Zapisy na 2018 rok ruszyły, na 2017 już tylko wyjazdy na zamówienie Drodzy i Szanowni, nie mamy już miejsc w naszych grupach na 2017 rok, ale chętnie zorganizujemy dla Was wyjazdy na zamówienie, indywidualne albo grupowe - od jednej osoby do stu, a nawet więcej. Więcej ciekawych propozycji na 2018 w listopadzie, zapraszamy!

Rejs po magicznych wyspach Galapagos

Termin: dowolny
Czas trwania: 4
Zakwaterowanie: kajuty 2-osobowe

Galapagos to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie czujemy się jak w bajce albo niezwykłym, gigantycznym zoo, pełnym zwierząt, która nie odczuwają lęku na widok człowieka.

Rezerwuję…

Opis

Galapagos

Schodzi człowiek z pontonu, i musi mocno uważać, żeby na coś nie wdepnąć. Na przykład na prawie półmetrowe pisklę albatrosa, które siedzi pośrodku ścieżki i rozgląda się bezradnie. Albo na przyglądającego się ciekawie niebieskonogiego głuptaka. Albo na szukającą mamy słodziutką uchatkę. Lub dla odmiany na całe stado legwanów morskich, które nieruchomo wygrzewają się na słońcu, żeby wyrównać temperaturę ciała po męczącym nurkowaniu po odżywcze wodorosty. Galapagos dla miłośników nieskażonej przyrody to po prostu raj!

Najpierw czeka nas przelot i lądowanie na wyspie Baltra. Lotnisko to zostało wybudowane w czasie II wojny światowej, żeby startujące z niego samoloty chroniły strategiczny Kanał Panamski.

Z lotniska dojedziemy do przystani, gdzie po krótkiej przejażdżce pontonem zaokrętujemy się na nasz jacht.

Będziemy mieszkać  na eleganckim jachcie Galapagos Legend, który zabiera maksymalnie 100 pasażerów. Można wybrać też mniejsze jachty, Coral I ( na 36 osób) lub Coral II na 20 osób, ale to rozwiązanie polecam raczej większym grupom zorganizowanym. Na Legend jest więcej miejsca i przestrzeni życiowej, a jednocześnie nie jest tłoczny ani zbyt duży.

Jacht jest z  basenem, troskliwą obsługą oraz dobrą kuchnią. Porzućcie wszelkie nadzieje na schudnięcie, którzy tam zamieszkacie…  W czasie rejsu mamy trzy posiłki dziennie, plus niespodzianki takie jak na przykład fontanna z czekolady czy festiwal lodów.

W czasie rejsu przemieszczamy się głównie nocami oraz w czasie posiłków. Dwa razy dziennie wsiadamy do pontonów, które dowożą nas na Żółwie Wyspy. Tam będziemy mieć lądowania (suche lub mokre, czyli wysiadając trzeba będzie zanurzyć stopy lub nawet też łydki).

Za każdym razem odwiedzamy inną wyspę lub jej część, żeby pospacerować po gigantycznym ZOO pod gołym niebem, i spotkać zwierzaki, które są nas tak samo ciekawe jak my ich.

Będzie można nurkować z figlującymi uchatkami. Są bardzo sympatyczne, choć całkiem sporych gabarytów. Uwaga, lepiej nie chwytać ich za wąsy!

Terminy dowolne, rejsy trwają przez cały rok.

Galapagos Legend ma cztery różne trasy ( dwie czterodniowe i dwie pięciodniowe), którymi pływa po kolei.  Można wybrać jedną z nich, szczegóły i daty przesyłam wszystkim zainteresowanym. Można też łączyć w dowolnych kombinacjach, wtedy chętni płyną na rejs 9, 13 lub 15 dniowy.

Cena: od 1370 USD

Cena obejmuje

Cena: od 1370 USD

Cena zawiera: 4 dni (3 noce) rejsu, zakwaterowanie w kajucie 2 osobowej, 3 posiłki dziennie, dwie wycieczki pontonami na ląd pod opieką wykwalifikowanego przewodnika - przyrodnika, transfery.

Cena nie zawiera: przelotów, napoi do obiadów i kolacji, wstępu do Parku Narodowego Galapagos 110 USD (płatne na miejscu), opłat paliwowych, napiwków.

Serdecznie zapraszam!  Beata Radecka

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka
Ruszamy na poszukiwanie słynnych waranów - smoków z Komodo. Największe i najgroźniejsze jaszczury na świecie: potrafią skonsumować i wołu, i jelenia. Ale my się smoków nie boimy... »
Blog 22-07-2017 Beata Radecka