Najlepsze wyjazdy taneczne! Salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia, Sylwester w Kolumbii i słynny festiwal w Cali oraz bachata na Dominikanie 6 - 18 lutego 2020! »

Jak działa internet na Kubie

08.04.2019 Beata Radecka

Czy na Kubie działa internet? - często mnie pytacie. Tak, z każdym rokiem coraz lepiej, obserwuję to od 7 lat: policzyłam właśnie, tyle lat już jeżdżę na Kubę! Ale trochę inaczej, niż w innych krajach. Poczytajcie, nakręciłam też dla Was krótki film na skwerku, gdzie korzysta się z sieci.

Obrazek niżej podpisany
Beata Radecka
Hot spot na Kubie zazwyczaj jest na świeżym powietrzu...

Na Kubie internet jest zjawiskiem społecznym, jak zresztą całe życie. Ludzie spotykają się na ulicach oraz skwerkach, i gadają. Ze sobą – i z babcią, którą wujek zabrał do Miami. Bo właśnie na skwerkach zainstalowano wifi. Ale nie myślcie, że je odpalicie ot tak! Na Kubie nic nie jest zbyt proste…

Żeby zalogować się, trzeba kupić kartę – zdrapkę. A żeby kupić, musimy albo stać w zazwyczaj długaśnej kolejce do państwowej firmy Etecsa (taka kubańska Tpsa). Pamiętajcie – tam nadal jest komuna i państwowy monopol. Kiedyś w Trynidadzie czekałam w wooolno posuwającej się kolejce prawie dwie godziny. Urzędnicy pracę szanują, i celebrują z namaszczeniem… Kart zabrakło dwie osoby przede mną! Na szczęście zaczyna kwitnąć prywatna inicjatywa. Lokalni kolesie kupują karty, a potem odsprzedają je po wyższej cenie. Nie zapłacisz dolara czy dwa więcej, żeby uniknąć kolejki i mieć kartę od razu, na skwerku? Pewnie że zapłacisz! Small business kwitnie… Ile kosztuje? Normalnie, czyli w Etecsie 1 cuc (dolar mniej więcej) za kartę godzinną, 5 cuc za pięciogodzinną. Są też karty półgodzinne. Ważne - trzeba wylogować się uważnie jak kończymy korzystanie z netu, bo inaczej może pożreć nam całą sumę.

Teraz idzie nowe, rząd pokazuje swą łaskawość i Kubańczycy mogą wykupić dostęp do wifi w domu. Drogo, ale da się. Oczywiście wifi jest też w hotelach. Ale trzeba mieć zdrapkę! I tak dobrze, że ceny jak na kieszeń turysty są w miare przystępne. Cztery lata temu za godzinę internetu w hotelu Melia Habana płaciliśmy po 10 cuc… Ale pamiętajmy, że sporo Kubańczyków na państwowych posadach zarabia 20 - 40 cuc. Miesięcznie!

Niedawno przeżyłam mały szok - prywatne restauracje reklamują się że mają wifi. Jasne, że przyciągają klientów. Cieszą się jak dzieci! Ale uwaga – żeby z niego korzystać, na ogół też trzeba wlogować się przy użyciu karty – zdrapki.