Najlepsze wyjazdy taneczne! Bachata na Dominikanie 21 listopada - 3 grudnia, salsa na Kubie 27 listopada - 10 grudnia, sylwester w Kolumbii i słynny festiwal w Cali »

Czy goryle lubią turystów?

29.03.2019 Donata Jończyk i Beata Radecka

- Czy goryle chcą być odwiedzane? Może lepiej zostawić je w spokoju? – pytacie mnie, kiedy piszemy o wyprawie do Ugandy. Dobre pytanie, bo naszą zasadą numer jeden jest odpowiedzialna turystyka. Szanujemy zwierzęta, i dlatego na naszych wyprawach staramy się nie zakłócać ich normalnego życia ku uciesze turystów i nie męczyć ich.

Obrazek niżej podpisany
Donata Jończyk
Spotkanie z gorylami górskimi to jedno z najbardziej niesamowitych przeżyć

Ale goryle górskie żyją dzięki temu, że spotykamy się z nimi! Jak to się dzieje? Już wyjaśniam: goryle górskie mają stosunkowo niedaleko wiosek. Dość biednych wiosek. Jakiś czas temu polowanie na goryle było dla miejscowych po prostu źródłem utrzymania. I było ich z każdym rokiem coraz mniej.

Teraz rząd wprowadził taki program: większość pieniędzy, które płacimy za permity na goryle, idzie na ich ochronę. Dają miejscowym świnki czy kozy, żeby je sobie hodowali. Po co więc mają ganiać po górach i lasach żeby szukać goryli, skoro mają zwierzaki koło domu? I to naprawdę działa! Goryle w Ugandzie nie tylko żyją, ale nawet rośnie ich populacja. Aż serce rośnie, kiedy patrzymy na statystyki! I łatwiej wydać całkiem spore pieniądze na drogie permity – kosztują 600 dolarów od osoby za dzień. Ale mamy błogą świadomość, że zrobiliśmy coś dobrego dla świata, że przyczyniliśmy się choć odrobinę do ocalenia zagrożonego gatunku. A to jest warte każdych pieniędzy.

Donata Jończyk

Wizyty u goryli organizowane są w małych grupach, do 8 osób. Dlatego permity, choć kosztowne, tak szybko się kończą. Przewodnicy znają dobrze zwierzaki, bo są tam codziennie - a dzięki temu one ich też znają, i traktują ludzi jako coś normalnego. Nawet kiedy nie ma chętnych na spotkanie z tymi fascynującymi istotami, na przykład w porze deszczowej, przewodnicy i tak są u nich codziennie.