Szkocja szlakiem whisky. Mamy jeszcze sześć miejsc.

Termin: 8 - 15 czerwca 2020 (tydzień z Bożym Ciałem)
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: pensjonaty i hotele 3*

Olbrzym w kraciastym kilcie ciska pniem sosny, inni rzucają młotem a dudziarze dmą z zapałem - znowu jedziemy na słynne Highland Games! Niezmierzone wrzosowiska swoją magią przyciągnęły twórców kultowych filmów. Baśniowe klimaty wzmacnia degustacja whisky, czyli wody życia. Specjalnie dla smakoszy tego trunku mamy rozszerzony program zwiedzania słynnych destylarni.

Rezerwuję…

Program

Szkocja wrzosowiska

Dzień 1. Na spotkanie z Wodą Życia

Po przylocie i pożywnym szkockim śniadaniu ruszymy na zwiedzanie stolicy dumnego i niezależnego kraju. To jedno z najpiękniej położonych miast jakie znam. Zobaczymy zamek, wzniesiony na szczycie wulkanu, katedrę, przespacerujemy się ”Królewską Milą”. Po południu po raz pierwszy spotkamy się ze szkocką „wodą życia”. W Muzeum Whisky czeka nas degustacja dla koneserów: nauka wąchania i smakowania różniących się gatunków Single Malt Whisky, dogłębna eksploracja największej kolekcji szkockiej whisky na świecie, a na pamiątkę dostaniemy certyfikat i profesjonalną szklankę!

Dzień 2. Filmowym śladem 007

Przed południem ruszymy do historycznego Stirling ze wspaniałym zamkiem, który zawsze był bramą do królestwa Szkocji. To miasto Williama Wallace'a, znanego jako “Braveheart” - Waleczne serce. Czas wolny na zadumę nad przeszłością oraz teraźniejszością dzielnej i dumnej Szkocji. Jedziemy przez dramatyczną, surową „dolinę łez” - Glen Coe, gdzie wojska rządowe wymordowały goszczących ich górali. Dla tych, którzy oglądali Bonda, w Skyfall, miejsce wyda się dziwnie znajome! Generalnie filmowcy doceniają uroki doliny, która występowała też w filmie „Harry Potter i więzień Azkabanu”. Do Fort William prowadzi malowniczy szlak pieszy West Higland Way, ale my dotrzemy wygodniej. Miasteczko Fort William, leży u stóp najwyższego szczytu Wielkiej Brytanii - Ben Nevis. Na sam szczyt nie zdążymy wejść, ale wystarczy czasu na destylarnię Ben Nevis. A także podziwianie ciągu śluz na Kanale Kaledońskim, zwanych „schodami Neptuna.

Szkocja

Dzień 3. Magia Harry'ego Pottera

Szkocja - ogromne pustkowia

Dziś czeka nas magiczny dzień. Pojedziemy pociągiem Harry’ego Pottera. Jacobite Steam Train jedzie jedną z najbardziej spektakularnych tras w Europie, a zdaniem niektórych - także na świecie. Po dotarciu do Mallaig przeprawimy się promem na wyspę Skye. Góry Cuillins leżące na południu przypominają nasze Tatry. Po południu dotrzemy na degustację whisky w najsłynniejszej miejscowej destylarni Talisker.

Zamek Urquhart nad głęboką tonią Loch Ness, jeziora w którym ponoć rezyduje słynny potwór. Szkocja
Beata Radecka

Dzień 4. W poszukiwaniu potwora z Loch Ness

Powrócimy na stały ląd (czy raczej większą wyspę) przez Kyle of Lochals i kolejną z filmowych gwiazd zamek Eilean Donan. W drodze na północ miniemy Loch Ness, największe pod względem pojemności jezioro w Szkocji, słynące z tajemniczego potwora. Czy go zobaczymy? Zwiedzanie ekspozycji poświęconej historii sympatycznego potwora Nessie i badaniom jeziora. Eksploracja ruin malowniczo położonego u stóp jeziora zamku Urquhart Castle.

Szkockich zamczysk czar
Beata Radecka

Dzień 5. Oficerska herbatka i kraina single malt

Zaczniemy od wypatrywania żyjących w wodach zatoki Moray Firth delfinów w Forcie George. To olbrzymi, najlepiej zachowany fort w Wielkiej Brytanii, gdzie nadal można się napić herbatki w towarzystwie oficerów. Popołudnie spędzimy nie na herbatce, ale przy jednej z whisky single malt. Speyside to najsłynniejszy rejon produkcji tego rodzaju whisky

Dzień 6. Herbatka u królowej i najmniejsza destylarnia whisky

Ruszymy na południe i - jeżeli królewska rodzina akurat nie będzie korzystała ze swojej rezydencji - przejedziemy do zamku Balmoral. Po południu ruszymy do Pitlorchy. To wiktoriański kurort w górach Grampian, pięknie położonego między jeziorem, rzeką, górami i lasem. Tu mieści się też najmniejsza gorzelnia Szkocji. Założona w 1825 roku, destylarnia od zawsze prowadzona jest tylko przez trzech ludzi. Produkują jedynie dwanaście beczek na tydzień.

Dzień 7. Szkockie igrzyska

Dziś czeka nas najbardziej nawiedzony zamek Szkocji, wyglądający prawie jak ten z bajek Disney'a - Glamis Castle. Należy do brytyjskiej rodziny królewskiej, urodziła się w nim Królowa Matka. A Szekspir właśnie w nim umieścił scenę zabicia króla w Makbecie. W dodatku dziś odbywają się tu tradycyjne szkockie igrzyska: Scotish Higland Games z najbardziej efektownym rzucaniem pniem sosny. Po południu jedziemy do historycznego St. Andrews, kolebki golfa, siedziby najstarszego w Szkocji uniwersytetu.

Dzień 8. Ostatnie zamki

Poranny spacer po St Andrews. Prócz średniowiecznego zamku będziemy podziwiać wstrząsającą i zrujnowaną katedrą. Na szczęście zachowała się jej wieża z której mamy wspaniały widok na cała okolicę. Przeprawa łódką do zamku Lochleven, gdzie najbardziej dramatyczny rok swego życia spędziła nieszczęśliwa królowa Maria Stuart. A potem ruszamy w stronę lotniska z przystankiem na punkcie widokowym na słynne mosty rzeki Forth a także zatrzymamy się w Falkirk aby pokłonić się mitycznym Kelpiom a także zobaczyć cud techniki - obrotową windę łączącą dwa kanały.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Szkocja

Cena

Cena 990 GBP + 1550 PLN za osobę

Cena zawiera:

  • noclegi w hotelach 3* lub tradycyjnych pensjonatach w pokojach dwuosobowych,
  • sycące szkockie śniadania,
  • autokar z kierowcą według programu,
  • transfery,
  • opiekę polskiego pilota,
  • ubezpieczenie w Signal Iduna KL 10 000 EUR, NNW 15 000 PLN, bagaż 1000 PLN
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny 10 zł/osoba.

Cena nie zawiera:

  • przelotów (od ok. 460 zł liniami Ryanair i Wizzair + bagaż),
  • dopłaty do pokoju jednoosobowego 360 GBP,
  • biletów wstępu oraz opłat za miejscowych przewodników (250 GBP, płatne na miejscu).

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób. Grupa liczyć będzie max. 15 osób.

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Wiemy, że się martwicie czy u nas wszystko ok, bo u południowych wybrzeży Kuby właśnie było trzęsienie ziemi o sile 7 stopni i zbliża się fala tsunami. »
Blog 31-01-2020 Redakcja
Zostaliśmy gwiazdami telewizji kubańskiej! Zaraz lecimy znów na Kubę, ciekawe, czy będą prosić o autografy na ulicy? Żartuję sobie oczywiście :) Julio Acanda kęcił reportaż o Polsce w październiku. Zabraliśmy go do Salsa Libre, żeby zobaczył jak salsę tańczą Polacy. Był pod wrażeniem. Zrobiliśmy sporo wywiadów, niektóre tłumaczyłam - co w czasie imprezy nie było łatwe! Zapraszam do oglądania tego programu - kliknijcie proszę w zdjęcie lub tytuł i obejrzyjcie film poniżej, pod tekstem. »
Blog 20-01-2020 Beata Radecka
- Chcę wrócić już do Kolumbii! - napisała mi smsa Magda, ledwo wylądowała w Polsce. Kolejny raz wróciliśmy z Kolumbii zauroczeni. Szczególnie ludźmi: miłymi, życzliwymi, uprzejmymi. Znów spędziliśmy Sylwestra w przygodnej małej wiosce, tańcząc z Kolumbijczykami. A lekcje tańca wycisnęły z nas siódme poty! I dały bardzo dużo radości. »
Blog 12-01-2020 Beata Radecka
Często pytacie, czy nie dziwnie jest być w grudniu w ciepłych krajach, gdzie bałwanki i Mikołaje prażą się w słońcu pod palmami. Niedawno wróciłam z Karaibów, pełnych świątecznych dekoracji. I tak przyszło mi do głowy, że Jezus przecież narodził się w ciepłym kraju, pod palmami, a nie na śniegu. Uśmiechu, optymizmu i poczucia humoru gorąco Wam życzę - łatwiej z nimi żyć! »
Blog 24-12-2019 Beata Radecka
Gosia i Piotr wymyślili, że zabiorą młodzież i będą spędzać rodzinne święta... ale w Argentynie i Brazylii. Zahaczyli tez o Montevideo w Urugwaju. Serce rośnie, kiedy przysyłają piękne zdjęcia z moich ulubionych krajów. »
Blog 22-12-2019 Beata Radecka
Kuba szumi w głowie i nie chce wyparować. Właśnie wróciliśmy z kolejnego wyjazdu tanecznego i już szykujemy się na kolejny, 23 stycznia! Ekipa była doborowa, pomogła przetwać chwile, które były dla nas wszystkich niełatwe. Bardzo dziękuję za wiatr we włosach, sesje zdjęciowe w kolorowych kabrioletach z kierowcami – dżentelmenami. Uczenie oberka trynidadzkich rumberos. Śniadania na tarasie z widokiem na morze i na góry jednocześnie, kolację pod kilkusetletnią ceibą i tańce z kelnerami. Nurkowanie. Cygar popalanie. Mojito i Cuba Libre. Do następnego! »
Blog 12-12-2019 Beata Radecka