Zapisy na 2018 rok ruszyły, na 2017 już tylko wyjazdy na zamówienie Drodzy i Szanowni, nie mamy już miejsc w naszych grupach na 2017 rok, ale chętnie zorganizujemy dla Was wyjazdy na zamówienie, indywidualne albo grupowe - od jednej osoby do stu, a nawet więcej. Więcej ciekawych propozycji na 2018 w listopadzie, zapraszamy!

Szwajcaria koleją z Ekspresem Lodowcowym

Termin: 5 - 12 sierpnia 2018
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: hotele 4*

Podróż po Szwajcarii udała nam się znakomicie! To raj dla miłośników pięknych pejzaży i pociągów: czyściutkie, punktualne, a z oknami przesuwają się ośnieżone nawet w środku lata szczyty, szmaragdowe jeziora usiane białymi żaglami, zieloniutkie łąki wyglądające jak angielski trawnik. Zwiedzimy zamożny Zurych, ekskluzywne Sankt Moritz, klimatyczne Zermatt, leżące u stóp najsłynniejszej góry Szwajcarii, czyli kultowego Matterhornu. A na deser zabytkowa, urokliwa Lucerna, położona tuż na Jeziorem Czterech Kantonów. Przejedziemy się też obowiązkowo kultowym Ekspresem Lodowcowym!

Rezerwuję…

Opis

Zjeżdżamy ze szczytu Pilatus najstromszą kolejką. Przed nami morze gór!
Szwajcaria słynie ze swoich kolei oraz kolejek.
Beata Radecka

Dzień 1. Stolica szwajcarskich finansów i urokliwe Miasto Róż

Lecimy do Zurychu, nieformalnej stolicy finansowej kraju. Tam się oddycha! Spacerując brzegiem rzeki, podziwiamy kościoły (między innymi znany z największej tarczy zegarowej Świętego Piotra, słynny z witraży Marca Chagalla Fraumünster oraz Grossmünster, gdzie można wspiąć się na wieżę po 187 stopniach). Popłyniemy stateczkiem w rejs po jeziorze, nad którym leży Zurych. Udamy się do urokliwego Miasta Róż, czyli Rapperswil, położonego nad brzegiem długiego jeziora. W zamku na wysokiej górze znajduje się Muzeum Polskie, gdzie dowiadujemy się całkiem sporo o Polakach w Szwajcarii i Szwajcarach w Polsce. W drodze do Gryzonii, największego kantonu,zobaczymy obrazki Szwajcarii takiej jaką sobie wyobrażamy - zieloną i uporządkowaną. Przejedziemy pociągiem, a potem autobusem do samego hotelu. Nocujemy w Laax, znanym ośrodku narciarskim.

Szwajcaria - Zurich widziany ze szczytu wieży
Beata Radecka

Dzień 2. Patrząc z góry na przełom Renu

Na rozgrzewkę mamy słynny szlak kulinarny  Wald & Wasser, gdzie spacerując wśród przyrody, gór i lasów zobaczymy lazurowe, niczym śródziemnomorskie jezioro Cauma, a potem z góry, z zawieszonego nad przepaścią punktu widokowego podziwiać będziemy głęboki przełom Renu Po dwunastokilometrowej trasie spacerowej przejedziemy do eleganckiego Sankt Moritz. Najpierw słynnym żółtym postbusem, a potem pociągiem! To już część słynnych kolei retyckich, z imponującymi wiaduktami i tunelami, w mozole wykuwanymi ponad 100 lat temu. Linia Albula wpisana jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dzień 3. Koleje retyckie, światowe życie i uciekający lodowiec

Możemy do oporu najeździć się koleją retycką. Warto jednak choć na chwilę opuścić wpisane na listę UNESCO wagoniki aby przespacerować się do lodowca Morteratsch. Sto lat temu taka wycieczka mogłaby się odbyć między jednym a drugim pociągiem. Teraz do czoła lodowca trzeba iść prawie 3 km, po drodze mijając tablice o zasięgu lodowca. Maniacy kolei mogą wybrać się dalej w kolejową wycieczkę do okrągłego wiaduktu Brusio. Koniecznie trzeba też pójść na spacer wokół jeziora i w miasteczku, lubianego przez znanych i bogatych. Miłośnicy markowych sklepów na pewno znajdą coś dla siebie!

Szwajcaria - Matterhorn wyłania się zza chmur
Beata Radecka

Dzień 4. Kultowy Ekspres Lodowcowy

Wyruszymy jednym z najwolniejszych ekspresów świata. Szwajcarzy lubią mieć wszystko „naj”. Glacier Express nie jest wolniejszy od pociągu na trasie Kraków -Zakopane, ale widoki z mostów ( jest ich na trasie ponad 290!), nagłe wjazdy do tuneli ( dokładnie będzie ich 91), lodowce, przełom Renu, tym razem widziany z dołu i ośnieżone szczyty - to wszystko sprawia, że przejazd tym właśnie pociągiem jest jednym z najpiękniejszych przeżyć nie tylko dla miłośników kolejnictwa. Pociąg wyjedzie z Sankt Moritz o 8.00 a przybędzie do Zermatt punktualnie o 16.00. Jak w szwajcarskim zegarku. Będziemy mieć czas na spacer po pełnym atmosfery miasteczku, z zabytkowymi, drewnianymi domkami, lub wypoczynek i wygrzanie się w hotelowym spa.

Dzień 5. Świat śniegu i wnętrze lodowca

Zermatt byłoby jednym z setek kurortów, gdyby nie Matterhorn. Na charakterystyczny, stromy szczyt nie trzeba się wspinać, żeby zobaczyć go z bliska. Kolejka linowa na Klein Matterhorn (3883 n.p.m) została zbudowana głównie z myślą o narciarzach. Ale i zwykli turyści mogą się przekonać jak się oddycha rozrzedzonym powietrzem. Zobaczymy, jak śniegiem cieszą się liczni zazwyczaj na szczycie Azjaci! Powoli spacerując zwiedzimy wnętrze lodowca - Glacier Paradise. Z pięknymi lodowymi rzeźbami na pewno chętnie się sfotografujemy! W zależności od kondycji można zjeżdżając częściowo kolejką wybrać się na krótszy  lub dłuższy spacer do Zermatt. Po południu zwiedzimy starą część wioski oraz Muzeum Matterhornu. To jest także jedno z najlepszych miejsc na zakup pamiątek.

Szwajcaria - we wnętrzu lodowca
Beata Radecka

Dzień 6. Jęzory lodowców i alpejskie łąki

Kolejny dzień w sercu gór. Najlepiej oglądać imponujące lodowce z kolejki na Gornergrat. Ze szczytu jest ich widać całe mnóstwo! A kozice pasą się na wyciągnięcie ręki. Kto chce, wchodzi lub wjeżdża na górę kolejką torową, a kto ma ochotę, może też schodzić do Zermatt mając przed sobą cały czas widok na najpiękniejszą górę świata, czyli Matterhorn. W zależności od pogody mamy do wyboru wiele tras i piękne widoki. Wjazd i zjazd kolejką płatny indywidualnie, zależnie od tego do której i od której stacji kupujemy bilet. Pełen bilet ze zniżką kosztuje 42 CHF. Po powrocie z gór jedziemy do Lucerny. To tam własnie tu powstała Szwajcaria! Może nie dokładnie w samej Lucernie, tylko na łąkach Ruthli, podobnie jak Lucerna leżących nad Jeziorem Czterech Kantonów. Wieczorny spacer nad brzegiem jeziora.

Dzień 7. Spacerkiem po wodzie i wjazd najbardziej stromą kolejką świata

Lucerna to moim zdaniem najpiękniejsze miasto Szwajcarii. Stare kamieniczki, pokryte malowidłami, placyki, i oczywiście mosty. Najsłynniejszy jest biegnący ukośnie, drewniany Most Kapliczny, najstarszy kryty w Europie! Z wieżą wyrastającą z wód jeziora, wygląda niebywale malowniczo. Melomanów przyciąga nowoczesne Centrum Kulturalne, gdzie kilka razy w roku odbywają się festiwale muzyki poważnej. Po spacerze po mieście popłyniemy znów w rejs białą flotą, wśród gór i łąk. A przy sprzyjającej pogodzie kto chce warto wjechać zabytkową, najbardziej stromą kolejką świata na górujący nad miastem, stromy szczyt Pilatus. Widoki z niego naprawdę zapierają dech w piersiach, a z góry widać setki ośnieżonych szczytów, kilka jezior miedzy górami i ogromny obszar, ponoć jedną ósmą Szwajcarii! Wracamy z drugiej strony góry oddana do użytku w 2015 roku kolejką linową. Wjazd kolejką na Pilatus płatny jest na miejscu 72 CHF. Pozostałe przejazdy i rejs mamy w cenie. Wracamy na ostatni nocleg w Luzernie.

Szwajcaria

Dzień 8. Muzea, zakupy i powrót

Dzień zakupów, relaksu i czas na spokojne zwiedzanie muzeów. A po południu powrót do domu. Koniecznie z tabliczką szwajcarskiej czekolady!

Program jest ramowy, kolejność zwiedzania może ulec zmianie, a program modyfikacjom - ale zawsze z troską o dobro turystów!

Uwaga: program objęty prawem autorskim, wykorzystywanie w całości lub części bez wiedzy autora zabronione.

Cena 1500 euro

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób. Maksymalnie grupa liczyć będzie 16 osób.

Cena obejmuje

Cena 1500 euro

Kalkulacja dla grupy min. 10 osób. Maksymalnie grupa liczyć będzie 16 osób.

Cena zawiera:

  • noclegi w eleganckich, dobrze położonych hotelach 4* w pokoju 2 - osobowym (dopłata do pokoju 1 os. 650 euro),
  • obfite i smaczne śniadania,
  • na szlaku kulinarnym drugiego dnia trzy posiłki,
  • wszystkie przejazdy pociągami, autobusami, rejsy statkami, transport bagażu, jeśli z dworca do hotelu jest dalej niż 3 minuty pieszo,
  • piękne widoki i szwajcarski porządek,
  • ubezpieczenie KL i NNW,
  • opiekę troskliwego pilota.

Cena nie zawiera:

  • dojazdu lub przelotu ( bezpośredni bilet lotniczy z Warszawy kosztuje w tym terminie od 580 zł),
  • kwoty przeznaczonej na realizację programu, czyli przejazd i rezerwacja miejsca w kultowym Glacier Express, wstępy, przewodników (ok. 250 CHF, płatne obligatoryjnie na miejscu),
  • wycieczek fakultatywnych,
  • usług tragarzy.

Transport: możliwy jest dolot z dowolnego lotniska, tak jak Wam najwygodniej, i spotkanie z grupą w Zurichu. Można też dojechać pociągiem (np. z Berlina) lub własnym samochodem ( samochód zostawiamy wtedy w Zurichu). Dla wszystkich chętnych kupujemy bilety lotnicze, ale jeśli ktoś woli, może kupić je też samodzielnie.

Po Szwajcarii poruszamy się głównie pociągami, statkami, a także słynnym, żółtym postbusem. Warto spakować się do walizki na kółkach oraz wziąć plecaczek jako bagaż podręczny, który przyda się też na wycieczki.

Można wykupić ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę 3000 zł.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Dopłata 45 dni przed wylotem, zgodnie z bankowym kursem sprzedaży Mbanku.

Serdecznie zapraszam! Beata Radecka

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
Uff, ale mieliśmy wrzesień! Bardzo pracowity, ale i pełen satysfakcji: aż siedem grup pojechało z nami w różne miejsca świata, plus niemało turystów indywidualnych. Gruzja, Iran, Hiszpania i Włochy w kilku wariantach, Czechy, Austria... Serdecznie dziękujemy wszystkim za zaufanie, oraz za wspaniałe towarzystwo. Teraz październik też bardzo pracowity, ale bardziej egzotyczny: zaraz Monika Witkowska leci z ekipą pod Annapurnę, Beata Radecka do Korei i na Tajwan, i już szykujemy kolejne trasy. Trzymajcie kciuki! »
Blog 04-10-2017 Redakcja
- Czy macie teraz turystów na Kubie? - spytała mnie kolejna osoba z troską, wiedząc o szalejącym na Karaibach huraganie. Irma uderzyła w Kubę z prędkością 256 km/godz, łamiąc ogromne drzewa, i zmiatając całe budynki. - Nie, bo wrzesień to w tamtym regionie pora huraganów, dobrze o tym wiemy i nie wysyłamy klientów na spotkanie z nimi oko w oko! Nawet kiedy są baaaardzo tanie bilety lotnicze na ten okres... Szalejąca obecnie na Karaibach Irma to huragan najwyższej, piątej kategorii. Na szczęście nikt nie zginął, ale cały czas nie ma prądu i wody nawet w odległych od wybrzeży miejscowościach. Wiem o tym od kubańskich znajomych, z którymi udało mi się skontaktować. »
Blog 11-09-2017 Beata Radecka
Teo, nasza pełna energii przewodniczka, wygląda jak gruzińska księżniczka. Razem z nią i z naszą sympatyczną i bardzo zgraną grupą dotarliśmy do dwóch unikatowych skalnych miast, do stóp Kaukazu, Kachetii winem płynącej oraz do źródeł mineralnej wody Borżomi. »
Blog 09-09-2017 Beata Radecka
A właściwie niewielki jej fragment, jak przyjrzymy się mapie. Cały kraj ma powierzchnię podobną do Europy! Tyle że między wyspami jest morze... Największym odkryciem tego lata była Sumba. To duża wyspa, gdzie za narzeczoną trzeba dać co najmniej dziesięć byków i tyleż koni, na pogrzebach zapisują rozmiary byczych rogów, na nagrobkach przed domami suszą się naczynia, a turystów spotkaliśmy dwójkę... »
Blog 02-08-2017 Beata Radecka
Co prawda przemierzyliśmy tylko 8 wysp z 18 tysięcy, więc ciągle jeszcze sporo nam brakuje, ale Indonezja i tak zachwyca nas różnorodnością. Mozaika religii, kultur, krajobrazów. I ogromna uprzejmość i życzliwość ludzi. Uwielbiają sobie robić z nami zdjęcia, mogłam poczuć się jak biały miś z zakopiańskich Krupówek. »
Blog 26-07-2017 Beata Radecka
Ruszamy na poszukiwanie słynnych waranów - smoków z Komodo. Największe i najgroźniejsze jaszczury na świecie: potrafią skonsumować i wołu, i jelenia. Ale my się smoków nie boimy... »
Blog 22-07-2017 Beata Radecka