W grupach na majówkę nie mamy już miejsc, na ten czas możemy przygotować wyjazd na zamówienie.

Korea Południowa i Tajwan – nowa, unikatowa trasa przetarta!

28.10.2017 Beata Radecka

Z ręką na sercu muszę przyznać: jak jest nas razem ze mną dwanaście, tak wszystkie zgodnie twierdzimy, że to jedna z najciekawszych podróży. Odkrywamy, że istnieją kraje, gdzie wszystko działa jak trzeba, a ludzie mogą być niewiarygodnie uprzejmi i uśmiechnięci. Tradycyjne koreańskie stroje, czyli han boki, są śliczne, i teraz bardzo popularne – można je wynająć i paradować w nich po ulicach, a najlepiej po pałacach i ogrodach. Tam zdecydowanie pasują najbardziej, czujemy się jak na planie filmu kostiumowego. A kulinarna strona wyjazdu po prostu nas obezwładnia: trzy razy dziennie kosztujemy pyszności z mnóstwa ustawianych przed nami talerzyków i miseczek. Kilkanaście dań to norma!

Obrazek niżej podpisany
Beata Radecka
Hanboki, czyli tradycyjny koreański strój. Seul, Korea
Skalisty, wietrzny przylądek w parku Yehliu. TaiwanŚwiątynia taoistyczno - buddyjska. Jak widać, wyznawcy różnych religii mogą nie walczyć, nie spierać się, ale modlić ramie w ramię. Luchang, TajwanŚwiątynia nad jeziorem Sun Moon Lake. TajwanNa straganie w dzień targowy... ostrygi, krewetki, ośmiornice... Czyli proste jedzenie, co wpadło w sieciSekretny ogród w Changdeokgung, jednym z pięciu pałąców w Seulu. Napotkałyśmy grupę Koreanek w hanbokach - prawda, że ślicznie wyglądają? Seul, Korea