, gdzie zobaczymy, jak skręcać cygara. Nocleg na głębokiej prowincji, w pięknych okolicznościach przyrody. I znów okazja, aby pójść w tany! Tym razem spróbujemy swych sił tańcząc w lokalnej, klimatycznej tancbudzie z lokalnymi pięknościami i przystojniakami. Inaczej niż w Hawanie. Cena dwudniowej wycieczki ze śniadaniem i wstępami w cenie w cenie 65 euro.

Kuba
Beata Radecka

Dzień 5. Indianie w jaskini

Pojedziemy do jaskini Cueva del Indio, w której ukrywali się zbiegli niewolnicy. Rejs podziemną rzeką. Wizyta na plantacji tytoniu, z możliwością zakupu cygar. Wracamy do Hawany. Kolejna lekcja tańca i wieczorne salsowanie w 1830.

Kuba
Beata Radecka

Dzień 6. Od mojito do daiquiri, czyli szlakiem barów Hemingwaya

Ruszymy po Hawanie szlakiem Ernesta Hemingwaya: zobaczymy niepozorny hotel Ambos Mundos, w którym mieszkał autor „Starego Człowieka i Morza”. Krótki wypoczynek w ulubionych barach laureata nagrody Nobla: Bodeguita del Medio (znana z mojito, ale polecam raczej inne lokale, tańsze i mniej zatłoczone) oraz Floridita przy calle Obispo. Tam możemy zrobić sobie fotkę z Hemingwayem (tylko jakiś chłodny, i sztywny…), i koniecznie spróbować jego ulubionego drinka, czyli daiquiri. Potem nieopodal Kapitol -dawny parlament, Park Centralny z pięknym teatrem Garcia Lorca - zbudowanym w 1837 roku w którym oklaskiwano takie znakomitości jak Enrico Caruso czy Sarah Bernhardt i gdzie występuje światowej sławy Ballet National de Cuba. Lekcja tańca i wyjście do La Gruta, czyli do groty.

Dzień 7. Stary człowiek i morze

Dzień wypoczynku, ale z chętnymi możemy trochę pozwiedzać – wybrać się na El Morro – twierdzę z przepięknym widokiem na miasto, a potem do Cojimar, malowniczego portu rybackiego, który był inspiracją dla Ernesta Hemingwaya, gdy pisał „Starego Człowieka i Morza”. Można też wybrać się na plażę. Płacimy tylko za taksówki i wstępy! Dwugodzinna lekcja tańca. Dla chętnych wyjście na imprezę lub wieczór w słynnym kabarecie Tropicana (ok. 90 euro). Barwny, show z tradycjami (działa od 1939 roku!) naprawdę wciąga. Na dodatek mamy do wypicia butelkę rumu, co niewątpliwie pomaga kontemplować sztukę. Podziwiamy smukłe tancerki z ogromnymi świecznikami na głowach, a potem … Potem wszyscy tańczą na scenie, bez względu na narodowość i kolor skóry!

Kuba, kuba roztańczona

Dzień 8. Indianie i krokodyle

Ruszamy na południe. Po drodze czeka wizyta na farmie krokodyli oraz w zrekonstruowanej wiosce indiańskiej Aldea Taina. Rejs po Jeziorze Skarbów! Przejazd wzdłuż karaibskiego wybrzeża do miasteczka Cienfuegos. Krótkie oglądanie portowego miasta, nazywanego Perłą Południa. Zobaczymy park Martí i teatr Thomasa Ferry oraz oryginalny Palacio del Valle. Zachód słońca na dachu z drinkiem w garści – bezcenne! Docieramy do urokliwego, kolonialnego Trynidadu. I ruszamy na imprezę. W tam malutkim miasteczku jest kilka popularnych miejsc, gdzie tańczy się pod chmurką.

Rueda de casino na dachu Palacio del Valle tańczona o zachodzie słońca - bezcenna! Cienfuegos, Kuba
Beata Radecka

Dzień 9. Kolonialny Trynidad

Mamy cały wolny dzień na wypoczynek, ale możemy też wybrać się do pobliskiego parku narodowego Topes de Collantes, gdzie będzie można ochłodzić się w wodach wodospadu. Możemy też urządzić wycieczkę bryczką lub wierzchem, póki na Kubie koń jest wciąż popularnym środkiem lokomocji. Dwugodzinna lekcja tańca. Wieczorem pląsów pod kubańskim niebem ciąg dalszy.

Wierzchem przez Trynidad
Beata Radecka

Dzień 10. Plażowanie

Dzień na wypoczynek! 10 kilometrów od Trynidadu jest plaża, gdzie można poleżeć odłogiem i nabrać opalenizny. Kolejne lekcje tańca. Wieczorem pląsów pod kubańskim niebem ciąg dalszy.

Spacerkiem po plaży
Beata Radecka

Dzień 11. Pod wodospad

Mamy cały wolny dzień na wypoczynek, zakupy, plaża… Kolejne lekcje tańca z trynidadzkimi salseros oraz imprezowanie długo w noc.

Dzień 12. Wracamy do Hawany

Powrót do Hawany i pożegnalne imprezy.

Nasza ekipa z Salsa Libre z instruktorami. Trynidad, Kuba 2017
Beata Radecka

Dzień 13. Odlot do Europy

Jedziemy na lotnisko, i wylatujemy w kierunku Europy.

Dzień 14. Czas powrotu

Przylot do Polski.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Cena

Cena 1490 EURO

Cena obejmuje:

  • zakwaterowanie w klimatycznych kwaterach prywatnych, pokoje 2 – 3 osobowe,
  • śniadania, a na nie między innymi świeże owoce, pyszne soki i jajka,
  • transfery i przejazdy, autokarem lub busami,
  • poznawanie Kuby, zwiedzanie wymienionych miejsc i zakamarków,
  • doświadczonego polskiego pilota, który był na Kubie wiele razy, i pomoże poznać jej zakamarki,
  • ubezpieczenie (KL, NNW, bagaż).

Cena nie obejmuje:

  • przelotów (od ok. 2700 zł /os.), zajmujemy się kupnem biletów lotniczych, chyba że ktoś woli kupić samodzielnie,
  • opłaty za lekcje tańca ( 16 godzin, 8 razy po 2 godziny, zajęcia z parterem/partnerką kubańską, z podziałem na grupy według stopnia zaawansowania (zbieramy po przylocie po 220 euro),
  • opłaty za tarjeta de turista, czyli promesy wizowej 22 euro (zajmujemy się wyrabianiem),
  • pozostałych posiłków ( ceny różnorodne, od 5 do 20 cuc),
  • wstępów na imprezy ( od 3 do 5 cuc, droższy jest tylko jeden wstęp do Casa de la Musica),
  • przejazdów na imprezy i powrotów z nich,
  • wycieczek fakultatywnych i dodatkowych.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu 1000 zł lub 250 euro/ os.

Nr konta PLN: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Nr konta EURO: 41 1140 2004 0000 3012 0079 1046

Kalkulacja dla grupy min. 16 osób.

Plaża

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Z ręką na sercu muszę przyznać: jak jest nas razem ze mną dwanaście, tak wszystkie zgodnie twierdzimy, że to jedna z najciekawszych podróży. Odkrywamy, że istnieją kraje, gdzie wszystko działa jak trzeba, a ludzie mogą być niewiarygodnie uprzejmi i uśmiechnięci. Tradycyjne koreańskie stroje, czyli han boki, są śliczne, i teraz bardzo popularne – można je wynająć i paradować w nich po ulicach, a najlepiej po pałacach i ogrodach. Tam zdecydowanie pasują najbardziej, czujemy się jak na planie filmu kostiumowego. A kulinarna strona wyjazdu po prostu nas obezwładnia: trzy razy dziennie kosztujemy pyszności z mnóstwa ustawianych przed nami talerzyków i miseczek. Kilkanaście dań to norma! »
Blog 28-10-2017 Beata Radecka
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka