Capri, Sorrento, Neapol - romantyczne Południe Włoch

Termin: 11 - 18 maja 2019
Czas trwania: 8
Zakwaterowanie: hotele 3*

„Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca, pamiętasz morze niebieskie wśród palm?” Popłyniemy w rejs na Capri i na uroczą Proscidę, odwiedzimy romantyczne Sorrento, imponującą rezydencję Caeserta, malownicze Wybrzeże Amalfijskie i słynny rajski krużganek przy katedrze w Amalfi, zwiedzimy muzea i kościoły Neapolu, zadumamy się w ruinach zasypanych popiołami Wezuwiusza Pompei i Herkulanum. Pospacerujemy wśród greckich światyń Paestum. Będziemy w aż siedmiu obiektach z listy UNESCO! Wyjazd dla osób nastawionych na intensywne zwiedzanie, przygotowany dla Stowarzyszenia Historyków Sztuki – ale zapraszamy wszystkich chętnych!

Rezerwuję…

Program

Najpiękniejszy widok na Capri - ostre skały Faraglioni przy wejściu do portu Marina Piccola, Włochy
Beata Radecka

Dzień 1. Caserta - wspaniała rezydencja Burbonów.

Bezpośredni przelot z Modlina do Neapolu. Prosto z lotniska jedziemy do Caserty - imponującej rezydencji królewskiej Burbonów. Gigantyczne założenie pałacowo - parkowe miało rywalizować z Wersalem oraz pałacem królewskim w Madrycie. Jest największą rezydencją wzniesioną w XVIII-wiecznej Europie, ma 1200 komnat, 143 okna, 34 klatki schodowe, a dookoła 120 hektarów parku. Po zwiedzaniu jedziemy na nocleg w okolice Peastum.

Dzień 2. Doryckie świątynie Paestum i oszałamiające widokami Wybrzeże Amalfijskie

Amalfi - rajski krużganek średniowiecznej katedry, Włochy
Beata Radecka

Od rana czeka nas eksploracja terenów wykopalisk w Paestum, gdzie w spokoju będziemy delektować się widokiem znajdujących się w świetnym stanie potężnych doryckich świątyń. Odkryto je dopiero w XVIII wieku. Trzy dekady później przybył tam sam Goethe, który czerpał natchnienie z nich dla swojej poezji. Pojedziemy do Salerno, dawnej kolonii rzymskiej, która w roku 839 stała się stolicą samodzielnego księstwa. To właśnie tam założono słynną szkołę medyczną - Schola Medica Salernitana, uważaną do dziś za jeden z pierwszych średniowiecznych uniwersytetów.W katedrze przystaniemy przy grobie św. Mateusza, patrona miasta. Potem zwiedzimy najbardziej znane miejscowości na Wybrzeżu Amalfitańskim. W Amalfi , zawieszonym na stromym zboczu, pospacerujemy krętymi uliczkami miasteczka, zwiedzimy ogromną katedrę św. Andrzeja ze słynnym orientalnym w formie rajskim krużgankiem. Na trasie koniecznie należy wstąpić (i najlepiej zostać na zawsze) do Ravello – nieco wyżej położone z cudnymi widokami, przestrzenią, spowite dźwiękami muzyki oraz zapachem cytryn i wina. Ravello leżące na stromej skale na wysokości ok. 350 m n.p.m., z panoramicznym widokiem na długi odcinek wybrzeża Morza Tyrreńskiego jest najpiękniejszą miejscowością w regionie. Słynie z obszernych willi i zabytkowych kościołów. Willa Rufolo, którą zbudowano w XIII wieku,wzmiankowana jest przez Giovanniego Boccaccia w Dekameronie. Otaczają ją wspaniałe ogrody kwiatowe, z których roztacza się piękny widok na okolicę. W 1880 roku odwiedził Ravello Richard Wagner. Z notatki, jaką zostawił w księdze gości wynika, że w ogrodach Rufolo znalazł inspirację do scenografii (czarodziejski ogród Klingsora) 2. aktu Parsifala.

Positano - kolorowe domki piętrzą się amfiteatralnie nad zatoką, Włochy
Beata Radecka

Dzień 3. Wróć do Sorrento, odkryj Pompeje.

„Wróć do Sorrento” pieśń pod tym tytułem , tłumaczoną z włoskiego, wyśpiewała przed laty Anna German. „Spójrz jak morze słodko wzdycha, szafirowe snując tonie” . Rzeczywiście Sorrento leżące wśród gajów cytrynowych na wysokim klifie ma wiele uroku. „Odkopywaliśmy miasto Pompeję jak się odkrywa spodziewane lądy, gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje jutro ujrzane potwierdzą poglądy” tak śpiewał onegdaj Jacek Kaczmarski. I my będziemy odkrywać miasto Pompeje, jedno z trzech miast które 24 sierpnia 79 roku n.e. zniszczył wybuch Wezuwiusza. Popiół wulkaniczny doskonale zakonserwował budowle i przedmioty, tak że dzięki tej tragedii możemy poznać dokładnie wygląd średniego rzymskiego miasta i życie jego mieszkańców. Podumać nad psem, którego nikt nie spuścił z łańcucha… W niedalekim Torre Annunziata w starożytności było nadmorskie miasto Oplontis. Tam zobaczymy Villa di Poppea, czyli skromny dom Poppei Sabiny, żony Nerona. To kolejna, po Pompejach i Herkulanum budowla, którą zakonserwował dla kolejnych pokoleń wybuch Wezuwiusza . Freski są wciąż kolorowe, a jednocześnie subtelne. Z zasypanych miast do zwiedzania zostaje jeszcze Herkulanum, zamożne miasto willi. Tam prawdopodobnie przenosili się mieszkańcy Pompei, którzy się wzbogacili na handlu.

Urokliwe Sorrento leży wysoko na skale, Włochy
Beata Radecka

Dzień 4. Jaskinia Sybilli, amfiteatr i piękna wyspa.

Wybieramy się do Kume, to najstarsza kolonia grecka na terenie Italii, założona ok. 1050 p.n.e. Według Pliniusza Starszego piasek z plaży w Kume wykorzystywany był do produkcji szkła w czasach rzymskich.Miasto było znane w starożytności z przepowiedni słynnej Sybilli Kumańskiej. Będziemy mogli zobaczyć jej jaskinię! A także świątynię Apollina, świątynię Jupitera oraz Arco Felice. W Pozzuoli były kiedyś dwa amfiteatry. Do dziś zachował się większy, amfiteatr Flawiusza z II w.n.e. , który ma wymiary 147 x 118 m i jest trzecim co do wielkości amfiteatrem dawnego imperium rzymskiego. Ma też najwspanialsze podziemia ze wszystkich zachowanych amfiteatrów. W tym właśnie amfiteatrze nakręcono wyścig rydwanów z filmu "Ben Hur" . Niedaleko leży Solfatara, aktywny krater wulkaniczny, ale wygląda zupełnie inaczej - to rozległe zagłębienie, nad którym unosi się intensywny zapach siarki, docierający w wietrzne dni aż do Neapolu. Procida to urocza, malutka wyspa, na którą popłyniemy promem. Najciekawszy jest port Corricella, z szeregiem starych, kolorowych domków.

Zaułki miasteczek na Wybrzeżu Amalfijskim, Włochy
Beata Radecka

Dzień 5. Romantyczne Capri.

Panoramicznie położone u stóp góry miasteczko Capri, Włochy
Beata Radecka

„Pamiętasz Capri wśród kwiatów i słońca, pamiętasz morze niebieskie wśród palm?” w rytm tego starego tanga, przeboju śpiewanego przez Mieczysława Fogga, udamy się w rejs na Capri - jedną z najbardziej malowniczych wysp na świecie, miejsce spotkań i wypoczynku światowej „śmietanki towarzyskiej”. Pospacerujemy po Piazza Umberto, Pizza Vittoria, zobaczymy kościół San Michele, a jeżeli pogoda pozwoli, popłyniemy do słynnej Lazurowej Groty (dodatkowo płatne na miejscu, wstęp do Lazurowej Groty 14 euro, przejazdy ok. 7 euro). Powrót wodolotem do Neapolu.

Turkusowe wody Wybrzeża Amalfitańskiego, Włochy
Beata Radecka

Dzień 6. Miasto pod wulkanem.

"Zobaczyć Neapol i umrzeć…" - to słowa Goethego, który był wielkim miłośnikiem stolicy włoskiego południa. Będziemy więc poznawać Neapol , który leży malowniczo nad zatoką , z widokiem na słynny wulkan Wezuwiusz. Od wieków rytm życia i celebracji wyznacza kult świętych. Zobaczymy najładniejsze miejsca: sławny teatr San Carlo (41 lat starszy od La Scali w Mediolanie!) pałac Królewski, zamek Castel Nuovo, Galerię Umberto I, Capodimonte, kościół S. Francesco, zwiedzimy Pinakotekę.

Nad mariną w Neapolu góruje potężny Wezuwiusz, Włochy
Beata Radecka

Dzień 7. W kolebce pizzy.

Niektórzy mówią, że Neapolu się nie zwiedza, ale przeżywa i odkrywa. Może dlatego miasto wzbudza takie emocje wśród odwiedzających: albo się go kocha albo nie znosi. Piękny widok na miasto jest z zamku Castel dell’Ovo, położonym przy samym lungomare, czyli promenadzie, Stamtąd droga prowadzi na Piazza del Plebiscito , który nazwano na cześć plebiscytu przeprowadzonego w roku 1860. To dzięki niemu Królestwo Obojga Sycylii zostało przyłączone do państwa włoskiego. Zwiedzimy też kościoły: Monteoliveto, S. Chiara, II Gesu Nuovo, S. Domenico Maggiore, Capella Sansevero, katedrę, Girolamini, S. Lorenzo Maggiore. Dla chętnych czas w Muzeum Archeologicznym. Ale nie samymi zabytkami żyje człowiek. Ponieważ właśnie z Neapolu pochodzi pizza, trzeba więc jej spróbować. Położone nad Zatoką Neapolitańską miasto słynie także z owoców morza i ryb – koniecznie trzeba spróbować świeżych muli (cozze), krewetek (gamberi), kałamarnic (calamari) czy ośmiornic (polipi). Kuchnia pyszna, ale prawa neapolitańskie – wrażenie chaosu, korki na ulicach, hałas , jednak wszystko jakoś całkiem sprawnie funkcjonuje. Miasto kipi życiem, handlarze głośno zachwalają towary , pranie suszy się na balkonach i między budynkami pnącymi się ostro na wzgórza.

Neapol - kościół świętego Ferdynanda, Włochy
Beata Radecka

Dzień 8. Czas powrotu

Przejazd na lotnisko w Neapolu, bezpośredni przelot do Warszawy i zakończenie wycieczki.

Program jest ramowy, może ulec zmianie lub modyfikacjom, ale zawsze z troską o dobro turystów.

Program jest objęty prawem autorskim, kopiowanie w całości lub części zabronione!

Cena

Cena 1950 PLN + 990 EUR

Kalkulacja dla grupy liczącej min. 12 osób.

Cena zawiera:

  • Przeloty Warszawa – Neapol - Warszawa,
  • Transfery i przejazdy autokarami lub busami,
  • Noclegi ( hotele 3*), pokoje dwuosobowe ( dopłata do pokoju jednoosobowego 370 euro),
  • 2 posiłki dziennie: śniadania i obiady lub kolacje. Napoje do obiadów i kolacji płatne dodatkowo,
  • Opiekę polskiego pilota,
  • Usługi lokalnych przewodników,
  • Ubezpieczenie kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków.

Cena nie zawiera:

  • Biletów wstępu do zwiedzanych obiektów, komunikacji w Neapolu, promów ( 180 euro),
  • Napojów do obiadów i kolacji,
  • Napiwków ( 40 euro),
  • Ewentualnych opłat za fotografowanie i filmowanie.

Istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od kosztów rezygnacji (zgodnie z warunkami ubezpieczyciela, w przypadku poważnej choroby, hospitalizacji itp.), które kosztuje 3% ceny wycieczki.

Chętnych proszę o zaliczkę w chwili zapisu w wysokości 1950 zł/os.

Nr konta: 29 1140 2004 0000 3102 3205 9779

Rezerwuję…

Jeżeli chcesz wziąć udział w tej wyprawie, skontaktuj się z nami używając przycisku powyżej. Opublikowany tu program nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego i nie jest załącznikiem do umowy zgłoszenia.

Poprzedni | Losowy | Następny


Aktualności
W Armenii świętowaliśmy złote wesele moich rodziców. Nawet święta góra Ararat stanęła na wysokości zadania i ukazała się w całej krasie. Nigdy przedtem nie widziałam jej tak wyraźnie. I to nie tylko ja, ale nawet miejscowi przewodnicy, a niemłody już kierowca z zachwytem robił zdjęcia. Niespodziankom nie było końca: wznosiliśmy toasty słynnym koniakiem Ararat ( tym samym, którym delektował się Winston Churchiil), jedliśmy obiad w jaskini, przewodniczka zaskoczyła nas ogromnym tortem w sercu gór, i degustowaliśmy lokalne wina. Dziękuję całej naszej wspaniałej grupie za cudowną atmosferę! »
Blog 11-10-2018 Beata Radecka
- Zakochałam się. W Ugandzie! Kiedy usłyszałam to od Donaty, która objechała ponad pół świata, od razu zrozumiałam, że to poważna sprawa. - Spotkanie z gorylami jest jednym z najbardziej magicznych doświadczeń w życiu - ze skrywanym podekscytowaniem tłumaczy mi dalej. Na dodatek Donata zupełnie przypadkowo trafiła w internecie na polsko-ugandyjską inicjatywę stworzoną po to, by pomagać najmłodszym dzieciom - porzuconym lub osieroconym. Zaangażowała się i już drugi raz pojechała tam jako wolontariuszka. Dla nas przygotowała autorską trasę dla miłośników dzikiej przyrody, którą poprowadzi w czerwcu. Pozwólcie, że przedstawię Wam Donatę Jończyk. »
Blog 04-10-2018 Beata Radecka
Ruszamy właśnie do Armenii. Trochę smutno, bo właśnie zmarł wielbiony przez Ormian charyzmatyczny piosenkarz Charles Aznavour - co prawda urodzony w Paryżu, ale z ormiańskich rodziców. Miał 94 lata, więc w sumie piękny wiek osiągnął. Armenia to kraj malutki - powierzchnia jak województwo wielkopolskie, ludności zaledwie trzy miliony, ale za to jacy! Mądrzy, sprytni, serdeczni i gościnni. Już się cieszę na tę podróż! »
Blog 03-10-2018 Beata Radecka
Pytacie nas coraz częściej - jedni chcą jechać w czasie ferii zimowych, inni nie. Żeby wszystkim dogodzić, będziemy działać naprzemiennie: w tym roku salsowy wyjazd na Kubę będzie w lutym, w czasie ferii mazowieckich, a Dominikana w styczniu, w ferie wielkopolskie i małopolskie. A w 2020 roku zrobimy na odwrót. Szykujcie się! »
Blog 01-10-2018 Redakcja
Właśnie skończyło się bardzo intensywne dla mnie, podróżnicze lato. Dziękuję Wam, że zdecydowaliście się na podróże organizowane przez nasze biuro. Bardzo miło mi było przemierzać z Wami szlaki, zwiedzać, pływać i tańczyć. Już szykujemy wycieczki na przyszły rok - dajcie znać jak najszybciej, dokąd chcecie się wybrać! »
Blog 15-09-2018 Beata Radecka
- Za rok też jedziemy do Szwajcarii! Tylko tym razem zachodniej – jak jeden mąż oświadczyli wszyscy z naszej sierpniowej szwajcarskiej wyprawy w czasie ostatniej kolacji w Lucernie. Siedzieliśmy na starym mieście, nad brzegiem rzeki o wodzie tak kryształowo przejrzystej, że trudno uwierzyć, że płynie przez centrum dużego miasta. Grupa liczyła zaledwie sześć osób, ze mną, pilotką, siedem. I od pierwszego dnia czuliśmy się jak w gronie starych przyjaciół. Zauroczyły nas szwajcarskie góry, ośnieżone szczyty, lodowce, czyściutkie miasteczka i punktualne pociągi, którymi szybko i komfortowo przemierzaliśmy kraj zegarków i czekolady. »
Blog 13-08-2018 Beata Radecka